Mistrzynie wracają do Krakowa. Dziewczęta spotkają medalistki na sali

Mistrzynie wracają do Krakowa. Dziewczęta spotkają medalistki na sali

FOT. ZIS Kraków

Na krakowskiej sali znów pojawi się energia, której nie da się pomylić ze zwykłą lekcją WF-u. Otylia Jędrzejczak przywozi do miasta projekt „Mistrzynie w szkołach”, a razem z nim medalistki, które mają pokazać uczennicom, że sport zaczyna się od odwagi i regularności, a nie od rekordów. W czerwcu w hali Szkoły Podstawowej nr 151 spotkają się dziewczęta ze starszych klas, dla których będzie to coś więcej niż szkolne zajęcia. To propozycja z tych, które potrafią zostawić po sobie wyraźny ślad.

  • Otylia Jędrzejczak znów stawia na szkolny WF
  • Medalistki mają pokazać, że motywacja też bywa treningiem
  • Zapisy prowadzą szkoły i miejsc jest tylko tyle, ile zmieści sala

Otylia Jędrzejczak znów stawia na szkolny WF

16 czerwca w hali sportowej przy Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 151 im. Uniwersytetu Jagiellońskiego przy ul. Lipińskiego odbędzie się kolejna krakowska odsłona projektu „Mistrzynie w szkołach”. Za przedsięwzięciem stoi fundacja Otylii Jędrzejczak, a sam pomysł od początku ma prosty cel: zachęcić dziewczęta do ruchu i przypomnieć, że lekcja wychowania fizycznego nie powinna być traktowana jak obowiązkowy dodatek do planu dnia.

Organizatorzy kierują zajęcia do uczennic klas VI–VIII szkół podstawowych oraz szkół ponadpodstawowych. W tle jest nie tylko sport, ale też codzienne nawyki – konsekwencja, troska o zdrowie, lepsze samopoczucie i większa pewność siebie. Taki przekaz zwykle działa najmocniej wtedy, gdy pada z ust osób, które same przeszły drogę od treningu do sportowego szczytu.

Medalistki mają pokazać, że motywacja też bywa treningiem

W poprzednich edycjach projektu obok uczestniczek pojawiały się zawodniczki, których nazwiska znają kibice w całym kraju: Anita Włodarczyk, Justyna Święty-Ersetic, Joanna Jędrzejczyk, Agnieszka Kobus-Zawojska, Małgorzata Hołub-Kowalik czy Natalia Kaczmarek. To właśnie ten element najmocniej odróżnia akcję od zwykłych zajęć sportowych – młode uczestniczki nie dostają gotowej recepty, tylko przykład ludzi, którzy wiedzą, jak wygląda żmudna praca, porażka i powrót na właściwy tor.

W Krakowie projekt ma więc wymiar bardziej osobisty niż pokazowy. Zamiast szkolnej rutyny pojawia się spotkanie z ludźmi, którzy potrafią opowiedzieć o dyscyplinie bez szkoleniowego tonu. Dla wielu uczennic to często pierwszy moment, w którym sport przestaje być oceną z przedmiotu, a zaczyna być przestrzenią do budowania charakteru.

Zapisy prowadzą szkoły i miejsc jest tylko tyle, ile zmieści sala

Rejestracja już ruszyła i odbywa się przez stronę fundacji. Zgłoszenia mogą składać wyłącznie dyrekcje szkół albo nauczyciele, a do udziału dopuszczone będą tylko te placówki, których formularze zostaną potwierdzone przez organizatora i uzupełnione listami uczennic. Liczba miejsc jest ograniczona, więc o wejściu do projektu nie zdecyduje sama chęć udziału, lecz kompletne zgłoszenie.

Warto też pamiętać o skali zainteresowania poprzednią krakowską edycją. Podczas spotkania zorganizowanego w listopadzie 2024 roku w wydarzeniu wzięło udział niemal 500 uczennic z krakowskich szkół. To pokazuje, że na takie inicjatywy jest w mieście wyraźny głód – zwłaszcza tam, gdzie sport łączy się z inspiracją, a nie tylko z tabelą wyników. Partnerem wydarzenia jest Miasto Kraków.

na podstawie: ZIS Kraków.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (ZIS Kraków). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.