Jak pamiętamy Żołnierzy Wyklętych - historia pilota Władysława Śliwińskiego

3 min czytania
Jak pamiętamy Żołnierzy Wyklętych - historia pilota Władysława Śliwińskiego

FOT. Muzeum Lotnictwa Polskiego Kraków

W sercu Krakowa Muzeum Lotnictwa Polskiego przypomina o tych, którzy po wojnie nie złożyli broni. To dzień refleksji nad indywidualnymi wyborami i ceną, jaką płacili ludzie skrzydlatych zawodów - lotnicy, którzy zostali rzuconi z nieba w wir powojennej polityki. 🙂

  • Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych przypomina o losach podziemia i osób związanych z lotnictwem
  • Władysław Śliwiński wrócił do Polski i zapłacił najwyższą cenę za działalność wywiadowczą
  • Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie przypomina tak, żeby te historie dotarły do kolejnych pokoleń

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych przypomina o losach podziemia i osób związanych z lotnictwem

1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych - datę, która odsyła do egzekucji członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia “Wolność i Niezawisłość” 1 marca 1951 roku. Święto ustanowiono ustawą z 3 lutego 2011 roku, ale pamięć o bohaterach ma tyle wersji, ilu jest świadków i opowieści. W Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie te opowieści splatają się z maszyną, mundurem i osobistymi pamiątkami - to tam przypominane są sylwetki lotników, takich jak Wanda Modlibowska, Jerzy Iszkowski, Szczepan Ścibior czy por. Władysław Śliwiński. ✈️

Władysław Śliwiński wrócił do Polski i zapłacił najwyższą cenę za działalność wywiadowczą

Porucznik Władysław Śliwiński to przykład życia, które zaczęło się na lotniczym szkoleniu, przeszło przez pola bitew i zakończyło tragicznie w powojennym więzieniu. Po ucieczce z niemieckiej niewoli dotarł do Francji, a potem do Wielkiej Brytanii, gdzie od września 1942 roku wykonał ponad 170 lotów bojowych w dywizjonach 306., 302., 303. i 316. Jego zwycięstwo nad Fw 190 z 6 września 1943 roku zostało zapamiętane jako znaczący moment w historii dywizjonu 303, a sam Śliwiński otrzymał złoty zegarek jako wyróżnienie od dowództwa. Za odwagę odznaczono go m.in. Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari i dwukrotnie Krzyżem Walecznych.

Decyzja o powrocie do kraju w 1947 roku okazała się punktem zwrotnym. Do Polski przyjechał w lipcu 1947 roku z żoną Myrą Chadwick-Śliwińską, a w 4 czerwca 1948 roku został aresztowany w Warszawie . W toku brutalnego śledztwa postawiono mu zarzuty działalności wywiadowczej i szpiegostwa; śledztwo zakończyło się 20 lipca 1950 roku, a wyrok śmierci ogłoszono 29 lipca 1950 roku. Wyrok wykonano 15 lutego 1951 roku w więzieniu na Mokotowie; miejsce pochówku por. Śliwińskiego pozostaje nieznane. Jego żona została skazana na 6 lat i osadzona w więzieniu w Bydgoszczy-Fordonie. W Warszawie jego imię upamiętnia tablica na murze aresztu przy ul. Rakowiecka 37.

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie przypomina tak, żeby te historie dotarły do kolejnych pokoleń

Wystawy i materiały przygotowywane przez muzeum nie serwują suchych suchych faktów - pokazują ludzkie wybory i konsekwencje. W Krakowie można zobaczyć jak osobiste pamiątki, odznaczenia i opisy misji składają się na opowieść o człowieku, który latał nad Europą, by potem stać się ofiarą politycznej machiny. Jeśli chcesz spojrzeć na historię z bliska, odwiedź ekspozycje Muzeum Lotnictwa Polskiego i przypomnij sobie, że za każdym samolotem stoi czyjeś życie i czyjaś rodzina. 🕊️✈️

(Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o sylwetkach upamiętnionych w muzeum, zajrzyj na stronę Muzeum Lotnictwa Polskiego - tam znajdują się rozbudowane biogramy i materiały źródłowe.)

na podstawie: Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.

Autor: krystian