Nowe twarze nikotyny nadal trafiają do młodych ludzi

Nowe twarze nikotyny nadal trafiają do młodych ludzi

FOT. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna Kraków

W Krakowie znów wybrzmiewa ostrzeżenie, które dotyczy nie tylko palaczy, ale też tych, których przyciągają kolorowe opakowania i obietnice nowoczesności. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna przypomina z okazji Światowego Dnia Bez Tytoniu, że przemysł nikotynowy nie znika, tylko zmienia formę. Tegoroczna kampania WHO pokazuje, jak łatwo produkt uzależniający można opakować w atrakcyjną historię. Największe ryzyko widać tam, gdzie reklama spotyka się z ciekawością młodych ludzi.

  • Nikotyna zmienia ubranie, ale nie traci siły uzależniania
  • Nastolatki pozostają najłatwiejszym celem reklamy
  • Małe przerwy pomagają rozbroić głód nikotynowy

Nikotyna zmienia ubranie, ale nie traci siły uzależniania

Światowy Dzień Bez Tytoniu przypada 31 maja i od lat służy nie tylko przypomnieniu o skutkach zdrowotnych palenia, ale też o metodach, którymi branża tytoniowa i nikotynowa zdobywa nowych użytkowników. W tym roku WHO stawia na demaskowanie atrakcyjności tych produktów i na przeciwdziałanie uzależnieniu od nikotyny. W centrum uwagi nie stoi więc sam papieros, lecz cały mechanizm, który ma sprawić, że nikotyna wyda się mniej groźna, niż jest w rzeczywistości.

W komunikacie WHO wyraźnie widać, że gra toczy się dziś o e-papierosy, saszetki nikotynowe i wyroby zawierające syntetyczną nikotynę. Do ich promocji używa się smaków, mocnych barw i języka sugerującego bezpieczeństwo albo nowoczesność. Organizacja zwraca uwagę, że wraz z nowymi technologiami rośnie też potencjał uzależniający takich wyrobów, a obietnica „lepszej alternatywy” bywa tylko chwytem marketingowym.

Nastolatki pozostają najłatwiejszym celem reklamy

Najwięcej uwagi budzi fakt, że właśnie młodzież jest dziś szczególnie narażona na kontakt z nikotyną w nowych formach. Region Europejski WHO notuje jeden z najwyższych poziomów używania takich produktów przez nastolatków, a w wielu krajach odsetek młodych użytkowników przewyższa skalę używania wśród dorosłych. To nie jest detal statystyczny. To obraz rynku, który najchętniej sięga po osoby jeszcze bez wyrobionego nawyku i bez pełnej świadomości konsekwencji.

Eksperci ostrzegają też, że e-papierosy mogą być dla części młodych ludzi pierwszym krokiem do tradycyjnych papierosów. Szczególnie dotyczy to tych, którzy wcześniej nie palili. Mechanizm bywa prosty, choć skutki są długie – najpierw ciekawość, potem przyzwyczajenie, a później uzależnienie, które trudno odłożyć na półkę razem z samym urządzeniem.

Małe przerwy pomagają rozbroić głód nikotynowy

WHO przypomina, że rzucanie palenia i ograniczanie nikotyny nie dzieje się z dnia na dzień. To proces, w którym ważne są i czas, i wsparcie. Gdy pojawia się silna chęć sięgnięcia po papierosa albo inny produkt nikotynowy, pomocne mogą być proste ruchy – szklanka wody, krótki spacer, zajęcie rąk czymś innym albo odłożenie decyzji na kilka minut.

Właśnie te kilka minut potrafi osłabić głód nikotynowy i przerwać odruch, który dla wielu osób urasta do codziennego rytuału. Z perspektywy zdrowia publicznego nie chodzi więc wyłącznie o zakazy i ostrzeżenia. Chodzi o to, by młodzi ludzie nie wchodzili w nałóg przez produkt sprzedany im jako modny, łagodniejszy albo bardziej stylowy od papierosa.

na podstawie: Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna Kraków.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna Kraków). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.