[PIŁKA NOŻNA] Wisła Kraków – Znicz Pruszków 1:1 – remis lidera w Betclic 1. lidze

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Wisła Kraków – Znicz Pruszków 1:1 – remis lidera w Betclic 1. lidze

Wisła Kraków – Znicz Pruszków 1:1. Po bezbramkowej pierwszej połowie na Synerise Arena – Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana padł niespodziewany remis: gospodarzom nie udało się dowieźć zwycięstwa mimo prowadzenia, a goście uratowali punkt dzięki bramce rezerwowego.

Mecz zaczął się ostro, ale bez trafień do przerwy. Kibice liczyli na szybkie rozstrzygnięcie po przerwie i rzeczywiście tuż po wznowieniu nadzieje Wisły rozbudził zimny prysznic dla przeciwników – w 47. minucie na listę strzelców wpisał się J. Lelieveld, który wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Chwilowo wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem lidera tabeli.

W drugiej połowie tempo rosło, a decydujący punkt zwrotu przyniosła zmiana w szeregach Znicza: na boisku pojawił się B. Ciepiela i to on w 80. minucie doprowadził do wyrównania. Bramkę poprzedził fatalny błąd bramkarza Wisły, którego ten błąd kosztował gospodarzy komplet punktów. Trudno ukryć rozczarowanie na trybunach – 26 939 widzów, rekordowa frekwencja na meczu Wisły w 1. lidze, oglądała, jak lider oddaje punkt drużynie walczącej o utrzymanie. Dla wielu w Krakowie to wynik zaskakujący, niemal sensacyjny.

Jak padły gole i kto zmieniał obraz gry

Strzelcem otwierającego trafienia był J. Lelieveld (47’), a wyrównał B. Ciepiela (80’). To trafienie Znicza było konsekwencją szybkiego wejścia rezerwowego i błędu po stronie Wisły, więc trenerzy obu ekip mieli o czym rozmawiać po meczu. Wisła dokonała podwójnej zmiany już na przerwie – M. Carbo ustąpił miejsca J. Sanchezowi, a J. Krzyżanowski został zmieniony przez J. Lelievelda, który szybko odwdzięczył się golem. Później na boisku pojawiali się m.in. F. Baniowski i E. Omic, a Znicz wzmacniał linię ataku między innymi przez wprowadzenie Ciepieli, który okazał się kluczowy.

Kartki, emocje i finałowa czerwona

Sędzia S. Lezny miał pełne ręce roboty – już w 4. minucie żółtą kartkę otrzymał M. Carbo, później upomnienia dostawali jeszcze A. Yuzvak i F. Duarte. W doliczonym czasie regulaminowym A. Yuzvak dostał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, co podkreśliło nerwowy charakter końcówki. Mimo doliczonych minut wynik nie uległ zmianie i remis przypieczętował się przy głośnym dopingu kibiców.

Dla Wisły to już trzeci remis z rzędu w Betclic 1. lidze, punktacja lidera teraz to 49 punktów; Znicz pozostaje na 15. miejscu z 20 punktami. Dla miejscowych to jest chwila do przemyśleń – strata dwóch oczek na własnym stadionie boli szczególnie przy takiej frekwencji.

Kolejne spotkanie Wisły czeka w poniedziałek 7 marca o 16:30 na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław (I liga – 24. kolejka). Znicz natomiast zagra u siebie z Odrą Opole 8 marca o 11:00 (I liga – 24. kolejka). W Krakowie dyskusje będą się toczyć długo – czy punkt z zespołem z dołu tabeli to cenny remis, czy zmarnowana szansa na powiększenie przewagi?

Wisła KrakówStatystykaZnicz Pruszków
1Gole1

Autor: redakcja sportowa faktykrakowa.pl