Rozchodnik już przykrywa torowisko do Mistrzejowic. Liczby robią wrażenie

Rozchodnik już przykrywa torowisko do Mistrzejowic. Liczby robią wrażenie

FOT. UM Kraków

Na budowie nowej linii tramwajowej do Mistrzejowic pojawił się widok, który łatwo przeoczyć z ulicy, a jednak zmienia charakter całej inwestycji. Wykonawca zakończył układanie mat z rozchodnikiem na tych fragmentach torowiska, które przewidziano do zazielenienia. Dzięki temu zielona nawierzchnia zajmuje już 62 proc. powierzchni objętej projektem, czyli około 15 tys. m². Zamiast trawy wybrano roślinę, która lepiej radzi sobie z upałem, suszą i warunkami panującymi przy torach.

  • Rozchodnik zamiast trawy, bo przy torach liczy się odporność
  • Rachunek za trawę byłby wysoki. ZDMK wylicza wodę i paliwo
  • Zielone torowisko ma tłumić hałas i zatrzymywać wodę

Rozchodnik zamiast trawy, bo przy torach liczy się odporność

W tej części inwestycji postawiono na sedum, czyli rozchodnik, a nie na tradycyjny trawnik. To roślina sucholubna, która dobrze znosi silne słońce, wysokie temperatury i długie okresy bez deszczu. Jej grube liście magazynują wodę, a mocny system korzeniowy pozwala jej przetrwać nawet na ubogim podłożu.

To właśnie dlatego rozchodnik sprawdza się tam, gdzie trawa szybko wysycha, a przy torach dodatkowo staje się łatwopalna. W przypadku linii tramwajowej ma to znaczenie nie tylko estetyczne, ale też bezpieczeństwa – iskra z jadącego tramwaju na przesuszonej nawierzchni może stworzyć realne zagrożenie pożarowe.

Maty rozchodnikowe mają jeszcze jedną przewagę – po prostu nie wymagają tyle pracy. Nie trzeba ich podlewać, kosić ani nawozić, a sama roślina dobrze radzi sobie także w piasku i między kamieniami. Jest odporna na mróz, choroby i szkodniki, więc w miejskich warunkach daje efekt trwały, a nie tylko sezonowy.

Rachunek za trawę byłby wysoki. ZDMK wylicza wodę i paliwo

Przytoczone przez wykonawcę wyliczenia pokazują, jak duża jest różnica między rozchodnikiem a trawą. Gdyby torowisko między skrzyżowaniem ulic Meissnera i Lema a pętlą w Mistrzejowicach obsiać trawą, samo koszenie wymagałoby w skali roku 37 182 litrów paliwa do kosiarek. Do tego doszłyby jeszcze koszty transportu sprzętu, pracowników i wywózki skoszonej trawy.

Jeszcze większe wrażenie robi zużycie wody. Jednorazowe podlanie takiego trawiastego torowiska oznaczałoby 123 970 litrów, a w skali roku aż 5 578 650 litrów. W przypadku zielonego torowiska z rozchodnikiem ten wydatek znika niemal całkowicie, co ma znaczenie szczególnie dziś, gdy każda oszczędność wody przekłada się na mniejsze obciążenie infrastruktury miejskiej.

Zielone torowisko ma tłumić hałas i zatrzymywać wodę

Korzyści nie kończą się na niższych kosztach utrzymania. Rośliny pokrywające maty rozchodnikowe filtrują powietrze, pochłaniają część pyłów i metali ciężkich, a także ograniczają hałas generowany przez tramwaje nawet o 2 do 4 dB. To niewielka liczba na papierze, ale w gęstej zabudowie taka różnica bywa odczuwalna.

Istotne jest też to, że maty mogą zatrzymać nawet 50 proc. opadów. W praktyce oznacza to mniejsze obciążenie kanalizacji podczas ulew i lepsze radzenie sobie z nagłymi skokami deszczu. Do tego dochodzi jeszcze wpływ na temperaturę otoczenia – rozchodnik nie nagrzewa się tak jak beton, dzięki czemu ogranicza efekt miejskiej wyspy ciepła.

W okresie wegetacyjnym torowisko ma też zmieniać wygląd. Zamiast jednolitej, technicznej powierzchni pojawiają się wielobarwne kobierce, które zmieniają się wraz z porami roku. Z perspektywy całej inwestycji to nie tylko detal estetyczny, ale element większej zmiany, która ma uczynić nową linię bardziej odporną na warunki pogodowe i tańszą w utrzymaniu.

Szczegóły inwestycji publikuje ZDMK oraz serwis poświęcony tramwajowi do Mistrzejowic.

na podstawie: Urząd Miasta w Krakowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Kraków). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.