Atak po wyjściu z autobusu w Krakowie. Czterech zatrzymanych

Atak po wyjściu z autobusu w Krakowie. Czterech zatrzymanych

Grupa mężczyzn ruszyła za 24-latkiem, gdy wysiadł z autobusu w rejonie Bieżanowa. Po upadku został zaatakowany i okradziony, a jeden z napastników miał uderzyć go niebezpiecznym przedmiotem. Policjanci zatrzymali czterech podejrzanych, w tym dwóch nieletnich.

Do napaści doszło 26 lipca w Bieżanowie. Z relacji poszkodowanego wynikało, że po wyjściu z autobusu usłyszał krzyki grupy mężczyzn. Napastnicy pobiegli w jego kierunku. 24-latek próbował uciec, ale przewrócił się. Wtedy grupa miała go dogonić, pobić i okraść.

Jeden z agresorów miał posiadać niebezpieczny przedmiot, którym uderzył pokrzywdzonego w rękę. Mężczyzna z obrażeniami trafił do krakowskiego szpitala. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji VI w Krakowie sprawdzili miejsce zdarzenia, jednak sprawcy zdążyli się oddalić.

Kryminalni ustalili osoby podejrzewane o udział w napaści. 3 sierpnia policjanci patrolowali Bieżanów, gdy zauważyli jednego z poszukiwanych mężczyzn. Na widok funkcjonariuszy zaczął uciekać. Policjanci szybko go dogonili i zatrzymali.

42-latek usłyszał zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu, pobicia z użyciem takiego przedmiotu oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Za te czyny, opisane w Kodeksie karnym, grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na działanie w warunkach recydywy kara może zostać zaostrzona. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec mężczyzny tymczasowy areszt na trzy miesiące.

Do drugiego zatrzymania doszło 8 sierpnia na krakowskich Grzegórzkach. Policjanci zatrzymali 20-latka, gdy wychodził z klatki schodowej jednego z bloków. Podczas przeszukania jego mieszkania funkcjonariusze znaleźli mefedron.

Mężczyzna odpowie za udział w pobiciu, posiadanie narkotyków oraz kradzież szczególnie zuchwałą. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór.

W napaści miały uczestniczyć jeszcze dwie osoby. Policjanci ustalili, że chodzi o 15-latka i 16-latka. Obaj zostali zatrzymani, a o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny. Nieletnich umieszczono w schronisku dla nieletnich.

Czterech podejrzanych, obrażenia u przypadkowego pasażera i narkotyki ujawnione przy jednym z zatrzymanych pokazują, jak szybko zwykła napaść po wyjściu z autobusu może przerodzić się w sprawę z poważnymi zarzutami i wieloletnią odpowiedzialnością karną.

na podstawie: Policja Kraków.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji