Na Wieży Mariackiej wciąż gra z takim samym przejęciem. Hejnał nie traci mocy

FOT. Urząd Miasta Krakowa
Na szczyt Wieży Mariackiej prowadzą 272 stopnie, ale to nie schody robią tu największe wrażenie. Najmocniej działa moment, gdy otwiera się okno i nad Rynkiem pojawia się kilka znanych dźwięków, na które czekają turyści, mieszkańcy i ci, którzy zatrzymują się tylko na chwilę. Krzysztof Hatlaś mówi o tym bez zadęcia, choć hejnał zagrał już około trzydziestu tysięcy razy. W Krakowie ten sygnał nie brzmi jak rutyna – raczej jak codzienny znak pamięci.
- Sygnał, który co godzinę zatrzymuje Rynek na kilka sekund
- Legenda o przerwanym dźwięku nadal trzyma się mocno
- Trąbka zaczęła się od rodzinnego marzenia, a skończyła na wieży
Sygnał, który co godzinę zatrzymuje Rynek na kilka sekund
Na Wieży Mariackiej wszystko odbywa się według rytmu, którego nie da się pomylić z niczym innym. Raz na godzinę dzwon wybija pełny czas, a potem z okna płynie melodia, dobrze znana z południowych transmisji i z krakowskiego nieba nad Rynkiem. W ciągu doby taki dźwięk rozlega się 96 razy. Dla jednych to część miejskiego pejzażu, dla innych powód, by na moment przystanąć.
Hejnalista nie gra jednak tylko „w stronę miasta”. Tradycja zakłada cztery wykonania, każde zwrócone w inną stronę, jak dawny sygnał dla całego grodu.
• w kierunku Wawelu
• do władz miasta
• ku Bramie Floriańskiej
• do strażaków i komendanta, jako spadkobierców dawnej służby czuwającej nad bezpieczeństwem
W sezonie na wieżę wchodzi nawet pięć tysięcy osób miesięcznie. Jedni chcą zobaczyć miejsce znane z pocztówek, inni szukają chwili ciszy ponad zgiełkiem centrum. W obu przypadkach trafiają na ten sam widok – Rynku oglądanego z wysokości i człowieka, który od prawie pięciu lat pilnuje, by tradycja nie zamieniła się w odruch bez treści.
„Zagrałem hejnał już około trzydziestu tysięcy razy. Nigdy nie dopadła mnie rutyna” – mówi Krzysztof Hatlaś.
W południe ten sam sygnał trafia do eteru za pośrednictwem Polskiego Radia. To audycja szczególna – najdłużej nieprzerwanie nadawana na świecie. Dźwięk z wieży przechodzi przez zabytkową tubę Marconiego i rozchodzi się dalej, daleko poza Rynek.
Legenda o przerwanym dźwięku nadal trzyma się mocno
O hejnale mariackim mówi się nie tylko jak o sygnale, lecz także jak o opowieści, która przetrwała wieki. Najbardziej znana legenda wiąże urwany dźwięk z trębaczem trafionym tatarską strzałą podczas ostrzegania miasta przed najazdem. Historycy mają na ten temat własne spory i tropy, ale w codziennym odbiorze ta opowieść wciąż ma swoją siłę. W Krakowie lubi się takie historie. Te, które łączą fakt, pamięć i wyobraźnię.
Krzysztof Hatlaś chętnie o tym mówi turystom. Nie traktuje legendy jak muzealnego eksponatu. Raczej jak żywy fragment tradycji, który pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego kilka taktów z wieży urasta tu do rangi symbolu. Właśnie dlatego hejnał bywa określany jako coś więcej niż miejscowy zwyczaj. Dla wielu osób to znak rozpoznawczy Polski, dźwięk natychmiast rozpoznawalny, krótki, a jednak nośny jak mało który.
W dawnych czasach wieża była miejskim punktem obserwacyjnym. Wypatrywano z niej ognia, zagrożenia i przyjazdu ważnych gości. Dziś nie pełni już funkcji alarmowej, ale pamięć o tym pozostała wpisana w sam rytuał grania. Tu nie ma miejsca na przypadek. Każda godzina ma swój początek, a hejnał – swoje znaczenie.
Trąbka zaczęła się od rodzinnego marzenia, a skończyła na wieży
Droga Krzysztofa Hatlasia do tego miejsca zaczęła się w domu. Ojciec pochodził z okolic Nowego Sącza, grał w orkiestrze parafialnej, ale nigdy nie miał szansy na porządne kształcenie muzyczne. Gdy syn miał dziesięć lat, rodzice zobaczyli ogłoszenie o naborze do szkoły muzycznej i zapytali, czy chciałby spróbować na trąbce. Zgodził się. Tak ruszyła historia, która po latach zaprowadziła go na jedną z najbardziej rozpoznawalnych wież w kraju.
W tej opowieści ważne są też rodzinne wakacje u babci. To wtedy, przy niedzielnym słuchaniu Polskiego Radia i południowego hejnału, usłyszał słowa, które dziś brzmią niemal jak proroctwo.
„Krzysiu, jak będziesz dużo ćwiczył i dobrze się uczył, może też tak kiedyś zagrasz” – powiedziała babcia.
Później przyszły lata nauki, występów, grania w orkiestrach, na koncertach i weselach. Aż w końcu pojawiła się szansa na pracę hejnalisty w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie. Pierwsze podejście zakończyło się niepowodzeniem – nie przeszedł testów sprawnościowych. Nie zrezygnował. Wrócił miesiąc później, lepiej przygotowany, i wygrał nabór.
Najbardziej pamiętny został jednak pierwszy dyżur. 1 sierpnia 2021 roku, o 8.00 rano, stanął przy oknie Wieży Mariackiej z trąbką w dłoniach, a obok czekała rodzina. Sam mówi, że dopiero tam można zrozumieć ciężar tej chwili.
„Dopóki tu nie staniesz, nie zrozumiesz, jakie to uczucie” – wspomina. – „Kiedy uświadamiasz sobie, że właśnie grasz hejnał mariacki, czujesz historię tego miejsca i miłość do miasta, w którym się urodziłeś”.
To właśnie ten ton – prosty, bez patosu – najlepiej tłumaczy, dlaczego hejnał wciąż działa na ludzi tak mocno. Za każdym razem jest odgrywany od nowa, ale nie traci znaczenia. Wychodzi z tej samej wieży, a jednak za każdym razem brzmi trochę inaczej, bo stoi za nim człowiek, który nie traktuje go jak obowiązku, lecz jak odpowiedzialność.
na podstawie: Urząd Miasta Krakowa.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Krakowa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Muzeum Lotnictwa Polskiego zamknie część ekspozycji 2 października

Droga 2175K po remoncie. Dwa odcinki w Brzyczynie i Gaju kosztowały 233 tys. zł

Nożyce w plecaku i dwa skradzione rowery - 44-latek z zarzutami

Poezja wychodzi z biblioteki - Kraków szykuje dwa dni literackich emocji

Linie 227, 267 i 937 wracają na stałe trasy. Zmiany przystanków

Ponad 6,2 mln zł na sport w Krakowie. Powstanie hala z czterema kortami

Fałszywe inwestycje pod lupą. Bezpłatne webinarium dla seniorów

Krakowskie muzea otwierają drzwi szerzej - Święto MNK wraca z koncertami

Bezpłatne treningi w Krakowie. Bieganie, nordic walking i taniec dla seniorów

Biegi, skoki i rzuty na stadionie AKF. To ostatnie zawody w tym roku

Las bez wilka i jelenia. W Lesie Wolskim pokażą księgę małych odkryć

Punkt przy Wielopolu będzie działał dłużej. Zmiana dla pasażerów

W Krakowie wręczono 14 odznak. Świętowano 160 lat kół gospodyń

UJ rozpoczął 663. rok akademicki. Nowa nagroda po raz pierwszy
Przydatne dane teleadresowe
- Urząd Skarbowy Kraków-Podgórze - kontakt, godziny, zasięg, rezerwacja wizyty
- Trasa Łagiewnicka w Krakowie - kontakt, zgłaszanie usterek, dostępność
- Krakowskie Pogotowie Ratunkowe - kontakt, transport medyczny i dokumentacja
- Ośrodek Kuratorski nr 3 w Krakowie przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Nowej Huty - kontakt, godziny, informacje
- MPEC Kraków - kontakt, godziny, awarie i przyłączenie do sieci ciepłowniczej
- Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka Filia w Nowej Hucie - kontakt, godziny, karta biblioteczna
