Oporne bakterie pod lupą. Małopolskie szpitale wzmacniają wspólną obronę

Oporne bakterie pod lupą. Małopolskie szpitale wzmacniają wspólną obronę

FOT. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna Kraków

W krakowskiej siedzibie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego i na łączach internetowych spotkali się ci, którzy w szpitalach odpowiadają za bezpieczeństwo epidemiologiczne. Temat był ciężki, ale bardzo konkretny: jak szybciej wykrywać bakterie oporne na leczenie i nie dopuścić, by przeszły przez oddziały jak niewidoczny ogień. Ponad sto osób słuchało o procedurach, które brzmią technicznie, lecz na końcu decydują o losie pacjentów. W takich rozmowach medycyna spotyka się z dyscypliną, a każda godzina ma znaczenie.

  • Wczesne wykrycie miało zatrzymać zagrożenie, zanim rozwinie się na oddziale
  • Izolacja, rękawiczki i dezynfekcja tworzą codzienną linię obrony
  • Urząd, sanepid i szpitale próbują mówić jednym głosem

Wczesne wykrycie miało zatrzymać zagrożenie, zanim rozwinie się na oddziale

20 maja 2026 roku obradował Wojewódzki Zespół ds. CPE, a głównym tematem była walka z zakażeniami wywoływanymi przez bakterie z grupy Enterobacterales CPE. To właśnie one budzą niepokój w szpitalach, bo potrafią utrudnić leczenie i rozprzestrzeniać się w środowisku, w którym pacjenci są osłabieni i bardziej narażeni na powikłania.

Spotkanie miało formę hybrydową. Na miejscu pojawili się dyrektorzy i kierownicy tych placówek, które uczestniczyły w realizacji Strategii CPE w 2025 roku. Pozostałe podmioty lecznicze dołączyły online. Łącznie w rozmowach wzięło udział ponad 100 osób. Nie była to więc kameralna narada, lecz szeroki przegląd tego, co działa, a co wymaga wzmocnienia.

Dużo miejsca poświęcono szybkiemu wykrywaniu bakterii i możliwościom ich identyfikacji. Równie ważny był wątek racjonalnej antybiotykoterapii, bo im ostrożniej dobiera się leczenie, tym mniejsze ryzyko wspierania szczepów opornych. W centrum uwagi znalazł się także Zespół Kontroli Zakażeń Szpitalnych, który odpowiada za nadzór epidemiologiczny i koordynację działań, gdy w placówce pojawia się zagrożenie.

Izolacja, rękawiczki i dezynfekcja tworzą codzienną linię obrony

W trakcie spotkania omówiono też postępowanie w ognisku epidemicznym wywołanym przez Enterobacterales CPE. Tu nie ma miejsca na półśrodki. Liczy się szybka izolacja chorego, stosowanie środków ochrony indywidualnej, a także dokładna dekontaminacja środowiska szpitalnego, od łóżka po sprzęt i powierzchnie często dotykane przez personel.

Podkreślono również znaczenie badań przesiewowych. To one pozwalają wychwycić zagrożenie wcześniej, zanim rozwinie się ono poza pojedynczy przypadek. W praktyce oznacza to mniej chaosu na oddziale i większą szansę na ograniczenie dalszej transmisji. Nie bez powodu tak mocno wybrzmiała też kwestia higieny rąk. W zakażeniach szpitalnych bywa ona najprostszą, ale i najtwardszą barierą.

Rozmowa dotyczyła także pacjentów przewlekle chorych, którzy trafiają do placówek opiekujących się osobami wymagającymi długiego wsparcia. W ich przypadku każdy błąd organizacyjny może mieć dłuższe konsekwencje, dlatego procedury muszą działać bez zacięć i bez zwłoki.

Urząd, sanepid i szpitale próbują mówić jednym głosem

Spotkanie otworzył minister Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny, życząc uczestnikom owocnych rozmów i konkretnych wniosków. Później głos zabrała Elżbieta Achinger, I Wicewojewoda Małopolski, która podziękowała członkom zespołu za zaangażowanie i zwróciła uwagę na znaczenie współpracy międzyinstytucjonalnej dla bezpieczeństwa epidemiologicznego.

Z kolei Maciej Klima, zastępca Małopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, przypomniał, że skuteczna walka z zakażeniami wymaga stałej współpracy między Państwową Inspekcją Sanitarną a podmiotami leczniczymi. To właśnie taka wymiana informacji ma pozwalać na szybsze wychwycenie zagrożenia i sprawniejsze wdrażanie działań ograniczających rozprzestrzenianie się opornych bakterii.

Strategia CPE funkcjonuje w Małopolsce od 2020 roku. Celem kolejnych spotkań nie jest więc sama deklaracja czujności, ale utrzymanie wspólnych standardów tam, gdzie stawką pozostaje bezpieczeństwo chorych i sprawność leczenia. W szpitalach takie porozumienie bywa mniej widowiskowe niż spektakularne inwestycje, ale często dużo ważniejsze od nich.

na podstawie: Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna Kraków.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna Kraków). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.