Służby przejęły nielegalne papierosy elektroniczne. Straty sięgały 250 tys. zł

Służby przejęły nielegalne papierosy elektroniczne. Straty sięgały 250 tys. zł

W kilku miejscach Małopolski kontrola skończyła się przejęciem towaru, który miał ominąć akcyzę i trafić do obrotu poza oficjalnym nadzorem. W akcji wzięli udział funkcjonariusze KAS, policji i Straży Granicznej, a jeden z samochodów dostawczych okazał się pełen nielegalnych wyrobów. Zabezpieczono też gotówkę, która ma pokryć przyszłe należności i kary. Skala sprawy pokazuje, jak szybko takie dostawy potrafią uderzyć w finanse państwa.

  • W kilku miejscowościach ruszyły kontrole, które szybko dały efekt
  • Pod Rabką-Zdrojem zatrzymano dostawczaka z nielegalnym towarem
  • Gotówka, prokuratura i groźba wysokiej kary

W kilku miejscowościach ruszyły kontrole, które szybko dały efekt

Wspólne działania Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego, policjantów z Nowego Targu i funkcjonariuszy Straży Granicznej z Sosnowca odbyły się 8 maja i objęły kilka punktów w regionie, w tym Rabkę-Zdrój, Kęty oraz Nową Wieś. Służby sprawdzały pojazdy, posesje i magazyny, szukając towaru, który miał krążyć poza legalnym obiegiem.

W centrum zainteresowania znalazły się przede wszystkim papierosy elektroniczne, płyny do nich oraz inne wyroby nowatorskie. To właśnie ten segment rynku od dawna przyciąga nieuczciwy handel, bo brak akcyzy lub posługiwanie się nieważnymi znakami oznacza dla budżetu realną stratę, a dla sprzedających wysokie ryzyko odpowiedzialności karnej.

Pod Rabką-Zdrojem zatrzymano dostawczaka z nielegalnym towarem

Najpoważniejszy trop pojawił się w okolicach Rabki-Zdroju. Funkcjonariusze zatrzymali do kontroli samochód dostawczy, w którym znaleziono znaczną ilość towaru bez wymaganych znaków akcyzy albo z oznaczeniami, które nie miały już mocy. Oprócz papierosów elektronicznych i płynów zabezpieczono także wyroby tytoniowe oraz urządzenia służące do podgrzewania tytoniu.

Za kierownicą siedział mężczyzna mieszkający w powiecie oświęcimskim. Po przeszukaniu miejsca jego zamieszkania służby znalazły kolejne zabezpieczenia finansowe – blisko 70 tys. zł oraz ponad 1000 euro. Ta gotówka ma być przeznaczona na poczet przyszłych kar i należności związanych ze sprawą.

Gotówka, prokuratura i groźba wysokiej kary

Łącznie zabezpieczono tysiące sztuk wyrobów akcyzowych. Według szacunków, gdyby towar trafił do sprzedaży, Skarb Państwa mógłby stracić prawie 250 tys. zł. Sprawa pozostaje rozwojowa i jest prowadzona pod nadzorem prokuratury.

Mężczyźnie grozi przepadek zabezpieczonego towaru, wysoka grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 3 lat. Sąd może też połączyć te sankcje. Kierowcę zatrzymano do dyspozycji prokuratora, a następnie zwolniono i objęto go wolnościowymi środkami dozoru.

na podstawie: Małopolski Urząd Celno-Skarbowy w Krakowie.