Nie wchodź na lód - przypomnienie o bezpieczeństwie przy zamarzniętych stawach

W Krakowie zimowa sceneria kusi błyszczącą taflą na stawach i rzekach, ale pozory mylą. Miejskie służby przypominają o ryzyku związanym z wchodzeniem na lód i proszą o ostrożność — zwłaszcza gdy temperatury wahają się wokół zera. Przyjrzyjmy się, dlaczego nawet wyglądająca solidnie pokrywa może być zdradliwa i jak zachować się rozsądnie podczas zabaw na świeżym powietrzu.
- Zamarznięta tafla wygląda efektownie, ale jest zawodna
- Apel Zarządu Zieleni Miejskiej - wskazówki i konsekwencje ryzyka
Zamarznięta tafla wygląda efektownie, ale jest zawodna
Niska temperatura potrafi szybko stworzyć lśniący krajobraz, jednak grubość oraz nośność lodu bywają bardzo różne nawet w obrębie jednego zbiornika. Wahania temperatur — kiedy woda zamarza i odmarza — sprawiają, że pokrywa staje się krucha i miejscami cienka. To tłumaczy, dlaczego spacer czy nawet zabawa na pozornie „bezpiecznym” lodzie może skończyć się tragicznie: nagłe załamanie prowadzi do szybkiego wychłodzenia organizmu, a mokre ubranie utrudnia wydostanie się na brzeg.
Apel o powstrzymanie się od wchodzenia na zamarznięte zbiorniki wystosował Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie — to do tej instytucji odwołują się miejskie komunikaty przypominające także o odpowiedzialnym zachowaniu dorosłych jako przykład dla dzieci.
Apel Zarządu Zieleni Miejskiej - wskazówki i konsekwencje ryzyka
Służby miejskie podkreślają, że ocenienie bezpieczeństwa lodu „na oko” jest praktycznie niemożliwe. Warto zwrócić uwagę na proste zasady, które minimalizują niebezpieczeństwo:
- unikaj wchodzenia na lód w miejscach nieoznaczonych i nieznanych;
- nie pozwalaj dzieciom i młodzieży bawić się bez nadzoru przy brzegu;
- trzymaj się z dala od wód o płytszym lub płynącym nurcie — tam lód powstaje nierównomiernie;
- w razie zaobserwowania osób zagrożonych powiadom służby ratunkowe pod numerem 112.
Jeżeli ktoś zauważy osobę, która wpadła pod lód, najbezpieczniejszą reakcją jest wezwanie pomocy i użycie długiego przedmiotu (lina, kij) z bezpiecznej odległości — nie wchodzić na lodową taflę samodzielnie. W akcjach ratunkowych interweniuje straż pożarna i pogotowie — szybka reakcja służb zwiększa szanse przeżycia poszkodowanego.
Na koniec: zima ma swoje uroki, ale one nie powinny przysłaniać zdrowego rozsądku. Przypominanie o zakazie wchodzenia na lód przez Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie ma na celu ochronę mieszkańców — szczególnie najmłodszych.
na podstawie: Urząd Miasta Krakowa.
Autor: krystian

