Dwutlenek azotu w Krakowie - ruch samochodów utrudnia oddychanie miasta

Powietrze w Krakowie wciąż nosi ślady ruchu ulicznego - dwutlenek azotu unosi się tam, gdzie stoją i jadą auta. Pomimo zakazu palenia węglem i drewnem problem przesunął się z pieców do rur wydechowych. Miasto wskazuje na konieczność wdrożenia Strefy Czystego Transportu jako narzędzia, które ma przynieść realne ulgi dla zdrowia najmłodszych i najstarszych mieszkańców.
- Pomiary w Krakowie pokazują skalę problemu
- Strefa Czystego Transportu - odpowiedź miasta na NO₂
- Jak to może wyglądać dla mieszkańców i co zrobić od zaraz
Pomiary w Krakowie pokazują skalę problemu
W badaniach przeprowadzonych przez Zarząd Transportu Publicznego w okresie 20 października - 16 listopada 2025 sprawdzono stężenia NO₂ w 46 lokalizacjach. Wyniki były jednoznaczne - we wszystkich punktach zanotowano wartości wyższe od poziomu rekomendowanego przez Światową Organizację Zdrowia - 10 µg/m³ (średniorocznie). W 44 z tych miejsc przekroczono też nową, niższą normę europejską - 20 µg/m³, a w 9 lokalizacjach stężenia były większe niż obowiązująca dziś norma UE - 40 µg/m³.
Najwyższe średnie wartości w badanym okresie zanotowano na:
- Limanowskiego / Powstańców Śląskich - 49,4 µg/m³
- Powstańców Wielkopolskich / Klimeckiego - 48,4 µg/m³
- Opolska / Prądnicka - 47,4 µg/m³
Dane z raportu Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska potwierdzają problem na dłuższej skali - stacja przy Al. Krasińskiego notowała przez lata przekroczenia średnioroczne, z maksymalnym stężeniem godzinowym sięgającym 113 μg/m³ i średniorocznym na poziomie 45 μg/m³. Pomiary pasywne prowadzone przy użyciu certyfikowanych próbników laboratorium Passam AG dają obraz lokalnego obciążenia, choć autorzy zastrzegają, że to nie pełne dane średnioroczne.
Strefa Czystego Transportu - odpowiedź miasta na NO₂
W uchwale Rady Miasta z 2025 roku dotyczącą Strefy Czystego Transportu podstawa decyzji opierała się m.in. na raporcie wojewódzkim GIOŚ za 2024 rok. Miasto argumentuje, że działania ograniczające emisje z ruchu drogowego są konieczne, bo szacuje się, że transport odpowiada za około 75–85% emisji dwutlenku azotu w aglomeracji.
Przykład z Mostu Grunwaldzkiego ilustruje to wyraźnie - podczas normalnego funkcjonowania czujnik w 2023 roku rejestrował około 39 µg/m³, a w trakcie remontu i zamknięcia mostu pomiary w 2025 spadły do 14,2 µg/m³ mimo prac drogowych. Analizy w ramach projektu CARES sugerują, że wprowadzenie SCT może obniżyć emisje tlenków azotu w mieście o “kilkadziesiąt procent” - co przekłada się na mniejsze ryzyko chorób oddechowych oraz lepsze warunki dla dzieci w szkołach przy ruchliwych ulicach. Badania Uniwersytetu Jagiellońskiego zwracają uwagę, że w dni o wysokim NO₂ dzieci osiągały gorsze wyniki w testach poznawczych.
Jak to może wyglądać dla mieszkańców i co zrobić od zaraz
Dla osób poruszających się po mieście na co dzień oznaczenia strefy i polityki ograniczające ruch będą widoczne w zmniejszeniu liczby aut na niektórych ulicach i w dłuższej perspektywie w poprawie jakości powietrza przy szkołach i osiedlach. Badania opinii - Barometr Krakowski - pokazują, że 83% mieszkańców uważa jakość powietrza za ważny problem, więc zmiany dotkną wielu osób.
Praktyczne wnioski i kroki możliwe do podjęcia:
- Obserwować lokalne pomiary i trasy o mniejszym natężeniu ruchu - tam powietrze zwykle jest lepsze.
- Rozważyć zmianę środka transportu na komunikację miejską, rower lub spacer tam, gdzie to możliwe.
- Śledzić miejskie konsultacje i propozycje szczegółów działania SCT - to tam będą decydowane zasady wjazdu i ewentualne wyjątki.
- W miejscach przy ruchliwych arteriách zwracać uwagę na szkoły i miejsca, gdzie dzieci spędzają czas - poprawa powietrza ma bezpośredni wpływ na ich zdrowie i zdolność skupienia.
SCT w Krakowie ma solidne uzasadnienie naukowe i przykłady, które pokazują, że ograniczenie ruchu - nawet czasowe - potrafi szybko obniżyć stężenia NO₂. Decyzje teraz mogą przynieść ulgę tam, gdzie mieszkańcy najbardziej odczuwają skutki zanieczyszczeń.
na podstawie: ZDM Kraków.
Autor: krystian

