[PIŁKA NOŻNA] Hutnik Kraków – Stal Stalowa Wola 0:1 w Betclic 2. lidze – gol Kendzi dał gościom wygraną w Krakowie

[PIŁKA NOŻNA] Hutnik Kraków – Stal Stalowa Wola 0:1 w Betclic 2. lidze – gol Kendzi dał gościom wygraną w Krakowie

W sobotnie południe na Stadionie Suche Stawy Hutnik Kraków przegrał ze Stalą Stalowa Wola 0:1, a jedynego gola zdobył w 27. minucie J. Kendzia. Dla gospodarzy był to mecz z gatunku tych, które miały przynieść punktowy oddech, ale zamiast tego zakończyły się rozczarowaniem. Obie drużyny przystępowały do spotkania z takim samym dorobkiem 46 punktów, więc stawka była naprawdę wyczuwalna.

Pierwsza połowa pod dyktando skuteczności gości

Początek nie zapowiadał wielkiej dramaturgii, ale Stal szybko pokazała, że potrafi wykorzystać swój moment. W 27. minucie J. Kendzia trafił do siatki i to trafienie ustawiło całe spotkanie. Hutnik próbował odpowiedzieć, jednak w pierwszej odsłonie brakowało mu przede wszystkim konkretu pod bramką rywala.

Z czasem mecz zrobił się bardziej szarpany. Kartki zaczęły pojawiać się jedna po drugiej, a temperatura rosła wraz z każdym kolejnym starciem. W 36. minucie napomnienie zobaczył D. Hoyo-Kowalski, chwilę później żółtą kartkę dostał też jeden z zawodników Hutnika, a przed przerwą arbiter upomniał jeszcze M. Jaroszewskiego ze Stali. Do szatni goście schodzili z prowadzeniem 1:0, które miało sporą wartość, bo z każdą minutą coraz mocniej działało na korzyść przyjezdnych.

Czerwona kartka nie odmieniła obrazu gry

Po przerwie Hutnik chciał ruszyć mocniej, ale zamiast spokojnego budowania akcji gospodarze znów wpadli w nerwowy rytm. Już na początku drugiej części gry pojawiły się kolejne kartki, a w 63. minucie sytuacja gospodarzy mocno się skomplikowała. D. Hoyo-Kowalski obejrzał drugie upomnienie, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Od tego momentu Hutnik musiał gonić wynik w osłabieniu, co znacząco utrudniło odwrócenie losów meczu.

Stal nie rzuciła się bez głowy do ataku, tylko spokojnie pilnowała korzystnego rezultatu. Trener gości reagował zmianami w końcówce, między innymi wprowadzając świeżych zawodników w 71., 78. i 90. minucie. Krakowianie szukali jeszcze szansy na wyrównanie, ale goście konsekwentnie zamykali przestrzenie i dowieźli prowadzenie do ostatniego gwizdka.

Dla Hutnika to bolesna porażka, bo u siebie liczył na więcej i na poprawę nastrojów po nierównej serii wyników. Stal z kolei wyjeżdża z Krakowa z pełną pulą i może odetchnąć z ulgą, bo właśnie ten wynik przypieczętował jej utrzymanie na drugoligowym poziomie. W Suche Stawy przyszła więc piłkarska praktyczność w najczystszej postaci: jeden gol, dużo walki i cenne trzy punkty dla przyjezdnych.

Hutnik KrakówStatystykaStal Stalowa Wola
0Gole1