[PIŁKA RĘCZNA] Sandra Spa Pogoń Szczecin – AZS AGH Kraków 31:32 (po rzutach karnych). Cenne zwycięstwo krakowian w Lidze Centralnej

[PIŁKA RĘCZNA] Sandra Spa Pogoń Szczecin – AZS AGH Kraków 31:32 (po rzutach karnych). Cenne zwycięstwo krakowian w Lidze Centralnej

Punkt różnicy między trzecią Pogonią a piątym AZS AGH pokazuje, jak ciasno jest w czołówce Ligi Centralnej i jaką wagę ma wygrana krakowian w Szczecinie. W ósmej kolejce Sandra Spa Pogoń Szczecin uległa AZS AGH Kraków 31:32, ale dopiero po rzutach karnych – regulaminowy czas zakończył się remisem 27:27, a serię siódemek goście wygrali 5:4.

Dla kibiców z Krakowa to rezultat, który pozwala patrzeć na ligową tabelę z większym optymizmem. AZS AGH ma w zestawieniu 15 punktów, szczecinianie – 16. Wygrana na terenie drużyny zajmującej trzecie miejsce ma więc znaczenie nie tylko jako pojedynczy sukces. Krakowianie rozstrzygnęli na swoją korzyść bezpośrednie spotkanie z zespołem znajdującym się wyżej, a dystans punktowy między obiema ekipami pozostaje niewielki.

Sobotni mecz, rozegrany 31 października, nie dał jednak prostego scenariusza zwycięstwa gości. Była trzybramkowa zaliczka do przerwy, później odrobienie strat przez gospodarzy i wreszcie rozstrzygnięcie z linii siedmiu metrów. Końcowe 31:32 obejmuje trafienia z gry oraz z dodatkowej serii rzutów karnych. Nie był to zatem mecz wygrany jedną bramką w regulaminowym czasie.

Trzy bramki zaliczki nie wystarczyły

Pierwszą połowę AZS AGH zakończył prowadzeniem 15:12. Z perspektywy krakowskiej drużyny był to dobry punkt wyjścia do dalszej części spotkania: na wyjeździe, przeciwko rywalowi z ligowej czołówki, udało się zbudować przewagę trzech trafień. Taki wynik dawał zaliczkę, ale – jak pokazały kolejne trzydzieści minut – nie gwarantował spokojnej drogi do zwycięstwa.

Szczecinianie w drugiej połowie odpowiedzieli dokładnie takim samym bilansem. Tę część wygrali 15:12, kasując całą różnicę dzielącą zespoły po pierwszej odsłonie. Dwie połowy ułożyły się więc jak lustrzane odbicie: najpierw trzy bramki więcej zdobyli przyjezdni, następnie o trzy skuteczniejsi okazali się gospodarze. Po sześćdziesięciu minutach na tablicy było 27:27.

Dla AZS AGH oznaczało to konieczność szukania zwycięstwa w dodatkowej próbie. Przewaga z pierwszej połowy nie wystarczyła do rozstrzygnięcia meczu w podstawowym czasie, ale też odrobienie strat przez Pogoń nie zakończyło spotkania wygraną miejscowych. Obie drużyny dotarły do siódemek z takim samym dorobkiem bramkowym.

W serii rzutów karnych lepsi byli krakowianie – 5:4. To właśnie ten wynik przesądził o ich sukcesie i złożył się na końcowe 32 bramki gości przy 31 gospodarzy. AZS AGH wrócił ze Szczecina ze zwycięstwem po remisie w regulaminowym czasie, a nie z utrzymanym do ostatniej syreny prowadzeniem.

Więcej lokalnych informacji z Krakowa jest na faktykrakowa.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na faktykrakowa.pl/wydarzenie.

Szczecin po ograniu lidera, Kraków z odpowiedzią

Wartość tego wyjazdowego rezultatu podkreśla niedawny wynik Pogoni. Jeszcze 26 października szczecinianie wygrali 26:23 z Aurum Gorzów, ówczesnym liderem, który przystępował do tamtego spotkania po pięciu kolejnych zwycięstwach. Krakowska drużyna mierzyła się więc z przeciwnikiem mającym świeżo za sobą sukces przeciwko zespołowi z samego szczytu tabeli.

Październik nie był jednak dla gospodarzy pasmem samych wygranych. Wcześniej przegrali z Jurandem Ciechanów i Zagłębiem Lubin, a serię dwóch porażek przerwali zwycięstwem nad Grunwaldem Poznań, odnotowanym 12 października. Na tym tle spotkanie z AZS AGH dopisało do ich miesiąca kolejny wymagający sprawdzian – tym razem zakończony przegraną w siódemkach.

Krakowianie także mieli powód, by szukać lepszego rezultatu. Przed wyjazdem do Szczecina przegrali z Jurandem Ciechanów 29:35. Zwycięstwo nad Pogonią jest więc odpowiedzią na tamto niepowodzenie, choć wywalczoną dopiero po dodatkowej serii rzutów.

Dla krakowskich kibiców najważniejszy pozostaje ligowy konkret: piąty AZS AGH wygrał na wyjeździe z trzecią drużyną zestawienia. Gospodarze zdołali odrobić trzybramkową stratę, lecz ostatnie rozstrzygnięcie należało do gości. W tabeli, w której obie ekipy dzieli zaledwie punkt, taki sukces ma swoją wyraźną wagę.

Sandra Spa Pogoń SzczecinStatystykaAZS AGH Kraków
31Bramki32
12I połowa15
15II połowa12
4Rzuty karne5
3Pozycja5
16Punkty15
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły