Więcej patroli i nocny nadzór w Krakowie przed sezonem turystycznym

Więcej patroli i nocny nadzór w Krakowie przed sezonem turystycznym

FOT. Urząd Miasta w Krakowie

Na Rynku Głównym, Kazimierzu i nad Wisłą ruch już gęstnieje, a wraz z nim rośnie presja na służby. Władze Krakowa mówią o sezonie turystycznym, który co roku przynosi tłumy, ale też więcej interwencji, hałasu i nocnych nieporozumień. Dlatego przy jednym stole zasiedli policja, straż pożarna i straż miejska, by jeszcze przed szczytem sezonu ustawić zasady gry. Miasto liczy na to, że większa liczba patroli i lepsza koordynacja pozwolą utrzymać porządek bez gaszenia letniego ruchu.

  • Patrole mają być gęstsze tam, gdzie tłum nie słabnie
  • Nocna prohibicja przyniosła wyraźny spadek interwencji
  • Burmistrz nocny sprawdza hałas, przewozy i nocne rozrywki

Patrole mają być gęstsze tam, gdzie tłum nie słabnie

Podczas środowego spotkania w magistracie mówiono wprost o skali wyzwania. W sezonie nad bezpieczeństwem mieszkańców i przyjezdnych ma czuwać około 2000 policjantów, około 600 strażaków i około 600 strażników miejskich. To nie jest tylko liczba na papierze. W centrum, na Starym Mieście i Kazimierzu, ma być po prostu więcej ludzi w mundurach, a ich obecność ma być widoczna zarówno pieszo, jak i na rowerach oraz w patrolach zmotoryzowanych.

„Kraków pozostaje bezpiecznym miastem zarówno dla mieszkańców, jak i turystów także w szczycie sezonu turystycznego” – podkreślił prezydent Aleksander Miszalski.

Władze miasta stawiają też na monitoring. Z podglądu kamer strażnicy korzystają coraz częściej, a liczba interwencji wzrosła z 7200 w 2023 r. do 9331 w 2025 r. To pokazuje, że sieć obserwacji nie jest dodatkiem, lecz jednym z narzędzi, które pozwalają reagować szybciej, zanim drobne zakłócenie urośnie do większego problemu. Szczególnie ważne stają się wieczory i noce w weekendy, kiedy w centrum najłatwiej o hałas, alkoholowe ekscesy i łamanie zasad porządkowych.

Nocna prohibicja przyniosła wyraźny spadek interwencji

Jednym z najmocniej wybrzmiewających wątków były skutki nocnego ograniczenia sprzedaży alkoholu. Od 1 lipca 2023 r. w Krakowie obowiązuje zakaz sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży między 0.00 a 5.30. Miasto było pierwszym dużym ośrodkiem w Polsce, który wprowadził takie rozwiązanie. I, jak pokazują dane, nie był to gest symboliczny.

Porównanie lipca 2025 r. z lipcem 2022 r., czyli czasem sprzed wprowadzenia ograniczeń, pokazuje spadek interwencji policji o niemal 70 proc. związanych ze spożywaniem alkoholu w miejscach publicznych w godzinach obowiązywania uchwały. W samym lipcu 2022 r. takich interwencji było 287. Rok później 170, w 2024 r. 156, a w 2025 r. już tylko 87. Straż Miejska Miasta Krakowa także notuje mniej pracy w tym obszarze – po dwóch pełnych latach obowiązywania przepisów liczba interwencji spadła o 33,9 proc.

Dla miasta to ważny sygnał. Mniej nocnych zgłoszeń oznacza mniej napięć na ulicach, mniej zakłócania spokoju i mniej sytuacji, które szczególnie odczuwa śródmieście. W sezonie turystycznym, gdy centrum żyje do późna, taki spadek nie jest drobiazgiem. To różnica widoczna na chodnikach, w bramach i pod lokalami.

Burmistrz nocny sprawdza hałas, przewozy i nocne rozrywki

Równolegle działa Zespół Burmistrza Nocnego. Tu nacisk położono na weekendy, a liczba wspólnych patroli ze Strażą Miejską Miasta Krakowa wzrosła z dwóch do trzech w miesiącu. Kontrole mają obejmować przede wszystkim hałas, zakłócanie porządku i łamanie zasad obowiązujących w parkach kulturowych. W praktyce oznacza to także sprawdzanie grup organizujących tzw. pub crawl, czyli nocne przechodzenie od lokalu do lokalu, oraz zwracanie uwagi na promotorów i ewentualne nachalne nagabywanie.

Miasto prowadzi też rozmowy z właścicielami i menedżerami lokali gastronomicznych. Chodzi o przestrzeganie przepisów, pilnowanie zachowania gości, a także ograniczanie uciążliwości związanych z ogródkami wewnętrznymi i nocnym hałasem. To delikatna układanka: z jednej strony branża turystyczna i gastronomiczna, z drugiej mieszkańcy, którzy chcą normalnie spać i wychodzić rano do pracy.

Osobny front to taksówki i przewozy przez aplikacje. Urzędnicy sprawdzają kandydatów na kierowców, zwracając uwagę na niekaralność i dobrą reputację, a w przypadku cudzoziemców także na karalność w kraju pochodzenia. Miasto współpracuje z policją, strażą graniczną i Inspekcją Transportu Drogowego, a do tego utrzymuje kontakt z Uberem, Boltem i Free Now. Pasażerowie otrzymują też ulotki z informacjami o maksymalnych cenach przejazdów, obowiązku wydawania paragonów oraz o tym, gdzie zgłaszać nieuczciwych przewoźników. To ważne zwłaszcza dla osób, które wracają późno w nocy i nie znają dobrze miasta.

Na stole znalazł się jeszcze jeden problem: hałas podczas zgromadzeń publicznych. Z inicjatywy Zespołu Burmistrza Nocnego prezydent wystąpił do Rzecznika Praw Obywatelskich o debatę na temat uciążliwości takich wydarzeń, a podobne pismo trafiło do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. W tle jest pytanie, jak pogodzić prawo do manifestowania i miejską codzienność z komfortem osób mieszkających oraz pracujących w centrum. W Krakowie, który przyciągnął w 2024 r. ponad 14,7 mln odwiedzających, to pytanie w sezonie wraca ze zdwojoną siłą.

na podstawie: Urząd Miasta w Krakowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Krakowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.