Rzeki Krakowa z własnym muzeum. Mieszkańcy wybrali nazwę oddziału

Rzeki Krakowa z własnym muzeum. Mieszkańcy wybrali nazwę oddziału

FOT. Urząd Miasta w Krakowie

Pod Wawelem powstaje miejsce, które ma opowiedzieć o Wiśle i jej miejskich dopływach bez muzealnego zadęcia. W wyborze nazwy nowego oddziału Muzeum Krakowa krakowianie wskazali faworyta bardzo wyraźnie – „Muzeum Rzek Krakowskich”. W ankiecie, prowadzonej online, wzięło udział 476 osób, a wynik nie zostawił wielu wątpliwości. Teraz projekt zyskuje nie tylko kierunek, ale i nazwę, która od razu ustawia narrację całego przedsięwzięcia.

  • Jedna nazwa od początku wysunęła się na prowadzenie
  • Pod Wawelem ma powstać żywa opowieść o Wiśle i jej dopływach

Jedna nazwa od początku wysunęła się na prowadzenie

Badanie opinii trwało od 20 kwietnia do 6 maja i było prowadzone w formie elektronicznej. Organizatorzy nie dali możliwości dopisywania własnych propozycji, więc uczestnicy wybierali spośród kilku wcześniej przygotowanych nazw. To sprawiło, że głosowanie było czytelne, a wynik da się odczytać bez domysłów.

Najmocniej wybrzmiała propozycja „Muzeum Rzek Krakowskich”. Zyskała 259 głosów, czyli 54 proc. wszystkich oddanych. Dalej znalazły się nazwy:

  • „Muzeum „Nurt””
  • „Przystań Muzeum”
  • „Muzeum Rzeki”
  • „Muzeum Rzeki w Mieście”

Taki układ pokazuje, że mieszkańcy najchętniej sięgnęli po nazwę prostą i jednoznaczną. Bez ozdobników, za to z jasnym sygnałem, czego można się spodziewać po nowym oddziale.

Pod Wawelem ma powstać żywa opowieść o Wiśle i jej dopływach

Nowa placówka powstaje w istniejącym budynku przy ul. Powiśle 11, wkomponowanym we Wzgórze Wawelskie. To miejsce nieprzypadkowe. Właśnie stąd łatwo prowadzić opowieść o rzece, która przez wieki porządkowała życie miasta, ale też o mniejszych ciekach, bez których Kraków wyglądałby zupełnie inaczej.

Muzeum ma być poświęcone nie tylko Wiśle, lecz także Rudawie, Prądnikowi, Wildze i Dłubni. W planach są:

  • multimedialne wystawy
  • przestrzenie edukacyjne
  • makieta Wisły
  • „Rzeczna Szkutnia”, gdzie łodzie mają powstawać na oczach odwiedzających

Twórcy projektu mówią o „żywym muzeum” – miejscu, które ma łączyć wystawę z zajęciami, spotkaniami i działaniami edukacyjnymi. Dla odwiedzających oznacza to nie tylko oglądanie eksponatów, ale też kontakt z historią miasta pokazanej przez wodę, transport i codzienne życie nad rzeką.

Badanie opinii było jednym z etapów przygotowań do uruchomienia oddziału. Teraz, gdy nazwa została już wybrana, łatwiej domknąć całą koncepcję. I wygląda na to, że w Krakowie powstanie instytucja, która nie będzie mówić o rzekach przy okazji. One mają stać się jej głównym tematem.

na podstawie: Urząd Miasta w Krakowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Krakowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.