W Płaszowie zabrzmią głosy ocalałych. Kraków wraca do najboleśniejszej pamięci

W Płaszowie zabrzmią głosy ocalałych. Kraków wraca do najboleśniejszej pamięci

FOT. Urząd Miasta Krakowa

Na terenie dawnego KL Płaszów tego popołudnia nie będzie zwykłej uroczystości. W jednym miejscu spotkają się fotografie, przejście przez teren obozu i słowa ludzi, którzy przeżyli to, czego dziś nikt nie powinien zapomnieć. Pamięć/Zachor znów przypomni o selekcji, po której tysiące osób trafiły z Płaszowa do Auschwitz. To chwila, w której historia wraca nie jako hasło, lecz jako konkretny los.

  • Fotografie młodych autorów otwierają rozmowę o Płaszowie
  • Przy baraku Kinderheimu padną słowa ocalałych
  • Selekcja, która zabrała z obozu tysiące ludzi

Fotografie młodych autorów otwierają rozmowę o Płaszowie

Spotkanie Pamięć/Zachor rozpocznie się od prezentacji wystawy fotograficznej „Ślady niepamięci”. To projekt przygotowany przez uczniów szkół CosinusYoung Art z Krakowa i Katowic , a za jego powstanie odpowiada Justyna Zarzecka, kierowniczka szkół CosinusYoung w Krakowie. Taki początek porządkuje cały dzień – najpierw obraz, potem świadectwo, a dopiero później wspólne przejście w miejsce, które samo w sobie jest już trudną lekcją historii.

Organizatorzy podkreślają, że tegoroczne spotkanie odbędzie się dziś, a jego pierwsza część została zaplanowana na godzinę 16.00.

Przy baraku Kinderheimu padną słowa ocalałych

Najmocniejszy punkt programu wybrzmi dopiero później, gdy uczestnicy przejdą na teren miejsca pamięci. W okolicach baraku Kinderheimu zostaną odczytane krótkie relacje więźniów KL Płaszów – właśnie one mają nadać temu wydarzeniu najprawdziwszy ton. Wcześniej mieszkańcy Krakowa mogli zgłaszać się do czytania ocalałych wspomnień; nabór zakończył się 10 maja.

  • godz. 16.00 – spotkanie z autorami wystawy „Ślady niepamięci”
  • godz. 17.00 – wspólne przejście na teren miejsca pamięci i odczytanie słów więźniów przy baraku Kinderheimu
  • ok. godz. 18.00 – oprowadzanie po terenie miejsca pamięci dla wszystkich zainteresowanych

Po odczytaniu relacji uczestnicy dostaną kamienie, które będzie można złożyć w dowolnym miejscu na terenie dawnego obozu. W żydowskiej symbolice to znak szacunku, troski i pamięci o zmarłych. Prosty gest, bez wielkich słów, a jednak bardzo wyraźny.

Selekcja, która zabrała z obozu tysiące ludzi

Tło tego spotkania jest dramatyczne. Wiosną 1944 roku KL Płaszów zaczął pełnić rolę obozu przejściowego. Kierowano tam Żydów z likwidowanych obozów po wschodniej stronie okupowanej Polski, a także Żydówki z Węgier, które miały później trafić do KL Auschwitz. Żeby zrobić miejsce dla nowych transportów, 7 maja 1944 roku przeprowadzono tzw. apel zdrowotny – selekcję, podczas której władze i lekarze obozowi oceniali więźniów na podstawie wyglądu fizycznego.

Tydzień później odczytano numery wybranych wcześniej osób. Do deportacji przeznaczono około 1,5 tys. więźniów, w tym blisko 300 dzieci poniżej 10. roku życia. Najmłodsi przebywali w osobnym baraku Kinderheim, który tego dnia został zlikwidowany. Około 30 dzieci zdołało się ukryć i przetrwać do czasu likwidacji obozu. Reszta została wywieziona do Auschwitz, gdzie niemal wszyscy zginęli. Dla rodziców była to jedna z najbardziej bolesnych scen zapisanych w relacjach ocalałych – utrata dzieci stała się tu nie statystyką, lecz osobistą raną, której nie dało się zamknąć.

na podstawie: Urząd Miasta w Krakowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Krakowa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.