Po służbie wypatrzył skradzioną Skodę i uruchomił policyjną akcję

Po służbie wypatrzył skradzioną Skodę i uruchomił policyjną akcję

Na jednej z nowohuckich ulic policjant z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji VIII w Krakowie zauważył Skodę Octavię, która odpowiadała samochodowi zgłoszonemu jako skradziony. Funkcjonariusz był wtedy po służbie, ale od razu powiadomił przełożonego i poczekał na patrol. Auto, warte blisko 140 tys. złotych, wróciło do właściciela po potwierdzeniu w policyjnych systemach.

Zawiadomienie o kradzieży Skody Octavii wpłynęło do Komisariatu Policji VIII w Krakowie 8 kwietnia. Kryminalni z „ósemki” zaczęli sprawdzać sprawę, a następnego dnia jeden z nich, już poza służbą, dostrzegł samochód przy jednej z ulic w Nowej Hucie. Zwrócił uwagę na markę, kolor i rejestrację, które zgadzały się z pojazdem poszukiwanym przez policję.

Funkcjonariusz nie stracił czasu. Poinformował o swoim „odkryciu” przełożonego i został na miejscu do przyjazdu patrolu. Policjanci sprawdzili dane auta, potwierdzili, że widnieje w systemach jako skradzione, a na miejsce dotarł też właściciel, który rozpoznał swoją własność.

Po wykonaniu niezbędnych czynności Skoda Octavia wróciła do właściciela. Sprawa pozostaje rozwojowa.

To właśnie takie interwencje pokazują, jak szybko zwykła obserwacja może odwrócić losy głośnej kradzieży - tym razem wystarczył jeden czujny policjant po służbie, żeby skradzione auto nie zniknęło bez śladu.

na podstawie: KMP Kraków.