JK-1 w Krakowie - amatorski samolot, który wrócił do świetności

JK-1 w Krakowie - amatorski samolot, który wrócił do świetności

W Gmachu Głównym Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie pojawił się eksponat, obok którego trudno przejść obojętnie. JK-1, sportowy samolot amatorski zbudowany przez Józefa Kranca, pokazuje, jak daleko może zaprowadzić cierpliwość, pomysł i lata pracy nad jednym marzeniem ✈️

  • JK-1 przyciąga uwagę nie tylko historią, ale i formą
  • Historia tej maszyny prowadzi przez zlot, nagrody i lata przechowywania
  • Od „Górnika” do „Ireny” - i do muzealnej ekspozycji w Krakowie

JK-1 przyciąga uwagę nie tylko historią, ale i formą

To konstrukcja, która ma w sobie coś z przedwojennych RWD - lekka, drewniana, z sylwetką budzącą skojarzenia z klasyką polskiego lotnictwa. Pierwsze obliczenia i szkice powstały już w 1989 roku, a gotowa maszyna została ukończona wiosną 1995 roku.

Samolot napędza silnik Volkswagen VW 1600 o mocy 50 KM, połączony z reduktorem własnego pomysłu Józefa Kranca. Do tego dochodzi śmigło z motoszybowca SZD-45 „Ogar”, co razem tworzy naprawdę nietypowy zestaw - taki, który mówi sporo o pomysłowości konstruktora 🛠️

Historia tej maszyny prowadzi przez zlot, nagrody i lata przechowywania

JK-1 po raz pierwszy pokazano publicznie podczas XV Zlotu Konstrukcji Amatorskich w Oleśnicy w czerwcu 1996 roku. I od razu zrobił wrażenie - zdobył Grand Prix oraz pierwsze miejsce w gronie 40 uczestników.

Planowano oblot, ale pogoda i przepisy sprawiły, że skończyło się na udanych próbach kołowania. Po zlocie samolot został rozebrany i przez kolejne lata przechowywany w Boguszowie. To właśnie dlatego jego dzisiejsza obecność w muzeum ma w sobie coś z powrotu po długiej, bardzo cierpliwej podróży.

Od „Górnika” do „Ireny” - i do muzealnej ekspozycji w Krakowie

Początkowo maszyna miała nosić nazwę „Górnik”, jednak ostatecznie Józef Kranc nadał jej imię „Irena” - na cześć swojej żony. Do zbiorów muzeum przekazał ją Stanisław Kranc, syn konstruktora.

Zanim JK-1 trafił na ekspozycję, przeszedł kompleksowe odświeżenie w muzealnym Dziale Konserwacji. Dzięki temu dziś można oglądać go w pełnej okazałości, jako kolejny - po samolocie Acro Viper - nowy statek powietrzny udostępniony zwiedzającym w Muzeum Lotnictwa Polskiego w 2026 roku. To jeden z tych eksponatów, które nie tylko się ogląda, ale też czyta jak opowieść o pasji, domowej inżynierii i marzeniach, które naprawdę potrafią wznieść się w górę.

na podstawie: Muzeum Lotnictwa Polskiego Kraków.