Uwaga! Upał/3 (komunikat RSO)

Lotnicza legenda z USA odwiedziła krakowskie muzeum i wróciła do swoich maszyn

Lotnicza legenda z USA odwiedziła krakowskie muzeum i wróciła do swoich maszyn

Do Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie zajrzał gość, którego biografia sama w sobie brzmi jak scenariusz filmu o lotach, lotniskowcach i testowaniu granic możliwości. W środę, 24 czerwca 2026 roku, krakowska placówka gościła podpułkownika Davida W. Woodsa z USAF, jednego z najbardziej wszechstronnych amerykańskich lotników swojego pokolenia. ✈️

  • David Woods w Muzeum Lotnictwa Polskiego pokazał, jak wygląda prawdziwa lotnicza legenda
  • W Krakowie najbardziej ucieszyło go spotkanie z maszynami, które znał z własnej kabiny
  • Muzeum pokazało amerykańskiemu lotnikowi, że historia polskiego lotnictwa też robi wrażenie

David Woods w Muzeum Lotnictwa Polskiego pokazał, jak wygląda prawdziwa lotnicza legenda

Woods zaczynał w lotnictwie Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, gdzie zdobył uprawnienia pilota w 1984 roku. Potem przyszły kolejne etapy kariery, które tylko podkręcają skalę tej historii - latanie na A-7E Corsair i F/A-18 Hornet, szkolenie w U.S. Naval Test Pilot School, udział w programach badawczo-rozwojowych, a nawet miejsce w gronie kandydatów do programu astronautycznego NASA w 1995 roku. 🚀

To jednak dopiero część tej opowieści. W dalszej służbie pilotował również F-15 Eagle, stając się pierwszym pilotem lotnictwa marynarki wojennej, który dowodził jednostką USAF wyposażoną właśnie w ten typ maszyny. Na koncie ma ponad 20 tysięcy godzin lotu i doświadczenie zdobywane na 104 różnych typach statków powietrznych. Do tego dochodzą działania bojowe nad Irakiem oraz Bośnią i Hercegowiną - czyli lotnicza historia pisana nie w muzealnych gablotach, ale wysoko nad ziemią.

W Krakowie najbardziej ucieszyło go spotkanie z maszynami, które znał z własnej kabiny

Podczas wizyty w muzeum Woods wraz z rodziną przeszedł przez ekspozycje stałe i przyjrzał się bliżej historii polskiego lotnictwa oraz najcenniejszym eksponatom z krakowskiej kolekcji. Szczególne wrażenie zrobiło na nim to, że mógł zobaczyć samoloty, na których sam latał w czasie kariery wojskowej i cywilnej - w tym Ling Temco Vought A-7P Corsair II.

Zwiedzanie zamieniło się też w rozmowę pełną wspomnień. Gość dzielił się doświadczeniami z lotów z pokładów lotniskowców i z jednostek myśliwskich, a muzeum podkreśla, że właśnie takie spotkania mają w sobie coś wyjątkowego - łączą żywą pamięć człowieka z historią, którą zwykle ogląda się tylko za szybą gabloty.

Muzeum pokazało amerykańskiemu lotnikowi, że historia polskiego lotnictwa też robi wrażenie

Wizyta Davida Woodsa była dla krakowskiego muzeum czymś więcej niż kurtuazyjnym spotkaniem. To także moment, w którym można było pokazać polskie lotnictwo komuś, kto sam współtworzył współczesną historię tej dziedziny. I właśnie w takich chwilach najlepiej widać, że Muzeum Lotnictwa Polskiego nie tylko przechowuje eksponaty, ale też buduje mosty między doświadczeniem pilotów z różnych stron świata.

Gość z USA podziękował za serdeczne przyjęcie i pozytywnie ocenił zarówno zbiory, jak i sposób opowiadania o lotniczym dziedzictwie. Dla muzeum to sygnał, że krakowska kolekcja działa nie tylko na emocje mieszkańców i turystów, ale też na ludzi, którzy sami latali na maszynach budujących historię światowego lotnictwa.

na podstawie: Muzeum Lotnictwa Polskiego Kraków.