Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Burza zaskakuje w kilka sekund. Sanepid przypomina, jak zachować bezpieczeństwo

Burza zaskakuje w kilka sekund. Sanepid przypomina, jak zachować bezpieczeństwo

FOT. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie

Gdy nad Krakowem zbierają się ciemne chmury, liczą się minuty i proste odruchy. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie przypomina, że podczas burzy największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy człowiek zostaje zbyt długo na otwartej przestrzeni albo bagatelizuje domowe zagrożenia. W takich chwilach bezpieczeństwo zależy od kilku jasnych zasad, które warto znać zanim rozlegnie się pierwszy grzmot.

  • Na zewnątrz trzeba zejść z pola rażenia
  • W domu też trzeba zachować czujność
  • Po uderzeniu pioruna liczy się szybka reakcja

Na zewnątrz trzeba zejść z pola rażenia

Gdy burza zastaje kogoś poza domem, najważniejsze jest jak najszybsze znalezienie schronienia. Sanepid zwraca uwagę, by nie stawać pod drzewami i nie pozostawać na otwartej przestrzeni, bo to właśnie tam człowiek jest najbardziej narażony.

Jeśli nie ma gdzie się ukryć, trzeba znaleźć możliwie najniższy punkt terenu i kucnąć, nie siadając ani nie kładąc się na ziemi. Nogi powinny być złączone i podciągnięte pod siebie. To nie drobny szczegół, lecz ochrona przed tzw. napięciem krokowym, czyli przepływem prądu między stopami po uderzeniu pioruna.

W czasie burzy szczególnie niebezpieczne są także:

  • przebywanie w pobliżu metalu i dotykanie metalowych przedmiotów,
  • pozostawanie w wodzie albo na łodzi – trzeba jak najszybciej wyjść na brzeg i oddalić się od akwenu,
  • stanie w większej grupie na otwartym terenie – lepiej rozproszyć się na kilkadziesiąt metrów, aby zwiększyć szansę na udzielenie pomocy w razie porażenia,
  • zwisające przewody elektryczne – w takiej sytuacji należy od razu powiadomić służby i nie zbliżać się do miejsca zagrożenia.

Jeżeli ktoś jest w podróży, samochód daje dobrą ochronę przed uderzeniem pioruna. Lepiej więc zostać w aucie niż szukać schronienia pod przypadkowym zadaszeniem czy drzewem.

W domu też trzeba zachować czujność

Burza za oknem nie oznacza jeszcze pełnego spokoju w środku. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie przypomina, by nie korzystać w tym czasie ze sprzętów elektrycznych i elektronicznych zasilanych z sieci. Suszarka, mikser czy inne urządzenia mogą stać się źródłem porażenia, jeśli w instalacji pojawi się impuls po uderzeniu pioruna.

Warto też odłączyć od sieci sprzęt RTV i komputery. To prosty sposób, by ograniczyć ryzyko uszkodzenia urządzeń przy przepięciu. Dobrze mieć pod ręką latarkę z bateriami, bo przerwy w dostawie prądu zdarzają się właśnie wtedy, gdy są najmniej wygodne.

Niepokojące objawy w instalacji domowej trzeba potraktować poważnie. Iskrzenie, nadpalone przewody albo swąd to sygnał, by odłączyć prąd i gaz, a następnie wezwać odpowiednie służby techniczne. Tu nie ma miejsca na zwłokę.

Po uderzeniu pioruna liczy się szybka reakcja

Jeśli ktoś zostanie porażony piorunem, trzeba najpierw ocenić jego stan ogólny. Należy sprawdzić, czy oddycha i czy tętno jest wyczuwalne. To pierwsze minuty decydują o dalszym postępowaniu.

Gdy poszkodowany nie oddycha, trzeba natychmiast rozpocząć sztuczne oddychanie. Jeśli nie ma tętna, konieczna jest resuscytacja krążeniowo–oddechowa, czyli zewnętrzny masaż serca. W takich sytuacjach szybka pomoc nie jest dodatkiem do działania, ale jego sednem.

na podstawie: Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna Kraków.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.