Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Dutka w Filii nr 24 - historia, sensacja i rozmowa bez zadęcia

Dutka w Filii nr 24 - historia, sensacja i rozmowa bez zadęcia

W Filii nr 24 książki Wojciecha Dutki wyszły z półek prosto do rozmowy. 19 czerwca autor spotkał się z czytelnikami w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki, a wieczór szybko zamienił się w żywą wymianę pytań o historię, sensację i pisarskie zaplecze 📚

  • Wojciech Dutka pokazał, że historia może wciągać jak dobry thriller
  • W rozmowie padło też sporo o pisaniu od środka
  • DKK w Małopolsce znów zrobił miejsce na literacką rozmowę

Wojciech Dutka pokazał, że historia może wciągać jak dobry thriller

Dutka należy do autorów, którzy dobrze czują się na styku gatunków. Pisze powieści historyczne, ale potrafi też budować napięcie jak w sensacji, więc jego książki trafiają zarówno do miłośników przeszłości, jak i do tych, którzy szukają w literaturze tempa i mocnej fabuły.

Podczas spotkania wróciły tytuły dobrze znane czytelnikom, w tym Czerń i purpura, Kurier z Toledo, Apokryf, Amerykanka, Zdradzona i Poszukiwana. Pojawił się też wątek cyklu o Antonim Mokrzyckim, szpiegu-arystokracie, który pokazuje, jak szeroko autor rozumie historyczną opowieść ✍️

W rozmowie padło też sporo o pisaniu od środka

Wojciech Dutka, urodzony w 1979 roku w Bielsku-Białej , łączy kilka ról naraz - jest pisarzem, nauczycielem i historykiem. Na spotkaniu wybrzmiało jednak przede wszystkim to, że pisanie pozostaje dla niego najważniejsze, a różne zawodowe doświadczenia tylko dokładują kolejne warstwy do jego książek.

Rozmowę prowadziła Agnieszka Lasota-Wojnicka, która sprawnie poprowadziła spotkanie przez inspiracje, warsztat i pytania z sali. Taki układ dobrze działa w klubowych rozmowach - zamiast oficjalnej akademii wychodzi konkret, energia i kontakt z publicznością 🙂

DKK w Małopolsce znów zrobił miejsce na literacką rozmowę

Spotkanie odbyło się w ramach projektu „Dyskusyjne Kluby Książki w Małopolsce w roku 2026”, realizowanego przy wsparciu finansowym Instytutu Książki. To właśnie takie wydarzenia pokazują, że literatura najlepiej działa wtedy, gdy można o niej pogadać twarzą w twarz, bez pośpiechu i bez szkolnej zadyszki.

W Filii nr 24 był więc nie tylko autor i jego książki, ale też przestrzeń do rozmowy o tym, jak rodzi się opowieść. I właśnie za to czytelnicy lubią takie spotkania - za bliskość, konkret i ten moment, kiedy znany tytuł nagle zaczyna brzmieć zupełnie inaczej.

na podstawie: Biblioteka Kraków.