Rodzinny rajd Velo Huta zamienił Nową Hutę w trasę pełną zadań

Rodzinny rajd Velo Huta zamienił Nową Hutę w trasę pełną zadań

FOT. Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie

Cztery drużyny ruszyły na rowerach przez Nową Hutę i szybko stało się jasne, że to nie będzie zwykła przejażdżka. Na trasie liczącej około 20 kilometrów liczyły się nie tylko nogi i kondycja, ale też spostrzegawczość, współpraca i gotowość do zatrzymania się tam, gdzie zwykle jedzie się dalej. W finale na Czyżynach pojawił się jeszcze element, który rozbawił uczestników i dobrze domknął tę rodzinną wyprawę.

  • Z Parku Wiśniowy Sad przez zielone zakamarki aż na Czyżyny
  • Naklejki, mapy i cyrkowe rowery dodały trasie lekkiego skrętu w zabawę

Z Parku Wiśniowy Sad przez zielone zakamarki aż na Czyżyny

Rajd zorganizował Ośrodek Kultury Kraków–Nowa Huta. Start wyznaczono w Parku Wiśniowy Sad, a trasa prowadziła fragmentami Małej Pętli Szlaku Velo Huta aż do Czyżyn. Po drodze rowerzyści mijali Łąki Nowohuckie, najstarsze osiedla dzielnicy, Planty Bieńczyckie i Park Tysiąclecia. To właśnie takie odcinki pokazują Nową Hutę z mniej oczywistej strony — nie przez szybki przejazd, lecz przez uważne patrzenie na miejsca, które składają się na jej codzienny krajobraz.

Każda z czterech drużyn liczyła kilkanaście osób i jechała z przewodniczką albo przewodnikiem. Taki układ porządkuje tempo wyprawy, a przy okazji ułatwia najmłodszym bezpieczne poruszanie się po miejskich trasach rowerowych. Uczestnicy odwiedzili też ośrodki kultury leżące na szlaku Velo Huta — Wersalik, Mirage i 303. Właśnie w tym ostatnim odbył się finał rajdu.

Naklejki, mapy i cyrkowe rowery dodały trasie lekkiego skrętu w zabawę

Na trasie przygotowano zadania, które wymagały nie tylko ruchu, ale też szybkiego myślenia. Za każde dobrze wykonane wyzwanie drużyny dostawały naklejkę, a zebrany komplet trzeba było potem wykorzystać do wyklejenia roweru. To prosty pomysł, ale skuteczny — dzieci mają w nim cel, dorośli wchodzą w rolę partnerów, a sama jazda przestaje być tylko dojazdem z punktu do punktu.

W finale uczestnicy mogli spróbować jazdy na nietypowych rowerach, takich jak te używane często w cyrku. Dla wielu był to najbardziej widowiskowy moment całego wydarzenia. Po drodze pojawiały się też opowieści i ciekawostki o mijanych miejscach, dzięki czemu rajd łączył ruch z lokalną wiedzą. Na koniec każdy wrócił z najnowszą mapą Szlaku oraz skarpetkami Velo Huta. Partnerem wydarzenia było Miasto Kraków.

na podstawie: ZIS Kraków.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.