Smok Bazyl i policyjny motocykl - dzieci w szpitalu na chwilę zapomniały o chorobie

Smok Bazyl i policyjny motocykl - dzieci w szpitalu na chwilę zapomniały o chorobie

FOT. KMP Kraków

1 czerwca w dwóch krakowskich szpitalach dziecięcych zamiast kroplówek i badań pojawiły się policyjne radiowozy, motocykl i stanowisko kryminalistyczne. Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie przemienili oddziały w placówki prewencji - z odciskami palców, odblaskami i słodyczami.

Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego i Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Krakowie rozpoczęli dzień w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym. Na stoisku profilaktycznym dzieci otrzymywały tematyczne kolorowanki, odblaski i słodycze. Funkcjonariusze rozmawiali z pacjentami o bezpieczeństwie w różnych sytuacjach i odpowiadali na pytania o pracę policjanta.

Tego samego dnia patrol przeniósł się do Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Jana Pawła II. Tutaj atrakcje były bardziej rozbudowane - dzieci mogły obejrzeć z bliska policyjny motocykl i radiowóz, poznać ich wyposażenie. Policyjna maskotka - Smok Bazyl pozowała do zdjęć i bawiła się z uczestnikami.

Największym zainteresowaniem cieszyło się stanowisko technika kryminalistyki. Dzieci poznały metody zbierania śladów i samodzielnie wykonywały odciski swoich linii papilarnych, wcielając się w rolę detektywów.

Wizyta miała charakter wyłącznie prewencyjny i integracyjny - nie związana była z żadnym zdarzeniem kryminalnym. Celem było przede wszystkim sprawienie radości najmłodszym pacjentom przebywającym w szpitalu.

To nie pierwsza tego typu inicjatywa krakowskiej policji. Funkcjonariusze regularnie organizują spotkania profilaktyczne z dziećmi, choć wizyty w placówkach szpitalnych mają szczególny wymiar - pacjenci ciężej chorujący lub przebywający na oddziałach długoterminowo mają ograniczony kontakt ze światem zewnętrznym.

Policyjne inicjatywy w szpitalach dziecięcych to jedna z niewielu sytuacji, w których mundurowi mogą porozmawiać z dziećmi bez elementu strachu czy represji. Dziecko, które widzi policjanta tylko jako pomoc w wypadku lub jako osobę zatrzymującą rodziców, buduje inny obraz służb niż to, które otrzymuje odblask i uczy się odczytywać znaki drogowe. Wartość takich spotkań trudno przecenić - zwłaszcza gdy dziecko zamiast kolejnej dawki leków dostaje możliwość dotknięcia prawdziwego motocykla policyjnego.

na podstawie: Policja Kraków.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP Kraków). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.