AZS AGH Kraków z medalem w debiucie. Sezon przerósł oczekiwania

FOT. Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie
W Krakowie beniaminek potrafił zaskoczyć ligę od pierwszych kolejek, a końcówka sezonu tylko to potwierdziła. AZS AGH Kraków wszedł do Ligi Centralnej bez tremy i już w debiucie stanął na podium. Po drodze był głośny pucharowy wieczór z mistrzem Polski i hala pełna po brzegi, a na finiszu przekonujące zwycięstwo nad Anilaną Łódź. Dla młodego zespołu to nie był przypadek, lecz efekt pracy, charakteru i bardzo solidnego zaplecza.
- Beniaminek, który od pierwszych kolejek grał bez kompleksów
- Wieczór z Orlen Wisłą Płock, który rozgrzał halę AGH
- Finał z Anilaną Łódź przypieczętował medal i zostawił apetyt na więcej
Beniaminek, który od pierwszych kolejek grał bez kompleksów
Sezon w wykonaniu szczypiornistów AZS AGH Kraków zaczął się od sygnału, że awans do Ligi Centralnej nie był jedynie formalnym krokiem naprzód. Krakowski zespół szybko zaczął zbierać punkty, a na parkiecie nie widać było typowej dla beniaminka ostrożności. Młodzi zawodnicy potrafili zagrać dojrzale, utrzymać tempo i wykorzystać momenty, w których rywale liczyli zapewne na ich słabszy start.
Właśnie to regularne punktowanie zbudowało wynik, który dziś brzmi jak sportowa niespodzianka, ale w klubie był raczej konsekwencją codziennej pracy. Mateusz Zubik, prezes KS AGH Kraków, nie ukrywał, że taki finał sezonu przerósł początkowe założenia.
“Na początku sezonu nie spodziewaliśmy się takiego wyniku” – powiedział.
Dodał też, że za sukcesem stoi nie tylko drużyna, ale i cały klubowy zaplecze. Debiut na tym poziomie wymagał spełnienia szeregu wymagań logistycznych, organizacyjnych i finansowych. To ważny sygnał także dla krakowskiego sportu akademickiego, bo za samym wynikiem stoi już coś więcej niż jednorazowy wyskok. Widać, że w AGH powstaje środowisko, które potrafi utrzymać poziom i rozwijać zawodników krok po kroku.
Wieczór z Orlen Wisłą Płock, który rozgrzał halę AGH
Jednym z najmocniejszych obrazów tego sezonu był pucharowy pojedynek z Orlen Wisłą Płock, aktualnym mistrzem Polski. To był mecz, który przyciągnął uwagę nie tylko kibiców ręcznej. Hala AGH wypełniła się do ostatniego miejsca, a całość miała temperaturę wydarzenia, które wykracza poza zwykły ligowy termin w kalendarzu.
Tego typu spotkania często pokazują różnicę poziomów, ale w tym przypadku równie mocno wybrzmiała odwaga gospodarzy. Krakowianie nie tylko stanęli naprzeciw faworyta, lecz także dostarczyli swojej publiczności wieczoru, który długo pozostanie w pamięci. Dla młodej drużyny to był test charakteru, a dla kibiców dowód, że w Krakowie można oglądać szczypiorniaka z prawdziwym ciężarem emocji.
Sławomir Karwowski, trener AZS AGH Kraków, zwrócił uwagę na to, że drużyna nie tylko rywalizowała, ale też rosła z każdym kolejnym wyzwaniem.
“Pokazaliśmy, że wiarą i charakterem można wygrywać z faworytami” – ocenił.
To zdanie dobrze oddaje cały sezon: zespół nie opierał się na jednym atucie, lecz na zbiorowej odporności, pracy na treningach i gotowości do wejścia na wyższy poziom bez wycofywania się przed silniejszymi nazwiskami.
Finał z Anilaną Łódź przypieczętował medal i zostawił apetyt na więcej
Ostatni ligowy mecz przeciwko Anilanie Łódź nie miał już klasycznej stawki, bo oba zespoły znały swoje położenie. AZS AGH Kraków miał już zapewnione trzecie miejsce, a łodzianie szykowali się do walki o utrzymanie w barażach. Mimo to krakowianie nie odpuścili ani na moment i zakończyli sezon efektownym zwycięstwem 43:35.
Po końcowej syrenie przyszła pora na medal, dekorację i pamiątkową tablicę upamiętniającą historyczne trzecie miejsce w Lidze Centralnej. To symboliczny moment, ale także ważny sygnał dla całego środowiska wokół drużyny. W debiutanckim sezonie nie chodziło wyłącznie o wynik, lecz o zbudowanie pozycji, która może stać się punktem wyjścia do kolejnych rozgrywek.
Sezon jeszcze się nie kończy. Przed szczypiornistami AZS AGH Kraków finał Akademickich Mistrzostw Polski w Opolu, a zespół zaliczany jest do grona głównych faworytów turnieju. Jeśli potwierdzi formę także tam, ten rok może zamknąć nie tylko medalem ligowym, ale i kolejnym mocnym akcentem w akademickiej rywalizacji.
na podstawie: ZIS Kraków.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
![]()
Ostatnie Artykuły

Ponad kilometr drogi po remoncie. Zakończyły się prace w Nielepicach

Siedem dni folkloru i finałowe ciupagi. Festiwal w Zakopanem dobiegł końca

A73 do Krakowa i A74 pod Tarnów. Małopolskie Linie Dowozowe rozszerzają trasy

Gdzie szukać najlepszych tras motocyklowych w Małopolsce na weekendowy wypad pełen zakrętów i widoków?

Gdzie w Polsce działa dostawa diety z cateringiem wygodnadieta.pl i jak szybko posiłki trafią pod Twoje drzwi?

Cała murawa wymieniona po koncercie sanah. Stadion gotowy na mecz

Szable na czołgi? W Krakowie pokażą prawdę o polskiej armii z 1939 roku

Młodzi siatkarze trenowali z legendami. Wyjątkowe spotkanie w TAURON Arenie

Nowa kładka nad DK94 w Olkuszu ma 36 metrów. Wcześniej zginęło dwóch pieszych

35 lat Straży Miejskiej w Krakowie. 64 odznaczenia dla strażników

Kraków oddaje hołd lotnikom i zaprasza na święto polskich skrzydeł

Szyny relaksacyjne przeciwbruksizmowym: ratunek dla zębów, stawów i… Twojego snu

W podstrefie A w Krakowie parkowanie będzie bezpłatne

Ponad 130 metrów nowych przejść w krakowskim szpitalu. Koniec wyjść na zewnątrz
Przydatne dane teleadresowe
- Straż Miejska Krakowa - kontakt, interwencje, oddziały
- Muzeum Historii Fotografii im. Walerego Rzewuskiego w Krakowie - bilety, godziny, oddziały
- Parafia św. Floriana w Krakowie - msze, kancelaria, sakramenty
- Delegatura Najwyższej Izby Kontroli w Krakowie - kontakt, godziny, informacje
- Okręgowy Urząd Probierczy w Krakowie - kontakt, godziny, cennik i rejestracja znaku imiennego
- Ośrodek Kuratorski nr 3 w Krakowie przy Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Nowej Huty - kontakt, godziny, informacje
