Nielegalne leki w paczkach. KAS przejęła tysiące preparatów

Nielegalne leki w paczkach. KAS przejęła tysiące preparatów

W zwykłych paczkach i przesyłkach kurierskich funkcjonariusze trafili na leki oraz sprzęt, których nie powinno być w legalnym obrocie. W operacji PANGEA XVIII, prowadzonej pod auspicjami INTERPOLU, służby z blisko 90 państw sprawdzały, jak wygląda dziś handel farmaceutykami poza kontrolą. W Polsce do działań dołączyły KAS, Policja i Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Stawką było nie tylko przecięcie nielegalnego obrotu, ale też bezpieczeństwo osób, które kupują preparaty poza sprawdzonymi kanałami.

  • Paczki pod lupą podczas dwutygodniowej operacji
  • W przejętych przesyłkach były sterydy, leki i sprzęt medyczny
  • Zakup leków poza apteką nadal pozostaje ryzykiem

Paczki pod lupą podczas dwutygodniowej operacji

W dniach 10–23 marca 2026 r. Krajowa Administracja Skarbowa prowadziła kontrole w ramach międzynarodowej operacji PANGEA XVIII. Główne uderzenie poszło w obrót pocztowy i kurierski, bo właśnie tam najczęściej próbują przecisnąć się produkty, które omijają legalną dystrybucję.

Działania miały charakter transgraniczny i były skoordynowane przez INTERPOL. W Polsce KAS pracowała ramię w ramię z Policją oraz Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym. Taki układ nie jest przypadkowy – chodzi o połączenie kontroli granicznej z wiedzą o rynku leków i o tym, jak rozpoznawać towar, który wygląda zwyczajnie tylko na pierwszy rzut oka.

W przejętych przesyłkach były sterydy, leki i sprzęt medyczny

Efekt działań jest wymierny. Funkcjonariusze przejęli ponad 2 tysiące jednostek różnych preparatów i wyrobów medycznych, a ich szacunkową wartość oszacowano na ponad 329 tys. dolarów.

Wśród zatrzymanych produktów znalazły się między innymi:

– sterydy anaboliczne i hormony,
– leki na potencję oraz środki przeciwbólowe,
– preparaty dermatologiczne i stosowane w diabetologii,
– nielegalne suplementy diety i wyroby medyczne,
– aparat do tomografii komputerowej wraz z częściami i oprogramowaniem.

Najwięcej takich produktów miało pochodzić z Indii, Korei Południowej, Ukrainy, USA oraz krajów Unii Europejskiej. To pokazuje, że nielegalny rynek leków nie ma jednego adresu ani jednego kierunku dostaw. Przepływa tam, gdzie da się go ukryć w przesyłkach i sprzedaży internetowej.

Zakup leków poza apteką nadal pozostaje ryzykiem

KAS ostrzega, że kupowanie leków poza autoryzowanymi aptekami, zwłaszcza przez internet, może skończyć się bardzo źle. Podrobione preparaty bywają niebezpieczne, bo mogą zawierać niewłaściwy skład, toksyczne substancje albo w ogóle nie mieć działania leczniczego.

W takich działaniach chodzi więc nie tylko o zatrzymanie nielegalnego towaru. Równie ważne jest odcięcie źródła, które wprost uderza w zdrowie i życie osób sięgających po środki z niepewnego pochodzenia. PANGEA XVIII pokazała, że ta walka toczy się dziś przede wszystkim w przesyłkach, a nie na półkach aptek.

na podstawie: Urząd Celno-Skarbowy Kraków.