W Krakowie trenowali z Gortatem. Jeden z młodych koszykarzy poleci do NBA

W Krakowie trenowali z Gortatem. Jeden z młodych koszykarzy poleci do NBA

FOT. ZIS Kraków

W hali przy al. Focha zrobiło się tego dnia głośno, szybko i bardzo sportowo. Na parkiet weszli młodzi pasjonaci koszykówki, a obok nich pojawili się zawodnicy i trenerzy, których nazwiska dla wielu brzmią jak skrót do wielkiego świata basketu. Krakowska odsłona Marcin Gortat Camp miała w sobie coś więcej niż zwykły trening – była spotkaniem z ambicją, dyscypliną i realną szansą na pierwszy poważny krok. Na koniec został jeszcze jeden mocny akcent, bo jeden z uczestników wrócił do domu z nagrodą, która wybrzmiewa daleko poza halą.

  • Hala Cracovii na kilka godzin przejęła rytm koszykówki
  • Gortat, Juć i byli reprezentanci Polski pokazali, jak wygląda wielki basket od środka
  • Hubert wyjechał z Krakowa z nagrodą, o jakiej marzy każdy młody gracz

Hala Cracovii na kilka godzin przejęła rytm koszykówki

Podczas krakowskiej odsłony Marcin Gortat Camp młodzi zawodnicy i zawodniczki w wieku od 10 do 13 lat trenowali w Hali 100-lecia KS Cracovia 1906 wraz z Centrum Sportu Osób Niepełnosprawnych. Wydarzenie odbyło się w ramach cyklu, który od lat gromadzi dzieci i młodzież z całej Polski, zachęcając do ruchu i budowania koszykarskiej pasji od najmłodszych lat.

To była jedna z tegorocznych odsłon campu, a jego formuła nie zmienia się od lat: liczy się energia, technika i zdrowa rywalizacja. W Krakowie nie chodziło wyłącznie o ćwiczenia z piłką. Tego dnia widać było też, jak ważne są kontakt z trenerami i możliwość sprawdzenia się w warunkach, które przypominają prawdziwe sportowe zgrupowanie.

Gortat, Juć i byli reprezentanci Polski pokazali, jak wygląda wielki basket od środka

Zajęcia prowadził Marcin Gortat wraz z trenerami i członkami swojego sztabu. Do ekipy dołączył Rafał Juć, skaut Denver Nuggets, kojarzony z wyszukiwaniem talentów na poziomie NBA. Dla uczestników była to rzadka okazja, by zajrzeć za kulisy profesjonalnej koszykówki i usłyszeć, jak ocenia się potencjał młodych graczy na najwyższym poziomie.

Wśród prowadzących znaleźli się także byli reprezentanci Polski – Ewelina Kobryn oraz Robert Skibniewski. Ich obecność dodawała temu spotkaniu ciężaru i wiarygodności, bo mówili do dzieci nie z podręcznika, ale z własnego doświadczenia. Z perspektywy młodych uczestników to właśnie taki kontakt bywa najcenniejszy: pokazuje, że sportowa droga nie jest abstrakcją, tylko serią codziennych prób, błędów i konsekwentnej pracy.

W imieniu gospodarza wydarzenia, czyli Miasta Krakowa, uczestników powitała Katarzyna Stępniewska-Walaszczyk z Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie. To ważny sygnał, bo pokazuje, że duże sportowe wydarzenia dla dzieci nie dzieją się przypadkiem. Potrzebują miejsca, zaplecza i organizacji, a krakowska hala na kilka godzin stała się naturalnym centrum tej koszykarskiej energii.

Hubert wyjechał z Krakowa z nagrodą, o jakiej marzy każdy młody gracz

Najmocniejszy finał miał jednak bardzo osobisty wymiar. Tytuł MVP krakowskiego campu trafił do Huberta, którego trenerzy wyróżnili za umiejętności, zaangażowanie i sportową postawę. Nagroda nie kończy się na pamiątkowym wyróżnieniu – chłopiec pojedzie do Stanów Zjednoczonych na mecz NBA.

To właśnie taki moment najlepiej pokazuje sens całego przedsięwzięcia. Dla jednych był to po prostu intensywny trening, dla innych pierwszy kontakt z profesjonalnym szkoleniem, a dla Huberta także bilet do świata, który dotąd oglądał zapewne tylko w telewizji. W Krakowie zostaje po tym wydarzeniu coś jeszcze: sygnał, że sportowa ścieżka może zacząć się bardzo wcześnie, ale potrzebuje ludzi, którzy umieją ją dobrze otworzyć.

na podstawie: ZIS Kraków.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (ZIS Kraków). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.