W Bunkrze Sztuki padną pytania o cenę kultury jutra

W Bunkrze Sztuki padną pytania o cenę kultury jutra

FOT. UM Kraków

W Krakowie znów spotkają się ludzie z bardzo różnych światów – od instytucji kultury, przez samorząd, po biznes i nowe technologie. 29 kwietnia w Bunkrze Sztuki wraca debata „Kraków – wspólnota kultury”, a jej tegoroczny temat brzmi szczególnie aktualnie: kto dziś naprawdę współtworzy kulturę, na jakich zasadach i z jakim rachunkiem na końcu. To nie będzie rozmowa wyłącznie o sztuce. Raczej o tym, jak kultura, rynek i algorytmy coraz mocniej splatają się w jedno miejskie doświadczenie.

  • W sali pojawi się spór o to, czy kultura jest kosztem, czy inwestycją
  • Media, zasięgi i dezinformacja wchodzą do rozmowy o mieście
  • Sztuczna inteligencja zmienia reguły i wystawia Kraków na próbę

W sali pojawi się spór o to, czy kultura jest kosztem, czy inwestycją

Po dobrze przyjętej pierwszej edycji, w której uczestniczyło blisko 150 osób ze świata kultury, nauki, biznesu i samorządu, organizatorzy wracają z programem skupionym na tym, co dla miasta najtrudniejsze: finansowaniu, odpowiedzialności i długim horyzoncie myślenia. Debatę przygotowują „Tygodnik Powszechny” i Miasto Kraków, a sama formuła ma charakter otwarty – z założenia ma się w niej zderzać ekspercka wiedza z głosem publiczności.

Program został rozpisany na cztery panele. Pierwszy z nich, „Nowy mecenat. Państwo, samorząd, kapitał biznesowy”, ma dotyczyć pieniędzy, ale nie tylko w księgowym sensie. Pojawi się pytanie, kto dziś powinien podtrzymywać kulturę przy życiu – państwo, samorząd czy prywatny biznes – i czy nadal wolno patrzeć na nią jak na wydatek, skoro dla miasta jest też narzędziem rozwoju.

W Krakowie to pytanie brzmi szczególnie wyraźnie. Miasto od lat opiera sporą część swojej tożsamości na kulturze, ale rosnące koszty, zmieniające się priorytety i presja na szybkie efekty sprawiają, że rozmowa o mecenacie przestaje być abstrakcją. Staje się bardzo konkretna.

Media, zasięgi i dezinformacja wchodzą do rozmowy o mieście

Drugi panel, „Media i ekonomia uwagi – dezinformacja a demokracja”, przenosi debatę w teren, który od dawna nie daje spokoju redakcjom, instytucjom i odbiorcom informacji. Organizatorzy chcą mówić o tym, kto dziś ma większą władzę nad obiegiem wiadomości – dziennikarz czy algorytm – oraz jak zbudować zaufanie do treści w epoce postprawdy i polowania na zasięgi.

To wątek ważny nie tylko dla mediów. Od sposobu, w jaki mieszkańcy dostają informacje, zależy przecież także ich obraz miasta, inwestycji, sporów i zmian. Ekonomia uwagi potrafi wyostrzyć emocje, ale równie szybko rozmywa kontekst. Właśnie dlatego ten panel może okazać się jednym z najostrzejszych punktów całego wydarzenia.

W rozmowie mają się pojawić przedstawiciele mediów, samorządu i środowisk opiniotwórczych, w tym m.in. Agnieszka Lichnerowicz, Dominika Walec i Marek Kęskrawiec. Taki skład sugeruje dyskusję nie o teorii, lecz o realnych napięciach między informacją, odpowiedzialnością i szybkością obiegu treści.

Sztuczna inteligencja zmienia reguły i wystawia Kraków na próbę

Trzeci panel, „Kultura po algorytmie – AI i gospodarka kreatywna”, schodzi jeszcze głębiej w przyszłość. Pojawią się pytania o autorstwo w czasach generatywnej sztucznej inteligencji, o prawo do twórczości i o to, kto zarabia na cyfrowej kulturze, gdy część pracy wykonują już systemy uczące się na cudzym dorobku.

Wśród tematów są też kwestie bardziej przyziemne, ale nie mniej ważne: rynek pracy w sektorach kreatywnych, granice współpracy człowieka z algorytmem i to, czy technologia staje się partnerem, czy raczej nowym pośrednikiem między twórcą a odbiorcą. W gronie zapowiedzianych uczestników są m.in. Jarosław Królewski, Paweł Schmidt, Katarzyna Nicholson, Michał Krok, Łukasz Sęk i Krzysztof Bajołek.

Zwieńczeniem debaty będzie panel „Kraków jako laboratorium przyszłości”. To właśnie tam rozmowa wróci do miasta jako całości – do pytania, czy potrafi ono spiąć kulturę, biznes i technologię w jeden sensowny kierunek rozwoju. W tym gronie mają się pojawić również Robert Piaskowski, dr Michał Niezabitowski, Sławomir Mokrzycki oraz inni przedstawiciele instytucji publicznych i środowisk technologicznych.

„Kraków – wspólnota kultury” od początku nie był tylko serią spotkań. To próba zbudowania wspólnego języka między środowiskami, które zwykle mówią osobno, choć coraz częściej pracują nad tym samym miejskim krajobrazem. I właśnie dlatego tegoroczna odsłona może okazać się ważna nie tylko dla ludzi kultury, ale dla każdego, kto chce zrozumieć, w jakim kierunku przesuwa się dziś Kraków.

na podstawie: Urząd Miasta w Krakowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Kraków). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.