Rekord frekwencji i trudne warunki na trasie Cracovia Maratonu w Krakowie

Rekord frekwencji i trudne warunki na trasie Cracovia Maratonu w Krakowie

FOT. Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie

Na Rynku Głównym padł sygnał do biegu i tysiące osób ruszyły na trasę, która dla wielu miała być sprawdzianem życia, a nie tylko sportowej formy. TAURON 23. Cracovia Maraton zakończył się rekordową liczbą zawodników na mecie, a za tym wynikiem stały miesiące przygotowań, nerwów i walki z własnym zmęczeniem. Kraków znów zobaczył maraton w najbardziej emocjonującej odsłonie – z hejnałem z Wieży Mariackiej, głośnym dopingiem i finiszem, który nie przyszedł łatwo.

  • Na starcie na Rynku Głównym nie było miejsca na przypadek
  • Kenijskie tempo i polskie nazwiska w czołówce
  • Doping z ulic i ludzie z 67 krajów stworzyli osobny obraz maratonu

Na starcie na Rynku Głównym nie było miejsca na przypadek

Z perspektywy miasta ten bieg zaczął się dużo wcześniej niż w chwili startu. Na listę startową trafiło 6883 zawodników, a metę przecięło 6669 z nich, co najlepiej pokazuje skalę wysiłku i wytrwałości włożonej w ten maraton. W samym centrum Krakowa wszystko zaczęło się od tradycyjnego hejnału odegranego z wieży Kościoła Mariackiego, odliczania i strzału startowego oddanego przez Aleksandra Miszalskiego, prezydenta miasta.

Na trasę wyruszyli nie tylko doświadczeni maratończycy, ale też ludzie, którzy po prostu chcieli sprawdzić siebie na klasycznym dystansie 42 km i 195 m. Dla jednych był to bieg po rekord, dla innych walka o sam finisz. Właśnie dlatego na mecie największe znaczenie miało nie tylko pierwsze miejsce, ale samo dotarcie do końca.

Kenijskie tempo i polskie nazwiska w czołówce

Na szczycie klasyfikacji znów znalazło się mocne afrykańskie bieganie. W rywalizacji mężczyzn najlepszy był Derrick Chege Njorge, który finiszował z czasem 2:10:55. Za nim linię mety minęli Kennedy Kipkemoi Rono i Shedrack Kiptoo Kimaiyo. Wśród kobiet wygrała Chelangat Sang z wynikiem 2:33:56, a na podium stanęły też Sviatlana Sanko i Monika Brzozowska, która była najszybszą Polką na trasie.

W czołowej dziesiątce pań znalazły się jeszcze Paulina Gaj, Kinga Smaga, Sylwia Jabłońska, Kinga Smaza i Magdalena Jurasik. Z kolei wśród mężczyzn najlepszy z Polaków był Andrzej Rogiewicz, wicemistrz Polski w maratonie, który dobiegł na siódmym miejscu. Obok niego wysoko uplasowali się także Dawid Gałuszka, Kacper Piech i Wiktor Wysocki.

Szybko było tylko na czele stawki. Reszta biegu odbywała się już w dużo trudniejszych warunkach – przy mocnym słońcu i temperaturze dochodzącej do 20 stopni. To właśnie ten element dla wielu zawodników okazał się najcięższą częścią dnia.

Doping z ulic i ludzie z 67 krajów stworzyli osobny obraz maratonu

Krakowska trasa nie żyła wyłącznie rywalizacją na sekundę. Na Rynku Głównym i wzdłuż całego dystansu zawodników wspierali kibice, którzy nadawali biegowi rytm i pomagali przetrwać kolejne kilometry. Organizatorzy z Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie podkreślili, że to właśnie atmosfera współtworzyła charakter wydarzenia.

„TAURON 23. Cracovia Maraton był wielkim świętem sportu” – ocenił Tomasz Marzec, dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie.

Na trasie pojawili się biegacze z 67 państw, a najliczniej reprezentowane były m.in. Francja, Wielka Brytania, Włochy, Słowacja, Czechy, Niemcy, Ukraina, USA, Norwegia i Hiszpania. W osobnej rywalizacji zawodników z niepełnosprawnościami startujących na wózkach najlepsi okazali się Rafał Wilk i Anna Oroszova.

Tegoroczny maraton zostawił po sobie nie tylko wyniki, ale też wyraźny obraz Krakowa jako miasta, w którym sport potrafi zebrać na jednej trasie zawodowców, amatorów i kibiców. Dla jednych był to bieg po miejsce w tabeli, dla innych po własne granice – i właśnie w tym kryje się siła tego wydarzenia.

na podstawie: Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.