[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. lidze – KS Świt Szczecin – Hutnik Kraków 1:4. Goście z Krakowa odwrócili mecz po przerwie

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. lidze – KS Świt Szczecin – Hutnik Kraków 1:4. Goście z Krakowa odwrócili mecz po przerwie

W 28. kolejce Betclic 2. ligi Hutnik Kraków wygrał na wyjeździe z KS Świtem Szczecin 4:1. Do przerwy to gospodarze prowadzili 1:0, ale po zmianie stron spotkanie zupełnie wymknęło im się spod kontroli. Na Stadionie Miejskim Skolwin w Szczecinie goście z Krakowa zagrali drugą połowę zdecydowanie lepiej i wypunktowali rywala bezlitośnie.

Mecz sąsiadów z tabeli miał przez moment taki przebieg, jakiego mogli spodziewać się kibice ze Szczecina, ale tylko do czasu. Świt w pierwszej części potrafił znaleźć sposób na otwarcie wyniku, a Robert Obst popisał się skutecznym strzałem w 25. minucie. To było uderzenie, które na chwilę dało gospodarzom spokój i pozwoliło zejść do szatni przy prowadzeniu 1:0.

Po przerwie Hutnik przyspieszył i nie zostawił złudzeń

Po zmianie stron obraz gry odwrócił się jednak błyskawicznie. Już w 46. minucie Patryk Kielis doprowadził do remisu i tym samym zrzucił ze Świtu całą presję. Goście poczuli, że mogą pójść za ciosem, a szczecinianie zaczęli się gubić w defensywie. W 56. minucie Kacper Prusiński trafił efektownie w okienko i Hutnik wyszedł na prowadzenie 2:1.

To był moment przełomowy. Zespół z Krakowa nie tylko odrobił straty, ale też przejął pełną kontrolę nad wydarzeniami. Dobrze wyglądała zwłaszcza organizacja gry w środku pola, a Krystian Bracik skutecznie odciął od gry Krzysztofa Ropskiego, jednego z najgroźniejszych piłkarzy Świtu. Gospodarze z każdą minutą tracili grunt pod nogami, a ich kolejny problemem była coraz większa nieskuteczność i brak odpowiedzi na intensywność Hutnika.

W 72. minucie Mateusz Sowiński podwyższył na 3:1 po kolejnym mocnym uderzeniu z dystansu, a pięć minut później sprawa wyniku była już właściwie zamknięta. A. Basse dołożył czwarte trafienie dla Hutnika i zrobiło się 4:1. Dla Świtu to był bardzo bolesny cios, bo jeszcze do przerwy wszystko układało się po jego myśli, a potem nastąpił kompletny rozpad.

W drugiej połowie widać było też, że krakowianie lepiej reagują na wydarzenia boiskowe. Zespół Krzysztofa Świątka przejął inicjatywę, a zmiany tylko podtrzymały tempo i świeżość w ataku. Świt z kolei nie znalazł sposobu, by zatrzymać serię ciosów. Jeśli ktoś liczył na odbudowę po serii słabszych występów, to ten wieczór przyniósł kolejne rozczarowanie.

Po takim wyniku Hutnik ma pełne prawo patrzeć na tabelę z większym spokojem, bo wyprzedził Świt i dopisał bardzo cenne punkty w walce o wyższą pozycję. W Krakowie można więc mówić o wyjazdowym zwycięstwie, które waży podwójnie. W Szczecinie natomiast zostaje gorzka refleksja, że prowadzenie do przerwy nie wystarczyło nawet na punkt.

KS Świt SzczecinStatystykaHutnik Kraków
1Gole4