Uwaga! woda niezdatna do spożycia (komunikat RSO)

[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice – Cracovia 3:2. Szalona końcówka w 9. kolejce PKO BP Ekstraklasy

[PIŁKA NOŻNA] GKS Katowice – Cracovia 3:2. Szalona końcówka w 9. kolejce PKO BP Ekstraklasy

Cracovia przegrała na wyjeździe z GKS-em Katowice 2:3 w meczu 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Po bezbramkowej pierwszej połowie na stadionie w Katowicach padło aż pięć goli. Gospodarze zadali decydujący cios w 90. minucie, odbierając krakowianom punkt.

Przed spotkaniem GKS zajmował dziewiąte miejsce w tabeli z dorobkiem 12 punktów, a Cracovia była dwunasta i miała na koncie osiem oczek. Trener Błażej Grzelak ustawił gości w systemie 4–2–3–1, podczas gdy zespół Rafała Góraka rozpoczął mecz w ustawieniu 3–4–3.

Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, ale trudno było mówić o nudzie. GKS kilka razy znalazł się bardzo blisko objęcia prowadzenia. Bartosz Nowak trafił w poprzeczkę, Mateusz Wdowiak w słupek, a Lukas Klemenz również obił obramowanie bramki. Cracovia miała więc sporo szczęścia, schodząc do szatni przy wyniku 0:0.

Po przerwie spotkanie zdecydowanie przyspieszyło.

Pięć goli po przerwie i zwroty akcji

W 46. minucie to jednak Cracovia zadała pierwszy cios. Martin Minchev wykorzystał swoją okazję i wyprowadził krakowski zespół na prowadzenie. Gospodarze szybko ruszyli do odrabiania strat. W 51. minucie po uderzeniu Bartosza Nowaka piłkę z linii bramkowej wybili jeszcze obrońcy Cracovii, ale chwilę później nie udało się już uniknąć wyrównania.

W 54. minucie sędzia Szymon Marciniak podyktował rzut karny za zagranie ręką. Do piłki podszedł Bartosz Nowak i pewnie doprowadził do remisu 1:1.

GKS poszedł za ciosem. W 62. minucie Mateusz Wdowiak zdobył drugą bramkę dla gospodarzy, choć niemal równocześnie trenerzy dokonali zmian. Po stronie katowiczan Szymona Bartlewicz zastąpił Marcel Wędrychowski, a w Cracovii Mohamed Berte wszedł za Lassego Selvåga Nordåsa. Później na boisku pojawili się także Mateusz Klich, Dominik Baumgartner, Gustav Henriksson i Sayfallah Ltaief.

Cracovia nie zamierzała jednak składać broni. W 72. minucie Lasse Selvåg Nordås, który pojawił się na murawie wcześniej, doprowadził do wyrównania. Goście dwukrotnie obejmowali prowadzenie, lecz za każdym razem GKS odpowiadał golem. Tym razem było podobnie – katowiczanie znów ruszyli po zwycięstwo.

Decydujący cios w doliczonym czasie

Końcówka długo zapowiadała podział punktów. GKS miał większe posiadanie piłki – 63 procent – i oddał pięć celnych strzałów przy trzech po stronie Cracovii. Gospodarze wykonywali też trzy rzuty rożne, a krakowianie tylko jeden. Oba zespoły popełniły po 11 fauli, a mecz nie stracił zaciętego charakteru aż do ostatnich sekund.

W 90. minucie Ilia Shkurin znalazł jednak sposób na defensywę Cracovii i zdobył bramkę na 3:2. To trafienie przesądziło o losach spotkania. GKS utrzymał niezdobytą u siebie twierdzę Bukowa, a na trybunach zwycięstwo gospodarzy oglądało 12 427 widzów.

Cracovia wraca do Krakowa bez punktów, choć dwukrotnie była o krok od wywiezienia z Katowic korzystnego wyniku. Następne ligowe spotkanie krakowianie rozegrają 10 października, gdy podejmą Zagłębie Lubin. Później czekają ich jeszcze mecze z Legią Warszawa i Piastem Gliwice.

GKS KatowiceStatystykaCracovia
3Gole2
63%Posiadanie37%
5Strzały celne3
12Strzały niecelne11
22Strzały łącznie16
5Strzały zablokowane2
15Strzały w polu karnym10
7Strzały spoza pola6
3Rzuty rożne1
11Faule11
0Spalone1
1Żółte kartki2
0Czerwone kartki0
1Interwencje bramkarza3
509Liczba podań285
435Podania celne194

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły