[PIŁKA NOŻNA] Piast Gliwice – Wisła Kraków 4:3 w PKO BP Ekstraklasie. Siedem goli i dramatyczna końcówka

[PIŁKA NOŻNA] Piast Gliwice – Wisła Kraków 4:3 w PKO BP Ekstraklasie. Siedem goli i dramatyczna końcówka

Wisła Kraków przegrała z Piastem Gliwice 3:4 w 2. kolejce PKO BP Ekstraklasy. W inauguracyjnym domowym spotkaniu gliwiczan w sezonie 2026/27 padło aż siedem goli, a o zwycięstwie gospodarzy zdecydowało trafienie Leandro Sancy w 88. minucie. Biała Gwiazda dwukrotnie odrabiała straty, ale z Gliwic wraca bez punktów.

Wisła przyjechała na Stadion Miejski w Gliwicach podbudowana zwycięstwem 2:1 nad GKS Katowice na inaugurację rozgrywek. Piast miał z kolei coś do udowodnienia po porażce z Zagłębiem Lubin. Od pierwszych minut było widać, że gospodarze nie zamierzają długo czekać na konkrety.

W 17. minucie Piast objął prowadzenie. Samuel Ntamack Ndimba wykorzystał okazję i pokonał Marcela Łubika. Gliwiczanie grali odważnie, a ich ustawienie 4–4–2 pozwalało szybko przenosić ciężar gry pod bramkę Wisły. Efektem był drugi gol. W 32. minucie na listę strzelców wpisał się Hugo Vallejo, podwyższając prowadzenie gospodarzy na 2:0.

Wisła nie zamierzała jednak składać broni. Jeszcze przed przerwą krakowianie złapali kontakt. W 38. minucie Jordi Sánchez trafił na 1:2 i przywrócił gościom nadzieję na odwrócenie losów spotkania. Chwilę później mogło być jeszcze lepiej, ale Marko Božić nie wykorzystał rzutu karnego. Do przerwy Piast prowadził więc 2:1, choć Wisła miała świadomość, że mecz pozostaje całkowicie otwarty.

Wisła odrobiła straty, ale Piast odpowiedział

Po zmianie stron trener Mariusz Jop zareagował potrójną zmianą. Na boisku pojawili się między innymi Kacper Kuziemka i James Igbekeme, a obraz gry szybko zaczął przesuwać się w stronę krakowian. W 55. minucie Božić zrehabilitował się za niewykorzystaną jedenastkę i doprowadził do remisu 2:2.

Wisła miała w tym fragmencie więcej z gry. Potwierdzały to również statystyki: goście utrzymywali się przy piłce przez 53 procent czasu, oddali 12 celnych strzałów i wykonywali aż 11 rzutów rożnych. Piast był jednak skuteczniejszy w kluczowych momentach.

W 65. minucie gospodarze otrzymali kolejny rzut karny. Tym razem nie było mowy o pomyłce – Jakub Łabojko wykorzystał jedenastkę i Piast ponownie wyszedł na prowadzenie. Wisła odpowiedziała błyskawicznie. Cztery minuty później Sánchez zdobył drugą bramkę w meczu, ustalając wynik na 3:3.

W Gliwicach zrobiło się nerwowo. Kolejne zmiany miały utrzymać wysokie tempo spotkania, a oba zespoły szukały decydującego ciosu. Piast w końcówce musiał też uważać na kartki – wcześniej napomniany został Igor Drapiński, a w 81. minucie żółtą kartkę zobaczył Oskar Leśniak.

Sanca rozstrzygnął szalone spotkanie

Gdy wydawało się, że Wisła wywiezie z Gliwic remis, gospodarze przeprowadzili decydującą akcję. W 88. minucie Leandro Sanca trafił do siatki i zapewnił Piastowi zwycięstwo 4:3. Dla krakowian był to bolesny finał meczu, w którym dwukrotnie odrabiali straty i mieli swoje okazje, by przechylić szalę na swoją stronę.

Piast i Wisła po dwóch kolejkach mają po trzy punkty. Gliwiczanie zajmują dziewiąte miejsce, a Biała Gwiazda jest ósma. Dla gospodarzy wygrana była szczególnie cenna po nieudanym początku sezonu. Wisła z kolei pokazała charakter, ale wraca do Krakowa z poczuciem niewykorzystanej szansy.

Kolejny mecz krakowianie rozegrają 7 sierpnia u siebie z Wisłą Płock. Następnie czekają ich wyjazd do Zabrza na spotkanie z Górnikiem oraz mecz w Szczecinie z Pogonią. Piast uda się natomiast do Poznania na starcie z Lechem, a później podejmie Wieczystą Kraków i Legię Warszawa.

Piast GliwiceStatystykaWisła Kraków
4Gole3
47%Posiadanie53%
8Strzały celne12
5Strzały niecelne5
15Strzały łącznie26
2Strzały zablokowane9
10Strzały w polu karnym17
5Strzały spoza pola9
4Rzuty rożne11
10Faule6
0Spalone1
2Żółte kartki0
9Interwencje bramkarza4
329Liczba podań368
262Podania celne298
80%Skuteczność podań81%