Małopolskie autobusy mogą zatrzymywać się na rogatkach Krakowa i Tarnowa

Małopolskie autobusy mogą zatrzymywać się na rogatkach Krakowa i Tarnowa

O przyszłości połączeń autobusowych decydowano podczas posiedzenia sejmowych komisji, a przedstawiciele Małopolski ostrzegali przed skutkami proponowanych zmian. Spór dotyczy nie tylko pieniędzy, lecz także przesiadek, rozkładów jazdy i dojazdu do centrów największych miast. W tle są miliony pasażerów korzystających z transportu organizowanego przez województwo.

  • Dopłaty mogą zniknąć dla tras do dużych miast
  • Małopolskie Linie Dowozowe przewiozły już miliony pasażerów
  • Koleje Małopolskie wskazują na pieniądze i tempo reformy

Dopłaty mogą zniknąć dla tras do dużych miast

Przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego uczestniczyli w posiedzeniu połączonych sejmowych komisji infrastruktury oraz samorządu terytorialnego. Rozmowa dotyczyła rządowego projektu nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym i innych ustaw. Województwo reprezentowali pracownicy Departamentu Infrastruktury Drogowej i Transportu UMWM oraz prezes spółki Koleje Małopolskie.

Największe zastrzeżenia wzbudziła propozycja ograniczenia możliwości uzyskiwania rządowych dopłat dla linii przebiegających w granicach miast liczących ponad 100 tys. mieszkańców. Według przedstawicieli Małopolski taki przepis mógłby dotknąć połączenia do Krakowa i Tarnowa .

– Takie rozwiązanie spowoduje, że zamiast do centrum Krakowa i Tarnowa, pasażerowie będą musieli przesiadać się do innych środków komunikacji na rogatkach miast – zaalarmował Krystian Zieliński, dyrektor Departamentu Infrastruktury Drogowej i Transportu.

Dodatkowe przesiadki oznaczałyby konieczność zsynchronizowania rozkładów Małopolskich Linii Dowozowych z komunikacją miejską. Bez sprawnego dopasowania godzin odjazdów część podróży mogłaby stać się dłuższa, a dla pasażerów dojeżdżających do pracy, szkoły lub urzędu oznaczałoby to mniej wygodny system.

Małopolskie Linie Dowozowe przewiozły już miliony pasażerów

Skala działania regionalnej sieci ma być jednym z argumentów przeciwko rozwiązaniom proponowanym w projekcie. W pierwszym kwartale 2026 roku Małopolskie Linie Dowozowe przewiozły 2,5 mln pasażerów. Autobusy obsługują 117 gmin, a połączenia docierają do wszystkich powiatów województwa.

– W I kwartale 2026 roku w ramach Małopolskich Linii Dowozowych przewieźliśmy już 2,5 mln pasażerów. Obsługujemy pasażerów w 117 gminach, a siatka połączeń obejmuje wszystkie powiaty województwa – powiedział Krystian Zieliński.

Zmiany szczególnie mocno mogłyby odczuć powiaty ziemskie otaczające miasta na prawach powiatu. Do Tarnowa wjeżdża około 20 linii autobusowych. W samym powiecie tarnowskim, liczącym ponad 200 tys. mieszkańców, sprzedaje się rocznie około 700 tys. biletów. Te dane pokazują, że połączenia nie służą wyłącznie pojedynczym miejscowościom, lecz tworzą codzienny dojazdowy system dla dużego obszaru.

– Do Tarnowa wjeżdża ok. 20 linii autobusowych. W powiecie tarnowskim, zamieszkałym przez ponad 200 tys. osób, sprzedajemy rocznie ok. 700 tys. biletów. To pokazuje skalę zainteresowania naszymi usługami wśród mieszkańców i turystów oraz wielkość problemu, jaki zostałby wygenerowany, gdyby obecne propozycje weszły w życie – powiedział Krystian Zieliński.

Koleje Małopolskie wskazują na pieniądze i tempo reformy

Podczas posiedzenia głos zabrał również Radosław Włoszek, prezes Kolei Małopolskich. Zwrócił uwagę, że transport kolejowy i autobusowy funkcjonuje w Małopolsce jako połączony system, z którego rocznie korzysta ponad 20 mln pasażerów. Wśród nich są zarówno mieszkańcy regionu, jak i turyści. Liczba odwiedzających Małopolskę sięga niemal 30 mln rocznie.

– Zbudowaliśmy system kolejowo-autobusowy, z którego rocznie korzysta ponad 20 mln pasażerów. To zarówno mieszkańcy, jak i turyści: ich przybywa do naszego regionu rocznie prawie 30 mln – powiedział Radosław Włoszek.

Prezes spółki poparł także postulat podniesienia maksymalnej rządowej dopłaty do jednego wozokilometra. Obecnie wynosi ona 3 zł i obowiązuje od wielu lat. Zdaniem przedstawicieli Kolei Małopolskich ta kwota nie odpowiada już potrzebom organizatorów transportu ani przewoźników.

Wątpliwości dotyczą również terminu wejścia nowych przepisów. Koleje Małopolskie zatrudniają prawie 1000 osób, a przygotowanie zmian wymagałoby dostosowania organizacji pracy i systemu przewozów.

– Nasza spółka zatrudnia prawie 1000 pracowników. Oceniamy, że obecnie zakładany czas nie pozwoli na bezproblemowe wdrożenie zmian do systemu. Powinny one być wprowadzane sprawnie, ale nie w pośpiechu – podsumował prezes Kolei Małopolskich.

Projekt przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury został przyjęty przez Radę Ministrów 9 czerwca 2026 roku. Po pierwszym czytaniu w Sejmie skierowano go do dalszych prac. Reforma zakłada między innymi określenie minimalnej liczby połączeń między stolicami województw, powiatami i gminami, a także wprowadzenie przewozów na żądanie. Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych miałby zmienić nazwę na Fundusz Przeciwdziałania Wykluczeniu Transportowemu.

Projekt przewiduje również zmianę odpowiedzialności za integrację transportu w województwie. Zadanie to miałoby trafić do marszałka województwa, a nie – jak obecnie – do wojewody. Dalsze prace parlamentarne przesądzą, czy proponowane ograniczenia dopłat dla tras do dużych miast zostaną utrzymane.

na podstawie: Urząd Marszałkowski Kraków.