Remis bez goli. Wisła świętowała 120 lat przy pełnych trybunach

Remis bez goli. Wisła świętowała 120 lat przy pełnych trybunach

Na stadionie przy Reymonta nie padł ani jeden gol, ale wieczór i tak miał ciężar dużego jubileuszu. Wisła Kraków zremisowała z Wrexham AFC 0:0 w meczu, który był głównym punktem obchodów 120-lecia klubu. Na trybunach zasiadło prawie 23 tysiące osób, w tym dwa tysiące kibiców z Walii. Goście przyjechali do Krakowa z inicjatywy Petera Moore’a, doradcy właścicieli Wrexham i udziałowca Wisły.

  • Jordi Sanchez był najbliżej rozstrzygnięcia
  • Walijski akcent nadał jubileuszowi Wisły międzynarodowy rozgłos

Jordi Sanchez był najbliżej rozstrzygnięcia

W samej grze najwięcej działo się po stronie gospodarzy. Jordi Sanchez miał dwie sytuacje, które mogły odmienić wynik, ale ani razu nie znalazł sposobu na bramkarza rywali. W pierwszej połowie trafił w słupek, a po przerwie nie wykorzystał rzutu karnego. Strzał Hiszpana obronił Arthur Okonwo, nigeryjski golkiper Wrexham.

W zespole prowadzonym przez Mariusza Jopa zabrakło Angela Rodado, Juliusa Erthalera i Darijo Grujčicia. Cała trójka dochodzi do siebie po urazach, więc mecz z walijskim rywalem był też sprawdzianem dla składu, który musiał poradzić sobie bez kilku ważnych nazwisk.

Walijski akcent nadał jubileuszowi Wisły międzynarodowy rozgłos

Wrexham nie pojawił się w Krakowie przypadkiem. To najstarszy klub w Walii, a jego historia wyszła daleko poza sport po serialu „Welcome to Wrexham”, oglądanym średnio przez pięć milionów widzów na platformie Disney+. Dla jubileuszu Wisły było to mocne połączenie tradycji z rozpoznawalnością, której nie dałoby zwykłe towarzyskie spotkanie.

Wisła sama należy do najbardziej utytułowanych klubów w Polsce. Ma na koncie 13 mistrzostw kraju, 13 wicemistrzostw i pięć Pucharów Polski. W sobotni wieczór piłkarze wyszli na murawę w specjalnie przygotowanych koszulkach, a obecność licznej grupy kibiców z Walii tylko podbiła rangę wydarzenia. Patronem obchodów jest Małopolska, a wicemarszałek Witold Kozłowski nie miał wątpliwości, jak odczytać ten mecz.

„To była znakomita promocja Małopolski na arenie międzynarodowej” – powiedział Witold Kozłowski.

Dodał też, że frekwencja na poziomie 23 tysięcy osób, w tym dwóch tysięcy Walijczyków, pokazuje skalę zainteresowania piłką nożną w Krakowie. Przy okazji złożył Wiśle życzenia sportowych sukcesów po powrocie do Ekstraklasy i powodzenia dla pozostałych sekcji klubu.

na podstawie: Urząd Marszałkowski Kraków.