Uwaga! Burze (komunikat RSO) Uwaga! Alert RCB (komunikat RSO)

Moda Polska w Krakowie pokazuje, jak elegancja miesza się z odwagą

Moda Polska w Krakowie pokazuje, jak elegancja miesza się z odwagą

FOT. Muzeum Narodowe w Krakowie

W Muzeum Narodowym w Krakowie pojawił się wybór ubiorów, który dobrze przypomina, że Moda Polska nie była tylko szyciem na pokaz. To także opowieść o pomysłowości, finezji i odrobinie brawury - od sukien z lat 60. po kreacje, które do dziś potrafią zaskoczyć ✨

  • Moda Polska w Muzeum Narodowym w Krakowie wyciąga z historii bardzo żywe fasony
  • Magda Ignar pokazuje, że klasyka potrafi mieć niepokorny pazur
  • Jerzy Antkowiak dorzuca do tej opowieści teatr, humor i luksus PRL-u

Moda Polska w Muzeum Narodowym w Krakowie wyciąga z historii bardzo żywe fasony

Najstarsza z pokazanych sukien, zaprojektowana przez Kalinę Paroll w 1969 roku, łączy prostotę z wyraźnym efektem scenicznym. Aksamitna góra spotyka się tu z mocno plisowaną spódnicą, a całość przełamuje błyszczący, trójwymiarowy haft - fragment autentycznego zdobienia z okresu międzywojennego. Właśnie takie zestawienie nowego ze starym było jednym z podpisów stylu projektantki.

Paroll przez lata współpracowała też z zakładami jedwabniczymi w Milanówku, działającymi od 1924 roku jako Centralna Doświadczalna Stacja Jedwabnicza, a po wojnie znanymi jako Państwowe Centralne Zakłady Jedwabiu Naturalnego „Milanówek”. W tamtejszej malarni ręcznie zdobiono tkaniny trafiające do kolekcji Moda Polska, a wzory i ich rozmieszczenie ustalano wspólnie z projektantami. To właśnie ten etap produkcji dodawał ubraniom charakteru, który trudno pomylić z czymkolwiek innym 🧵

Magda Ignar pokazuje, że klasyka potrafi mieć niepokorny pazur

Zupełnie inny ton wnoszą projekty Magdy Ignar. Jedna z sukien wydaje się na pierwszy rzut oka bardzo zdyscyplinowana - czarny welur, wysoki dekolt, pełna elegancja. Dopiero potem pojawia się zaskoczenie: nad linią talii materiał ustępuje miejsca półprzezroczystej gazie, która odważnie odsłania lewą pierś. To zestawienie grzeczności z prowokacją działa tu wyjątkowo mocno, bo nie krzyczy, tylko podkręca napięcie.

Jerzy Antkowiak dorzuca do tej opowieści teatr, humor i luksus PRL-u

Na ekspozycji znalazły się też wizytowe i wieczorowe kreacje Jerzego Antkowiaka - od modeli bardzo klasycznych, odpowiadających oczekiwaniom klientek Mody Polskiej, po projekty wyraźnie bardziej awangardowe. Projektant nie ukrywał sympatii do teatru, a w jego rzeczach widać i wyczucie sceny, i lekko przewrotny humor.

Szczególnie przyciągają dwa kobiece zestawy z lat 90. XX wieku z krótkimi spodniami zamiast spódnic. Jeden jest wizytowy, uszyty z zielonej wełny, drugi - bardziej szalony, balowy, w zielono-złotej wersji. Obok nich pojawiają się też dwie duże, ciepłe spódnice Antkowiaka, w tym jedna z jubileuszowej kolekcji z 1983 roku. To były czasy, gdy brak odpowiednich tkanin mocno ograniczał produkcję, więc każdy dobrze skrojony i efektowny model nabierał jeszcze większej wagi.

Nie mogło też zabraknąć „płaszcza z Mody Polskiej” - przedmiotu, który dla wielu kobiet był symbolem jakości, prestiżu i odrobiny luksusu w realiach PRL. I właśnie ta różnorodność - od subtelnej elegancji po teatralny błysk - sprawia, że prezentacja w Krakowie ma w sobie coś więcej niż tylko modową nostalgię. Ma żywą energię, którą da się poczuć nawet dziś ✨

na podstawie: Muzeum Kraków.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Muzeum Narodowe w Krakowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.