Krakowska siatkówka świętuje podwójny awans. Jeden wynik zapisze historię

Krakowska siatkówka świętuje podwójny awans. Jeden wynik zapisze historię

FOT. ZIS Kraków

W weekend w siatkarskich halach nie było miejsca na półśrodki – SMS Sparta Kraków i Hutnik Kraków wygrały swoje turnieje finałowe i wyrwały przepustkę do II ligi. W jednym przypadku chodzi o historyczny debiut, w drugim o powrót po przerwie, więc oba sukcesy mają w sobie coś więcej niż zwykły sportowy wynik. Kraków dostał dwa mocne sygnały naraz: w kobiecej i męskiej siatkówce klubowa praca naprawdę zaczyna przynosić efekt.

  • SMS Sparta przeszła turnieje bez potknięcia
  • Hutnik wraca na szczebel centralny po dwóch latach

SMS Sparta przeszła turnieje bez potknięcia

SMS Sparta Kraków była najrówniejsza spośród wszystkich ekip w całym cyklu. Najpierw dobrze spisała się w turnieju półfinałowym w Krakowie, a potem potwierdziła formę w Racławówce, gdzie nie oddała rywalom żadnego meczu. Krakowianki wygrały komplet spotkań, a w decydującej fazie pokonały ULKS Chobrzany 3:1, Sandecję Nowy Sącz 3:2 oraz Lubczę Racławówka 3:1.

Taki bilans nie zostawia miejsca na przypadek. Zespół z Osiedla Teatralnego wywalczył awans do II ligi po raz pierwszy w historii żeńskiej siatkówki tego klubu, a to moment, który w lokalnym sporcie długo może jeszcze wybrzmiewać. Dla krakowskiej młodej siatkówki to wyraźny sygnał, że na zapleczu ekstraklasowych ambicji rośnie drużyna gotowa do grania wyżej i odważniej.

Hutnik wraca na szczebel centralny po dwóch latach

W Przeworsku Hutnik Kraków zrobił to samo, tylko po męsku i równie stanowczo. W turnieju finałowym krakowianie nie pozostawili wątpliwości, wygrywając wszystkie spotkania po 3:1. Przypadły im zwycięstwa nad Klubem Sportowym ProSport Czudec, Feniksem Heron Przeworsk oraz WKS Wawel Kraków, który zakończył rywalizację na czwartym miejscu.

Dla Hutnika to powrót do ligi centralnej po dwóch latach przerwy. I choć sam awans bywa często opisywany jako cel sportowy, w takich przypadkach znaczy jeszcze więcej – jest potwierdzeniem, że klub odbudował siłę, rytm i odporność na presję ostatnich meczów. W Krakowie można więc mówić o podwójnym sukcesie, który nie wziął się z przypadku, tylko z dobrej roboty wykonanej po drodze.

na podstawie: ZIS Kraków.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (ZIS Kraków). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.