Kliny dostaną nowy wyjazd, a drogowy układ południa Krakowa ma się domknąć

Kliny dostaną nowy wyjazd, a drogowy układ południa Krakowa ma się domknąć

FOT. UM Kraków

Na Klinach szykuje się zmiana, którą kierowcy odczują od razu, a planiści miasta widzą w niej coś więcej niż tylko kolejną jezdnię. Kraków chce otworzyć nowy wyjazd w stronę ul. Zakopiańskiej i przy okazji ułożyć na nowo cały układ dróg w tej części miasta. To inwestycja, która ma odciążyć codzienne korki, ale też zostawić miejsce dla przyszłej komunikacji zbiorowej.

  • Nowy wyjazd z Klinów ma odciążyć Zakopiankę i uporządkować ruch
  • Plan na lata 2028–2029 wiąże Kliny z Opatkowicami
  • Rondo przy Zawiłej poczeka dłużej, ale nie znika z planu
  • „Pajączek” ma domknąć sieć dróg między bp. Małysiaka i prof. Bartla

Nowy wyjazd z Klinów ma odciążyć Zakopiankę i uporządkować ruch

Miasto stawia dziś na budowę alternatywnego wyjazdu z Osiedla Kliny w kierunku ul. Zakopiańskiej. To właśnie ten odcinek ma stać się nową drogą zbiorczą i dać mieszkańcom drugi, bardziej przewidywalny kierunek wyjazdu z osiedla. W rejonie, gdzie ruch od dawna gęstnieje, każda dodatkowa przepustowość ma znaczenie nie tylko dla kierowców, ale też dla całej organizacji dojazdów.

Za inwestycję odpowiada Zarząd Dróg Miasta Krakowa, a część kosztów mają wesprzeć prywatni inwestorzy. Urzędnicy są dziś na etapie uzyskiwania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, czyli dokumentu niezbędnego, zanim ruszą dalsze formalności. Miasto nie traktuje tego odcinka wyłącznie jako rozwiązania dla samochodów – parametry drogi mają pozwolić, by w przyszłości mogły nią przejeżdżać także autobusy.

Plan na lata 2028–2029 wiąże Kliny z Opatkowicami

Najważniejsze w tym układzie jest to, że nowa trasa nie ma wisieć w powietrzu jako pojedynczy odcinek. Jej budowę miasto chce zsynchronizować z planami dotyczącymi drogi dojazdowej do przystanku SKA Kraków Opatkowice i planowanego tam węzła przesiadkowego. W efekcie południowa część Krakowa ma zyskać spójniejszy szkielet drogowy, który połączy osiedlowy ruch z koleją aglomeracyjną.

Wstępnie realizację nowej drogi wpisano na lata 2028–2029. To sygnał, że miasto układa inwestycje etapami i chce, by kolejne elementy nie dublowały się, tylko wzajemnie uzupełniały. Dla mieszkańców Klinów oznacza to szansę na sprawniejszy dojazd do Zakopianki, a w dalszej perspektywie również lepsze skomunikowanie z transportem szynowym.

Rondo przy Zawiłej poczeka dłużej, ale nie znika z planu

Przyspieszenie budowy wyjazdu z Klinów ma jednak swój skutek uboczny. Rondo na skrzyżowaniu ulic Zawiłej, Kobierzyńskiej i Komuny Paryskiej zostaje przesunięte na kolejne lata. To ważna korekta, bo pokazuje, że miasto wybiera dziś kolejność inwestycji zgodnie z tym, co uznaje za pilniejsze dla całego układu drogowego.

Samo rondo nadal pozostaje w planach i ma być w przyszłości realizowane przy współpracy z inwestorem prywatnym. W tle widać więc nie jedną, a kilka nakładających się inwestycji, które mają odciążyć południe Krakowa krok po kroku, zamiast wprowadzać jedną, oderwaną od reszty zmianę.

„Pajączek” ma domknąć sieć dróg między bp. Małysiaka i prof. Bartla

Miasto patrzy szerzej także na kolejny element tego układu, czyli tzw. pajączek na przedłużeniu ul. bp. Małysiaka i ul. prof. Bartla. Ten nowy układ dróg publicznych również ma zostać zbudowany w najbliższych latach, a jego częścią będzie rondo. To właśnie takie połączenia decydują później o tym, czy ruch rozlewa się po osiedlach, czy znajduje bardziej uporządkowane drogi wyjazdu.

Wszystko wskazuje na to, że Kliny i okolice dostaną wreszcie drogowy szkielet szyty pod rosnący ruch, a nie doraźne łatanie problemu. Dla miasta to inwestycja techniczna, ale dla mieszkańców przede wszystkim różnica między codziennym staniem w miejscu a sprawniejszym wyjazdem z osiedla.

na podstawie: UM Kraków.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Kraków). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.