[PIŁKA NOŻNA] Cracovia – Arka Gdynia 2:2 w PKO BP Ekstraklasie – remis po czterech golach w Krakowie

[PIŁKA NOŻNA] Cracovia – Arka Gdynia 2:2 w PKO BP Ekstraklasie – remis po czterech golach w Krakowie

Cracovia i Arka Gdynia podzieliły się punktami po meczu, który w Krakowie miał sporo zwrotów akcji i zakończył się wynikiem 2:2. Na stadionie Cracovii gospodarze dwa razy musieli gonić wynik, a choć mieli minimalnie więcej z gry, nie zdołali zamknąć spotkania na swoją korzyść.

Niespodziewany Charpentier i szybka odpowiedź Arki

Od początku było czuć, że to nie będzie spokojne niedzielne granie. Wokół Cracovii narastały pytania po ostatnich słabszych występach, więc Luka Elsner miał przed sobą mecz ważny nie tylko dla tabeli, ale i dla atmosfery wokół drużyny. Zaskoczył przede wszystkim wybór Gabriela Charpentiera w wyjściowym składzie, bo Francuz dotąd dostawał w krakowskim zespole ledwie symboliczne minuty. Tym razem jednak od pierwszego gwizdka dostał zaufanie i szybko się odwdzięczył.

W 24. minucie to właśnie Charpentier dał Cracovii prowadzenie, a stadion na moment odetchnął z ulgą. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Arka, mimo że przyjechała do Krakowa jako zespół z dolnych rejonów tabeli, nie spuściła głowy i w 29. minucie doprowadziła do wyrównania za sprawą Oskara Kubiaka. Do przerwy było więc 1:1, a obraz gry sugerował, że tu jeszcze wszystko może się wydarzyć.

Po przerwie znów iskrzyło, ale żadna ze stron nie odpuściła

Druga połowa zaczęła się dla Cracovii najgorzej, jak mogła. Już w 48. minucie Vladislavs Gutkovskis wykorzystał zamieszanie w polu karnym i dał Arce prowadzenie 2:1. Dla gdynian było to wyjątkowo cenne trafienie, bo na wyjazdach takie momenty zdarzają im się rzadko, a w tym meczu pachniało ono naprawdę dużą zdobyczą.

Gospodarze odpowiedzieli szybko, niemal natychmiast. W 53. minucie Mauro Perković doprowadził do remisu i znów zrobiło się gorąco. Cracovia szukała trzeciego gola, ale mimo przewagi w posiadaniu piłki, która wyniosła 51 do 49 procent, nie potrafiła postawić kropki nad i. Zespół z Krakowa częściej też uderzał celnie, miał siedem takich prób przy czterech Arki, dorzucił pięć rzutów rożnych do trzech rywali, lecz konkretów zabrakło.

Mecz zrobił się też twardszy, o czym najlepiej świadczy liczba fauli. Cracovia faulowała 20 razy, Arka 10, a w 74. minucie żółtą kartkę obejrzał Amir Al-Ammari. W końcówce obaj trenerzy szukali świeżości w zmianach, ale obraz gry już się nie zmienił. Cracovia nie wykorzystała przewagi własnego boiska, Arka z kolei wywiozła z Krakowa punkt, który może mieć dla niej spore znaczenie w walce o utrzymanie.

Po 28. kolejce Cracovia pozostaje na 11. miejscu z 37 punktami, Arka jest 16. i ma 34 punkty. Dla gospodarzy to remis z nutą niedosytu, bo tabela wciąż nie daje komfortu, a już za tydzień czeka ich wyjazd do Częstochowy na mecz z Rakowem.

CracoviaStatystykaArka Gdynia
2Gole2
51%Posiadanie49%
7Strzały celne4
3Strzały niecelne3
12Strzały łącznie10
2Strzały zablokowane3
8Strzały w polu karnym7
4Strzały spoza pola3
5Rzuty rożne3
20Faule10
1Spalone1
1Żółte kartki0
1Interwencje bramkarza5
372Liczba podań351
284Podania celne267
76%Skuteczność podań76%