Szpital Narutowicza wychodzi z finansowej zapaści po zastrzyku 35 mln zł

Szpital Narutowicza wychodzi z finansowej zapaści po zastrzyku 35 mln zł

FOT. Urząd Miasta Krakowa

W Szpitalu im. Gabriela Narutowicza napięcie wokół pieniędzy nie skończyło się jednym przelewem, ale to właśnie 35 mln zł z miejskiego budżetu zmieniło układ sił. Placówka odetchnęła, bo pierwsza transza programu naprawczego zatrzymała najgorszy scenariusz – ryzyko rozchwiania dostaw, płatności i rytmu leczenia. W tle są rozmowy z wierzycielami, nowe źródła finansowania i próba wyjścia z zadłużenia bez przerywania pracy oddziałów. To od tej układanki zależy dziś bezpieczeństwo pacjentów i personelu.

  • Pieniądze z miasta przerwały najgłębszy kryzys
  • Rozmowy o ratach i porządkowanie bieżących zobowiązań
  • Sprzęt, kredyt i nowe oddziały mają wyprowadzić szpital na prostszą drogę

Pieniądze z miasta przerwały najgłębszy kryzys

Szpital im. Gabriela Narutowicza dostał już 35 mln zł z budżetu Krakowa. To część większego pakietu, bo prezydent Aleksander Miszalski zatwierdził w programie naprawczym na lata 2025–2028 łącznie 45 mln zł. W praktyce ten pierwszy zastrzyk pozwolił zdjąć z placówki najpilniejsze zobowiązania i ograniczyć ryzyko, że problemy finansowe zaczną uderzać w codzienną pracę oddziałów.

Pieniądze poszły przede wszystkim na długi wymagalne – wobec dostawców i wynikające z orzeczeń sądowych. Dzięki temu część rozliczeń zamknięto wobec 119 wierzycieli, a szpital utrzymał ciągłość dostaw leków, materiałów medycznych i innych rzeczy potrzebnych przy leczeniu.

Największe pozycje tej pierwszej transzy wyglądały tak:

  1. 95 nakazów sądowych – ponad 17,3 mln zł
  2. dostawcy – 17,7 mln zł
  3. łącznie wsparcie objęło 119 wierzycieli

To właśnie ten ruch zatrzymał spiralę, w której zaległości zaczynają ciągnąć za sobą kolejne koszty i coraz bardziej utrudniają zwykłe funkcjonowanie placówki.

Rozmowy o ratach i porządkowanie bieżących zobowiązań

Równolegle szpital układa finanse na kolejne miesiące. Od lipca 2025 roku, dzięki ugodom i porozumieniom z kontrahentami, spłacono już ponad 12 mln zł. Trwają też negocjacje dotyczące rozłożenia zobowiązań na raty i wydłużenia terminów płatności, żeby oddziały mogły działać bez kolejnych wstrząsów.

Placówka reguluje również należności wobec pracowników oraz instytucji publicznych. W 2025 roku wypłacono zaległe świadczenia socjalne za poprzedni rok w wysokości 2 572 000 zł. Opłacane są składki i podatki, co przy dzisiejszych brakach kadrowych w ochronie zdrowia ma bezpośrednie znaczenie dla utrzymania ludzi na stanowiskach.

W tle pozostaje jeszcze jeden problem – nadwykonania, czyli świadczenia zrealizowane ponad limity zapisane w umowach z Narodowym Funduszem Zdrowia. W 2025 roku ich wartość przekroczyła 10 mln zł, a niemal 5 mln zł nie zostało sfinansowane przez NFZ. Mimo to szpital zdecydował się je wykonać, żeby nie odsyłać pacjentów z pustymi rękami.

Sprzęt, kredyt i nowe oddziały mają wyprowadzić szpital na prostszą drogę

Placówka szuka też pieniędzy poza miejskim wsparciem. Prowadzone są rozmowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, a dostęp do kredytu odnawialnego został przedłużony do lutego 2027 roku. To ważne zabezpieczenie, bo pozwala utrzymać płynność w okresie, gdy jedne zobowiązania są jeszcze spłacane, a kolejne dopiero czekają na rozliczenie.

Szpital inwestuje też w sprzęt. Od 2025 roku zawarto 16 umów użyczenia i 30 umów testowania aparatury medycznej, bo część wyposażenia jest już wyeksploatowana. Z darowizn od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i innych podmiotów udało się zebrać ponad 3 mln zł na zakupy sprzętowe.

Do tego dochodzą środki z programów krajowych:

  • 9 mln zł na projekty związane z cyberbezpieczeństwem w ochronie zdrowia
  • około 2 mln zł na sprzęt kardiologiczny
  • w 2026 roku złożone wnioski o bezzwrotne wsparcie na ponad 6,5 mln zł

Nowy program naprawczy na lata 2026–2028 zakłada nie tylko cięcie kosztów, ale też zwiększanie przychodów. Szpital chce rozwijać leczenie onkologiczne i neurologiczne oraz stopniowo rozszerzać działalność komercyjną. To właśnie ten etap ma zdecydować, czy uda się nie tylko załatać dziurę, ale naprawdę ustawić placówkę na stabilniejszych fundamentach.

na podstawie: UM Kraków.