Człowiek, który już pokonał niemożliwe, stanie na starcie krakowskiego maratonu

FOT. ZIS Kraków
Na Rynku Głównym nie zabraknie wzruszeń, gdy obok tysięcy biegaczy ustawi się Bartosz Matusiewicz. To sportowiec, który ma już za sobą triathlon olimpijski i pół Ironmana, a teraz szykuje się do wyzwania, jakiego w Polsce nie podjął jeszcze żaden zawodnik z zespołem Downa. Wokół jego startu od dawna pracuje cała rodzina, a każda kolejna jednostka treningowa wygląda jak dowód na to, że granice da się przesuwać. Krakowski maraton może stać się dla niego kolejnym etapem historii, która od początku wymyka się schematom.
- Od triathlonu olimpijskiego do pół Ironmana droga, która nie znała skrótów
- Start na Rynku Głównym ma być próbą, jakiej jeszcze nie było
Od triathlonu olimpijskiego do pół Ironmana droga, która nie znała skrótów
Bartosz Matusiewicz nie buduje swojej sportowej pozycji efektownymi hasłami, tylko codziennym wysiłkiem. W jego przypadku każde osiągnięcie przyszło po długiej pracy, powtarzalnych treningach i konsekwencji, którą trudno udawać. To właśnie ona doprowadziła go do wyników, które w środowisku sportów wytrzymałościowych budzą uznanie niezależnie od kategorii wiekowej czy pełnosprawności.
Jego dorobek robi wrażenie nawet bez dodatkowych komentarzy:
– pierwszy Polak z zespołem Downa, który ukończył triathlon olimpijski
– pierwszy w Europie sportowiec z zespołem Downa, który ukończył 1/2 Ironmana
– zdobywca medali pływackich mistrzostw Europy osób z zespołem Downa
Za tym stoi także codzienna walka o samodzielność. Sport nie jest tu dodatkiem do życia, ale jego ważną częścią – daje sprawczość, porządkuje dzień i otwiera przestrzeń, w której liczy się wysiłek, a nie etykietka przypięta przez innych.
Start na Rynku Głównym ma być próbą, jakiej jeszcze nie było
Teraz przed Bartoszem stoi nowy sprawdzian – start w TAURON 23. Cracovia Maratonie. Skala tego wyzwania jest wyjątkowa, bo żaden zawodnik z zespołem Downa nie wystartował jeszcze w Polsce w maratonie ulicznym. Na linii startu obok niego ma stanąć około 9000 biegaczy z różnych stron świata, a sam finisz będzie miał ciężar symbolu: medal z wizerunkiem Smoka Wawelskiego i zwycięstwo nad barierą, która dla wielu wydaje się nie do przejścia.
W przygotowaniach Bartosz nie jest sam. Mama Beata pilnuje diety, zdrowia i całej logistyki, tata Jarek wspiera go organizacyjnie i treningowo, a w tle pracują trenerzy oraz specjaliści. To właśnie taki układ sprawia, że sport przestaje być tylko pasją, a staje się dobrze poukładaną drogą do coraz trudniejszych celów.
„Sport to dla Bartosza styl życia. Bawi się nim, ale i ciężko pracuje” – mówi Jarek Matusiewicz.
„Połówkę ma już za sobą, w tym roku wymyślił sobie start maratoński”.
Ten obraz dobrze tłumaczy, dlaczego krakowski start wzbudza tak duże emocje. Nie chodzi wyłącznie o wynik na mecie, ale o sam fakt, że na najważniejszym biegu w mieście pojawi się zawodnik, który od lat pokazuje, jak daleko można dojść dzięki determinacji i wsparciu najbliższych.
Wspieranie Bartosza i innych sportowców z niepełnosprawnością intelektualną jest możliwe przez fundację prowadzoną przez jego ojca, Zostanę Ironmanem Albo Chociaż Pół.
na podstawie: Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie.
Autor: krystian
Przydatne dane teleadresowe
- Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie - kontakt, godziny, informacje
- Centrum Zakupów dla Sądownictwa w Krakowie - kontakt, godziny, informacje
- Ambulatorium z Izbą Chorych Aresztu Śledczego w Krakowie - kontakt, godziny, informacje
- Wojewódzki Szpital Okulistyczny w Krakowie - kontakt, godziny, informacje
- Miejskie Centrum Opieki dla Osób Starszych, Przewlekle Niepełnosprawnych oraz Niesamodzielnych w Krakowie - kontakt, godziny, informacje
- Zamek Królewski na Wawelu w Krakowie - kontakt, godziny, informacje
