Bezczelny numer na młodych sprzedawców - w Krakowie padło ponad 30 tys. zł

2 min czytania
Bezczelny numer na młodych sprzedawców - w Krakowie padło ponad 30 tys. zł

Wchodził do sklepów, wybierał młodych sprzedawców i opowiadał im historię o nieletnim bracie, który po zakupie napoju energetycznego i e-papierosa trafił do szpitala, a potem zmarł. Na tym scenariuszu 20-latek wyłudził od pracowników jednej z sieci handlowych ponad 30 000 zł. Policjanci z Komisariatu Policji V w Krakowie zatrzymali go 18 marca.

Jak podaje Policja, kryminalni z Komisariatu Policji V w Krakowie namierzyli mężczyznę, który działał według powtarzalnego schematu. Wchodził do sklepu, podchodził do młodych sprzedawców i przekonywał ich, że kilka dni wcześniej sprzedali jego nieletniemu bratu napój energetyczny oraz e-papierosa. Według jego wersji chłopak miał trafić do szpitala i umrzeć.

Na tym nie kończył. Żądał pieniędzy na rzekome koszty pogrzebu, a przestraszeni sprzedawcy, obawiając się odpowiedzialności, przelewali środki na wskazane konta. W efekcie stracili łącznie ponad 30 000 zł.

Zatrzymany 20-latek przyznał się do oszustwa i złożył wyjaśnienia w komisariacie. Na gruncie Kodeksu karnego usłyszał zarzut oszustwa, za które grozi mu kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Policja zaznacza, że mężczyzna działał na terenie całego Krakowa, więc niewykluczone, że pokrzywdzonych jest więcej. Osoby, które mogły paść jego ofiarą, mają zgłaszać się do Komisariatu Policji V w Krakowie.

Sprawca uderzył w strach młodych pracowników i wykorzystał go w sposób wyjątkowo bezczelny - prosty schemat dał mu szybki zysk, ale teraz może skończyć się dla niego wieloletnią odsiadką.

na podstawie: Policja Kraków.

Autor: krystian