Cracovia - żywa legenda Krakowa. Tak rodziła się potęga Pasów

22 min czytania
Obraz do artykułu: Cracovia - żywa legenda Krakowa. Tak rodziła się potęga Pasów

Cracovia działa na emocjach, pamięci i faktach, których nie da się zamknąć w kilku akapitach, bo to klub, w którym spotykają się początki polskiej piłki, wielkomiejska tożsamość Krakowa, polityczne symbole II RP, dramatyczne zwroty po 1945 roku i współczesny futbol zarządzany jak projekt długodystansowy. Jeśli chcecie „krótkiej książki” w jednym miejscu, potrzebujecie porządku, dat, nazwisk, rytuałów i kontekstu, który tłumaczy, dlaczego Pasy potrafią wyciskać łezkę u ludzi, którzy pamiętają stare trybuny, i budzić ciekawość u tych, którzy dopiero odkrywają, że historia klubu bywa równie wciągająca jak mecz o stawkę.

  • Akademickie narodziny i spór o datę 1906 kontra 1907 budują mit najstarszego klubu w Polsce
  • Barwy w pasy, odznaka i flaga klubu tworzą język tożsamości rozpoznawalny bez słów
  • Piłsudski na trybunie i w cytatach, czyli Cracovia w politycznym imaginarium II Rzeczypospolitej
  • Józef Kałuża, Leon Sperling i pierwsi bohaterowie ustanowili standard, który do dziś ciąży na koszulce
  • Pierwszy tytuł mistrzowski w 1921 i kolejne triumfy ułożyły kanon wielkości Pasów
  • Wielkie Derby Krakowa z Wisłą są teatrem miasta, a nie zwykłym meczem ligowym
  • Wojna, powojenne przemiany i zmiany nazw klubu pokazują, że Cracovia przetrwała więcej niż sport
  • Stadion przy Kałuży jako miejsce pamięci, rytuałów i nowoczesnej infrastruktury kibicowskiej
  • Kibice, zawołania i oprawy tworzą kulturę, którą czujecie nawet bez znajomości tabeli
  • Trofea nowoczesnej ery z Pucharem Polski i Superpucharem przypominają, że historia nadal się pisze
  • Akademia, sekcje i klub jako wielodyscyplinowa instytucja sportu w Krakowie
  • Współczesne zarządzanie, właściciel, sponsorzy i projekt długoterminowy wyjaśniają kierunek rozwoju

Akademickie narodziny i spór o datę 1906 kontra 1907 budują mit najstarszego klubu w Polsce

13 czerwca 1906 roku krakowskie Błonia i Park Jordana nie były tłem spacerów, tylko miejscem, gdzie młodzi ludzie w studenckich marynarkach i z piłką pod pachą postanowili działać. W 132. numerze „Nowej Reformy” z 13 czerwca 1906 ukazało się ogłoszenie o zawiązaniu Akademickiego Klubu Footballistów i zaproszenie na spotkanie o godz. 18:00 pod pawilonem w Parku Jordana. To właśnie ta data funkcjonuje dziś jako oficjalna data założenia Cracovii – 13.06.1906.

Tyle że historia nie jest czarno-biała.

W 1906 roku nie mamy jeszcze „klubu” w rozumieniu dzisiejszej spółki, herbu, statutu i struktur. Mamy środowisko akademickie, które zaczyna grać razem. W kolejnych miesiącach dochodzi do przetasowań: funkcjonują równolegle różne grupy – m.in. Akademicy oraz drużyna określana jako Biało-Czerwoni. Jesienią 1906 w relacjach prasowych pojawia się nazwa „Cracovia”, a w 1907 roku dochodzi do fuzji Akademickiego Klubu Footballowego (już funkcjonującego jako Cracovia) z Biało-Czerwonymi. I to właśnie ten moment część historyków wskazuje jako realne narodziny jednolitego Klubu Sportowego Cracovia.

Dlatego spór 1906 kontra 1907 nie jest akademicką zabawą w daty. To pytanie: czy liczymy pierwszy zorganizowany ruch piłkarski pod szyldem akademickim, czy moment pełnej konsolidacji i formalizacji?

Argument, który wzmacnia pozycję Cracovii w debacie o „najstarszy klub w Polsce”, dotyczy ciągłości nazwy i tożsamości. Cracovia – mimo późniejszych dramatów, wojen i odgórnych przemianowań w PRL – zachowała historyczny rdzeń nazwy i narracji. Inne kluby przechodziły przez fuzje, rozpad i zmianę marki. Cracovia buduje swoją legendę na nieprzerwanej pamięci o 1906 roku.

A w tle tego wszystkiego stoi postać, bez której krakowski sport wyglądałby inaczej – dr Edward Cetnarowski. Lekarz, działacz, wizjoner, wieloletni prezes Cracovii, współtwórca struktur piłkarskich w Polsce i pierwszy prezes PZPN. To on nadał Pasom powagę organizacyjną i sprawił, że akademicka inicjatywa stała się instytucją. Jeśli chcecie zrozumieć, dlaczego Cracovia tak wcześnie zaczęła funkcjonować jak „poważny klub”, nazwisko Cetnarowski pojawia się zawsze.

Spór o 1906 czy 1907?

Dla jednych to kwestia archiwów.

Dla Pasów – fundament tożsamości.

Barwy w pasy, odznaka i flaga klubu tworzą język tożsamości rozpoznawalny bez słów

Wystarczy jedno spojrzenie na koszulkę i już wiecie, z kim macie do czynienia. Biel i czerwień w pionowych pasach nie potrzebują podpisu. To Cracovia.

Symbolika jest prosta, ale mocna: biel i czerwień to jednocześnie barwy Krakowa i Polski. Nosząc pasiastą koszulkę, zawodnik reprezentuje miasto i kraj w jednym geście. Ta podwójna tożsamość od początku budowała emocjonalny ciężar herbu.

Tradycyjny strój Cracovii to 7 pionowych pasów – 4 czerwone i 3 białe (układ zależy od sezonu i projektu, ale liczba siedem pozostaje symbolem klasycznej kompozycji). W czasach, gdy inne kluby zmieniały kolory, eksperymentowały z jednolitymi koszulkami albo wzorami, Pasy trzymały się swojej geometrii. I to właśnie ta konsekwencja zbudowała markę.

Jesienią 1908 roku ukształtowały się symbole, które przetrwały ponad sto lat – zatwierdzono odznakę i flagę klubową. Od tego momentu Cracovia nie była już tylko drużyną kopiącą piłkę na Błoniach. Stała się klubem z własnym znakiem, który można było przypiąć do marynarki, zawiesić na ścianie i nieść na trybuny.

Przydomek „Pasy” początkowo był opisem koszulki. Z czasem stał się marką. Dziś to synonim stylu, historii i określonego sposobu myślenia o sporcie – bardziej tradycyjnego, bardziej zakorzenionego w miejskiej inteligencji niż w stadionowej modzie.

Piłsudski na trybunie i w cytatach, czyli Cracovia w politycznym imaginarium II Rzeczypospolitej

10 czerwca 1917 roku na boisku Cracovii pojawia się Komendant Józef Piłsudski. Mecz z 1. Pułkiem Piechoty Legionów Polskich kończy się wynikiem 5:1 dla Cracovii, ale wynik jest tu drugorzędny. Ważniejsze jest zdjęcie: Piłsudski i Edward „Śmigły” Rydz stoją obok piłkarzy w biało-czerwonych koszulkach. Sport i polityka II RP właśnie splatają się w jedno.

To nie był jednorazowy epizod. 29 maja 1921 roku, podczas meczu Polonia Warszawa – Cracovia (0:6), Piłsudski ogląda popis Pasów w stolicy. Z relacji dr. Stanisława Mielecha (tygodnik „Raz, Dwa, Trzy”, 21 maja 1935) wiemy, że piłkarze byli sparaliżowani świadomością, że grają przed Naczelnikiem Państwa. Potem przyszła swoboda i koncert gry. „Mały Kotapka był bohaterem dnia” – pisał Mielech – ale podkreślał, że wszyscy czuli, iż grają w chwili historycznej.

Piłsudski nie ukrywał sympatii. W „Przeglądzie Sportowym” przypisywano mu zdanie:

„Cracovia jest właśnie tym klubem, który nauczył mnie interesować się sportem.”

W innych relacjach pojawia się cytat, który przeszedł do legendy:

„Ten sport to zdrowie i hart ducha. Cracovia pany!”

Czy dokładnie w takiej formie padł? Historycy dyskutują. Mit jednak działa mocniej niż stenogram. Wizerunek Marszałka na trybunie i jego wyraźne deklaracje sympatii sprawiły, że Cracovia zaczęła funkcjonować jako klub o szczególnym znaczeniu symbolicznym.

W 1922 roku Walne Zgromadzenie KS Cracovia w sali Towarzystwa Lekarskiego zaprosiło Piłsudskiego na protektora jubileuszu 15-lecia. Patronował również obchodom 25-lecia. Marszałek został członkiem honorowym klubu, co w realiach II RP miało wymiar nie tylko towarzyski, ale państwowy. Wizerunek Pasów jako klubu „państwowotwórczego” nie wziął się z powietrza.

Piłsudski (ur. 5 grudnia 1867 w Zułowie, zm. 12 maja 1935 w Warszawie), Naczelnik Państwa, pierwszy Marszałek Polski, dwukrotny premier – był jednym z najważniejszych symboli II Rzeczypospolitej. Gdy taki człowiek publicznie mówił o Cracovii z sympatią, klub wchodził do narodowej wyobraźni.

Dziś stadion przy ul. Józefa Kałuży 1 nosi imię Józefa Piłsudskiego. To nie jest marketingowa decyzja. To kontynuacja relacji sprzed ponad wieku.

Cracovia nie była tylko klubem piłkarskim. Była częścią opowieści o budowaniu państwa.

Józef Kałuża, Leon Sperling i pierwsi bohaterowie ustanowili standard, który do dziś ciąży na koszulce

Wyobraźcie sobie Błonia i pierwsze lata ligi: piłka nie fruwa w powietrzu, tylko sunie po trawie. Krótkie podanie, ruch, zmiana pozycji, myślenie szybciej niż rywal. To była krakowska szkoła gry – technika ponad siłę, inteligencja ponad przypadek. W latach 20. mówiono wprost, że Cracovia gra „najładniej w Polsce”. Dziś nazwalibyście to pierwowzorem tiki-taki. Wtedy to był po prostu styl Pasów.

I ten styl miał twarze.

Józef Kałuża

Urodzony 11 lutego 1896 roku, zmarł 11 października 1944. W barwach Cracovii grał w latach 1912–1931 i rozegrał 408 meczów – liczba, która do dziś robi wrażenie. Był napastnikiem, ale myślał jak rozgrywający. Strzelał gole, ale jeszcze częściej budował akcje.

W reprezentacji Polski wystąpił 16 razy i zdobył 7 bramek. To czasy, gdy kadra dopiero się rodziła, a każdy mecz był budowaniem prestiżu państwa, które wróciło na mapę Europy. Kałuża nie był tylko zawodnikiem – był symbolem jakości.

Relacje z epoki opisują go jako piłkarza „czytającego grę”. Ustawiał kolegów, dyrygował tempem, wymuszał ruch. Gdy Cracovia zdobywała pierwsze mistrzostwo Polski w 1921 roku, to właśnie wokół niego budowano ofensywę. To on nadawał ton zespołowi, który wygrał ligę z bilansem 64 bramek strzelonych i 10 straconych.

Po zakończeniu kariery został trenerem i współtworzył fundamenty taktyczne polskiego futbolu. Stadion przy ul. Józefa Kałuży 1 nie nosi jego nazwiska przypadkiem. To adres, który przypomina, że standard gry wyznaczony sto lat temu nadal jest punktem odniesienia.

W tym czasie w Polsce: Rok 1921, czyli fundamenty nowoczesności

Gdy Józef Kałuża dyrygował grą „Pasów” na krakowskich Błoniach, Polska przechodziła przez jeden z najważniejszych momentów w swojej nowożytnej historii. Rok 1921 był czasem „wielkiego definiowania” – to wtedy kraj przestał walczyć o fizyczne przetrwanie, a zaczął budować ramy prawne, granice i struktury społeczne. Sport, z Cracovią na czele, stał się symbolem tej nowej, cywilnej normalności.

  • 17 marca – Konstytucja Marcowa: Sejm przyjął pierwszą nowoczesną ustawę zasadniczą. Polska oficjalnie stała się republiką demokratyczną z silną rolą parlamentu.
  • 18 marca – Traktat Ryski: Podpisanie pokoju z bolszewicką Rosją zakończyło wyczerpującą wojnę 1920 roku. Traktat wyznaczył wschodnią granicę Rzeczypospolitej
  • 20 marca – Plebiscyt na Górnym Śląsku: Głosowanie miało rozstrzygnąć przynależność regionu. Niejasne wyniki doprowadziły do wybuchu III Powstania Śląskiego (maj–lipiec 1921)

W tamtym czasie przynależność do polskich klubów sportowych na Śląsku była aktem odwagi i deklaracją narodową. Sukcesy krakowskiej Cracovii promieniowały na całą Polskę, budując poczucie narodowej dumy we wszystkich regionach, także tych walczących o powrót do Macierzy.

Leon Sperling

Urodzony 21 marca 1900 roku, zginął w getcie lwowskim w 1941 roku. Jeden z najbardziej utalentowanych technicznie piłkarzy międzywojennej Polski. W barwach Cracovii rozegrał 381 spotkań, w reprezentacji wystąpił 16 razy (część źródeł podaje 21 w szerszym zestawieniu lat gry) i reprezentował Polskę na igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 1924 roku.

Sperling był skrzydłowym, który grał jak artysta. Drybling, zmiana tempa, zejście do środka – potrafił rozrywać obronę bez brutalnej siły. W duecie z Kałużą tworzył ofensywę, która budziła respekt w całej lidze.

Jego historia jest jednak czymś więcej niż sportem. Był Żydem, krakowianinem, reprezentantem Polski. Wojna odebrała mu życie, a polski futbol stracił jednego z najczystszych techników swojej epoki. Gdy mówicie o przedwojennej Cracovii, musicie pamiętać, że była klubem wielokulturowym – miejscem, gdzie obok siebie grali Polacy i Żydzi, studenci i lekarze, inteligencja i rzemieślnicy.

Pierwszy tytuł mistrzowski w 1921 i kolejne triumfy ułożyły kanon wielkości Pasów

Rok 1921 to moment, w którym Cracovia przestaje być tylko świetną drużyną z Krakowa, a staje się punktem odniesienia dla całej Polski. Pierwsze w historii rozgrywki o Mistrzostwo Polski kończą się triumfem Pasów. Bilans? 64 bramki strzelone, 10 straconych. Dominacja niepodważalna.

W decydującej fazie rywalizacja toczyła się m.in. z Polonią Warszawa, która była najpoważniejszym konkurentem w tabeli. Cracovia wygrała ligę stylem, który zachwycał prasę: technicznie, zespołowo, z przewagą myślenia nad chaosem. To była materializacja „krakowskiej szkoły gry” w tabeli wyników.

Warto podkreślić, że finałem tego niezwykłego roku był 18 grudnia 1921, kiedy reprezentacja Polski rozegrała swój pierwszy mecz w historii – z Węgrami w Budapeszcie (porażka 0:1). W składzie biało-czerwonych znalazło się aż siedmiu graczy Cracovii. To ostateczny dowód na to, że w 1921 roku Cracovia i Reprezentacja Polski były niemal tożsame. Rdzeń kadry stanowili zawodnicy Pasów. Klub z Krakowa dostarczał nie tylko mistrzowski zespół, ale fundament drużyny narodowej odradzającego się państwa.

Pierwszy tytuł ustawił standard. A potem przyszły kolejne potwierdzenia.

W 1930 roku Cracovia znów zdobywa mistrzostwo Polski, wyprzedzając w tabeli m.in. Wisłę Kraków. To czas dojrzałej drużyny, która potrafiła łączyć doświadczenie z młodością.

W 1932 roku Pasy sięgają po trzeci tytuł, zostawiając za sobą silną Pogoń Lwów. Liga międzywojenna była wymagająca – wyjazdy pociągiem, ciężkie boiska, rywale o różnych stylach – ale Cracovia utrzymywała jakość.

W 1937 roku przychodzi czwarte mistrzostwo. W tabeli za plecami Pasów znajduje się m.in. AKS Chorzów. To ostatni triumf przedwojennej epoki – symboliczny koniec złotych lat II Rzeczypospolitej.

A potem wojna przerywa wszystko.

Powrót na szczyt następuje w 1948 roku i ma smak lokalnej bitwy. Decydujący baraż o mistrzostwo z Wisłą Kraków rozegrano 5 grudnia 1948 na stadionie Garbarni. Wynik: Cracovia – Wisła 3:1. Bramki: Różankowski (44’, 74’) i Szeliga (45’). 20 tysięcy widzów, napięcie jak w finale mistrzostw świata i mecz, który do dziś jest jednym z najważniejszych w historii „Świętej Wojny”.

Pięć tytułów mistrza Polski: 1921, 1930, 1932, 1937, 1948.

To nie jest przypadkowa seria. To kanon wielkości.

Dzięki tym triumfom Cracovia ma prawo do srebrnej gwiazdki nad herbem (za 5–9 mistrzostw Polski). Symbol mały, ale znaczący – przypomnienie, że historia Pasów nie opiera się na nostalgii, tylko na twardych liczbach.

Kiedy mówicie „Cracovia to tradycja”, mówicie o drużynie, która jako pierwsza w Polsce zdobyła mistrzostwo i w tym samym roku praktycznie stworzyła trzon reprezentacji narodowej.

Najważniejsze tytuły mistrzowskie Cracovii

RokTytułKluczowy rywal w tabeli
1921Pierwszy historyczny Mistrz PolskiPolonia Warszawa
1930Mistrz PolskiWisła Kraków
1932Mistrz PolskiPogoń Lwów
1937Mistrz PolskiAKS Chorzów
1948Mistrz Polski (po barażu)Wisła Kraków

Wielkie Derby Krakowa z Wisłą są teatrem miasta, a nie zwykłym meczem ligowym

20 września 1908 roku. Boisko, prowizoryczne trybuny, publiczność w kapeluszach. Pierwszy odnotowany w prasie mecz Cracovia – Wisła kończy się wynikiem 1:1. Nikt wtedy jeszcze nie używa określenia „Święta Wojna”, ale ziarno zostało zasiane.

Autorem tej nazwy był obrońca Cracovii Ludwik Gintel, który w latach 20. przed jednym z derbowych starć miał powiedzieć, że to będzie „święta wojna”. Określenie przylgnęło na stałe. I nie chodziło wyłącznie o sport. Derby były starciem dwóch wizji Krakowa – środowisk, tradycji, charakterów.

Cracovia wywodziła się z kręgów akademickich, inteligenckich, związanych z lekarzami, profesorami, artystami. Wisła budowała tożsamość bardziej robotniczą. Oczywiście te podziały z czasem się zatarły, ale w międzywojniu były czytelne i podgrzewały emocje.

Już 18 października 1908 roku rozegrano pierwsze rozstrzygnięte derby – Cracovia wygrała 3:1. Z biegiem lat spotkania nabierały temperatury. W latach 20. i 30. derby potrafiły decydować o mistrzostwie, o prestiżu, o dominacji w mieście.

To najstarsze nieprzerwanie rozgrywane derby w Polsce. Pokolenia krakowian wychowywały się na opowieściach o meczach, po których przez tydzień nie rozmawiało się w pracy ani w rodzinie. W 1948 roku baraż o mistrzostwo Polski między Cracovią a Wisłą (3:1 dla Pasów, stadion Garbarni, 20 tysięcy widzów) do dziś uchodzi za jeden z najbardziej elektryzujących meczów w historii miasta.

Derby to także język trybun. Zawołanie „Zawsze nad Wami” czy tradycyjne „Cracovia Pany!” funkcjonują jako deklaracja przynależności, nie tylko dopingu. W Krakowie nie mówi się: „idę na mecz”. Mówi się: „idziemy na derby”.

Wielkie Derby Krakowa są rytuałem. Stadion przy Kałuży i stadion przy Reymonta stają się sceną, na której miasto opowiada własną historię – o ambicji, dumie, pamięci.

Wojna, powojenne przemiany i zmiany nazw klubu pokazują, że Cracovia przetrwała więcej niż sport

Wrzesień 1939 roku przerywa wszystko. Wielu zawodników trafia na front, inni do konspiracji, część – jak Leon Sperling – nie przeżyje okupacji. Oficjalne rozgrywki znikają, ale piłka w Krakowie nie umiera całkowicie. Rozgrywane są mecze konspiracyjne, pod nadzorem okupanta albo w półlegalnych warunkach. Sport staje się formą przetrwania normalności.

Po wojnie Polska zmienia ustrój, a wraz z nim zmienia się sport. Władza ludowa centralizuje i podporządkowuje kluby związkom branżowym. W 1949 roku Cracovia zostaje przemianowana na Związkowy Klub Sportowy Ogniwo-Cracovia, a następnie na Ogniwo Kraków. W 1951 roku pojawia się nazwa Ogniwo MPK Kraków. To próba wpisania klubu w nową rzeczywistość – oderwania go od przedwojennej tradycji i inteligenckiego rodowodu.

Zmiana nazwy to nie tylko formalność. To próba zmiany pamięci.

W 1952 roku funkcjonuje jako Terenowe Koło Sportowe Ogniwo MPK, w 1954 jako Sparta Kraków. W dokumentach klub istnieje, ale dla kibiców to nadal Cracovia. Nazwa przetrwała w mowie, w sercach, w prywatnych rozmowach.

Dopiero w 1957 roku, w czasie politycznej odwilży, następuje powrót do historycznej nazwy Cracovia. To moment symboliczny – odzyskanie tożsamości po latach narzuconej nowomowy.

Mimo nacisków, reorganizacji i degradacji sportowych, klub nie znika. W 1948 roku zdobywa mistrzostwo Polski, potem przychodzą lata trudniejsze, ale pamięć o przedwojennej potędze pozostaje żywa. Cracovia przetrwała wojnę, stalinizm, spadki ligowe i kryzysy finansowe.

W Krakowie mówi się, że Cracovia to „najstarsza”. Ta starość nie wynika wyłącznie z daty 1906. Wynika z ciągłości – mimo zmienianych nazw, mimo polityki, mimo historii, która w XX wieku była bezlitosna.

Stadion przy Kałuży jako miejsce pamięci, rytuałów i nowoczesnej infrastruktury kibicowskiej

Adres jest prosty: ul. Józefa Kałuży 1, Kraków. Ale gdy mówicie „Kałuży”, nie chodzi o ulicę. Chodzi o teren, na którym od 31 marca 1912 roku rozgrywane są mecze Cracovii. To najstarszy nieprzerwanie użytkowany teren piłkarski w Polsce.

Pierwszy stadion był drewniany, skromny, z trybunami, które bardziej trzeszczały niż dopingowały. Prasa międzywojenna pisała o „boisku przy Błoniach”, gdzie w niedzielne popołudnia zbierała się inteligencja, studenci, lekarze z rodzinami. „Na trybunach panie w kapeluszach, panowie z laseczkami, a na murawie futbol w najlepszym wydaniu” – notował jeden z krakowskich dziennikarzy w latach 20.

Ten sam teren widział Piłsudskiego w 1917 roku, mistrzostwo z 1921, powojenny chaos, derby w czasach stalinizmu, mecze przy świecach samochodów i przy oświetleniu, które dziś nazwalibyście symbolicznym.

Obecny stadion, otwarty w nowej formie w 2010 roku, ma pojemność 15 114 miejsc, pełne zadaszenie i oświetlenie o mocy 3000 lx. Boisko ma wymiary 105 x 68 metrów, czyli standard UEFA. W 2011 roku obiekt otrzymał wyróżnienie w konkursie Stadium Business Awards w kategorii obiektów średniej wielkości. To już nie jest stadion z drewnianą trybuną – to nowoczesna infrastruktura, która jednak stoi dokładnie tam, gdzie sto lat temu grali Kałuża i Sperling.

Ale Kałuży nie definiuje beton i stal.

Przed każdym meczem z głośników płynie hymn autorstwa Macieja Maleńczuka. Gdy wybrzmiewają słowa:

„Cracovia i jej barwy dwie,

Cracovio, po prostu kocham Cię…”

stadion śpiewa. A kiedy pada wers:

„Nigdy nie zejdę na psy”

– to już nie jest piosenka. To przysięga.

Noworoczny trening 1 stycznia w południe to osobny rytuał. Tradycja sięga lat 20. Piłkarze wychodzą na murawę niezależnie od pogody. W ostatnich dekadach na trybunach zbierały się tysiące ludzi. Race, fajerwerki, śnieg, dzieci na ramionach ojców. W gazetach pisano o „najbardziej krakowskim rozpoczęciu roku”.

HYMN CRACOVII - autor : Maciej Maleńczuk

Kraków to stolica Polski

Perła ukryta we mgle

Z najdalszych krain zamorskich

Każdy wspomnienia tu śle

Więc chociaż będę daleko

Gdy los mnie rzuci precz

Na zawsze będę pamiętał

Co w życiu mym ważne jest

Refren:

Cracovia i jej barwy dwie

Cracovio po prostu kocham cię

Cracovio cóż bardziej polskie jest

Niż twoja czerwień i biel

Chociaż czasami przegramy

Różnie bywało, ty wiesz

Kochałem cię w okręgówce

I w pierwszej lidze też

Refren:

Cracovia i jej barwy dwie

Cracovio po prostu kocham cię

Cracovio cóż bardziej polskie jest

Niż twoja czerwień i biel

Pamiętam że jestem z Krakowa

Pamiętam i mam to we krwi

Pamiętam te święte słowa

Nigdy nie zejdę na psy

Refren:

Cracovia i jej barwy dwie

Cracovio po prostu kocham cię

Cracovio cóż bardziej polskie jest

Niż twoja czerwień i biel

Stadion przy Kałuży to też pamięć trudniejsza. W latach 80. i 90. dochodziło do bójek i zamieszek wokół derbów. Policyjne kordony, zatrzymania, spalony sprzęt, przerwane mecze. Kraków nie był wyjątkiem – to był czas, gdy polskie stadiony zmagały się z problemem chuligaństwa. Dziś bezpieczeństwo jest inne, monitoring, ochrona, sektor gości oddzielony zgodnie z wymogami Ekstraklasy. Stadion przeszedł drogę od żywiołu do organizacji.

Kibice, zawołania i oprawy tworzą kulturę, którą czujecie nawet bez znajomości tabeli

Cracovia bez kibiców nie istnieje. I to nie jest slogan.

W Krakowie funkcjonuje określenie „Klub Profesorów”. Nie dlatego, że na trybunach siedzą wyłącznie akademicy, ale dlatego, że przez dekady środowisko inteligenckie było silnie związane z Pasami. Wśród kibiców byli i są: Norman Davies, Marek Grechuta, Jerzy Pilch, Gustaw Holoubek, Maciej Maleńczuk, a wcześniej – Józef Piłsudski i Karol Wojtyła.

Jan Paweł II podczas audiencji dla delegacji klubu w 2005 roku miał powiedzieć:

„Jak tam moja ukochana Cracovia? Cracovia Pany!”

To zdanie funkcjonuje na transparentach do dziś.

Zawołania?

„Cracovia Pany!” – najprostsze i najbardziej rozpoznawalne.

„Zawsze nad Wami!” – odpowiedź w derbowym dialogu.

Grupa ultras Opravcy od lat przygotowuje oprawy, które potrafią przykryć całą trybunę. Kartoniady w biało-czerwonych pasach, wielkie transparenty z historycznymi odniesieniami, flagowiska. Finansowanie? Zbiórki wśród kibiców i sprzedaż gadżetów.

Były też momenty trudne. W 2001 roku klub był o krok od upadku finansowego. Kibice organizowali demonstracje i akcje ratunkowe. 28 lutego ustanowiono później Dniem Kibica Cracovii – na pamiątkę mobilizacji środowiska, które nie pozwoliło zniknąć klubowi z mapy.

Maciej Maleńczuk mówił w jednym z wywiadów:

„Im więcej będzie przegrywać, tym wierniejszych będzie miała fanów. To jest taka krnąbrność.”

Ta krnąbrność widać na trybunach. Niezależnie od miejsca w tabeli, stadion potrafi żyć własnym rytmem.

W czasie derbów atmosfera bywała gęsta. W przeszłości dochodziło do zamieszek, wzajemnych prowokacji, stadionowych burd. To część historii, której nie da się wymazać. Dziś klub i miasto pracują nad tym, by emocje zostawały w granicach sportu.

Jeśli przyjdziecie na mecz bez znajomości tabeli, i tak poczujecie różnicę.

Trofea nowoczesnej ery z Pucharem Polski i Superpucharem przypominają, że historia nadal się pisze

24 lipca 2020 roku, Arena Lublin, finał Pucharu Polski. Sezon pandemiczny, trybuny z ograniczoną publicznością (ok. 3,5 tys. widzów), atmosfera inna niż zwykle – ale stawka ogromna. Cracovia gra z Lechią Gdańsk i po 120 minutach wygrywa 3:2.

Lechia prowadzi do przerwy po golu Omrana Haydary’ego (21’). W drugiej połowie Pasy odpowiadają: Pelle van Amersfoort (65’), David Jablonský (88’). Gdy Patryk Lipski trafia dla Lechii w 85’, robi się nerwowo. Dogrywka. 117. minuta. Mateusz Wdowiak wbiega w pole karne i strzela gola, który zapisze się w historii klubu.

Pierwszy w dziejach Puchar Polski dla Cracovii.

Dla starszych kibiców to domknięcie pewnego rozdziału – bo przez dekady Pasy miały mistrzostwa, miały legendy, ale brakowało krajowego pucharu. Dla młodszych – to ich własny moment inicjacyjny. Mecz, który pamięta się z dokładnością do minuty.

Kilka miesięcy później, 9 października 2020 roku, stadion przy Łazienkowskiej w Warszawie. Mecz o Superpuchar Polski z Legią. Po 90 minutach 0:0. Rzuty karne. Cracovia wygrywa serię 5:4. Decydujące trafienia – m.in. van Amersfoort, Fiolić, Dimun. Spokój, koncentracja, chłodna głowa.

W jednym roku klub zdobywa dwa trofea, których wcześniej nie miał w gablocie.

To też symboliczne zwycięstwo projektu sportowego prowadzonego w tamtym czasie przez Michała Probierza – trenera, który potrafił wycisnąć maksimum z zespołu o ograniczonym budżecie. Drużyna nie była faworytem, ale była konsekwentna.

Nowoczesna era Cracovii to nie tylko sentyment do przeszłości. To realne sukcesy w XXI wieku, które wpisują się w tabelę osiągnięć:

OsiągnięcieRokRywal
Puchar Polski2020Lechia Gdańsk (3:2 po dogrywce)
Superpuchar Polski2020Legia Warszawa (0:0, k. 5:4)

Historia nadal się pisze, a srebrna gwiazdka nad herbem nie jest jedynym symbolem ambicji.

Akademia, sekcje i klub jako wielodyscyplinowa instytucja sportu w Krakowie

Cracovia to nie tylko pierwsza drużyna piłkarska. W najlepszych latach klub prowadził ponad 30 sekcji sportowych. Łącznie zdobył 196 tytułów mistrza kraju (w tym mistrzostwo Galicji i 195 mistrzostw Polski w różnych dyscyplinach), 133 wicemistrzostwa i 101 trzecie miejsca.

Najbardziej spektakularna poza piłką nożną jest sekcja hokeja. Comarch Cracovia to 12-krotny Mistrz Polski w hokeju na lodzie (m.in. tytuły w latach 2006, 2008, 2009, 2011, 2013, 2016 i kolejne). Lodowisko przy ul. Siedleckiego przez lata było miejscem, gdzie Pasy dominowały na tafli tak, jak wcześniej na trawie.

W historii klubu działały sekcje koszykówki (mistrzostwa Polski w 1929 i 1938), siatkówki (mistrzostwo 1933), piłki ręcznej, lekkoatletyki, tenisa stołowego, szermierki, a nawet żużla czy narciarstwa. Cracovia była instytucją miejską w pełnym znaczeniu – miejscem, gdzie sport uprawiali i zawodowcy, i amatorzy.

Nowoczesnym symbolem tej wielosekcyjności jest Cracovia Training Center w Rącznej, oddane do użytku w 2021 roku. Kompleks o powierzchni niemal 100 000 m², cztery pełnowymiarowe boiska z naturalną nawierzchnią, jedno sztuczne, hala treningowa, zaplecze medyczne i analityczne. To jeden z najnowocześniejszych ośrodków treningowych w Polsce.

Jeśli chcecie zrozumieć przyszłość klubu, musicie patrzeć właśnie tam – na akademię. To tam szkolą się zawodnicy drugiej drużyny, grup młodzieżowych i przyszłych reprezentantów. W przeszłości Cracovia dostarczała trzon kadry narodowej (1921), dziś inwestuje w to, by znów wychowywać zawodników na poziomie centralnym.

Cracovia funkcjonuje w dwóch strukturach:

  • KS Cracovia 1906 – stowarzyszenie prowadzące sekcje amatorskie i indywidualne,
  • MKS Cracovia SA – spółka zarządzająca zawodowymi sekcjami, w tym piłką nożną i hokejem.

To model, który łączy tradycję z profesjonalizmem. Z jednej strony historia i stowarzyszeniowy charakter, z drugiej – infrastruktura, sponsorzy (m.in. Comarch jako główny sponsor przez lata), zarządzanie na poziomie korporacyjnym.

Współczesne zarządzanie, właściciel, sponsorzy i projekt długoterminowy wyjaśniają kierunek rozwoju

Dzisiejsza Cracovia to klub w fazie największej transformacji od początku XXI wieku. Po dwóch dekadach ery Profesora Janusza Filipiaka, klub wszedł w model zarządzania oparty na globalnym networkingu i twardej analityce danych. To już nie jest tylko lokalny projekt sportowy, ale element większej, międzynarodowej układanki biznesowej.

Amerykański kapitał i rodzime korzenie: Robert Platek u sterów

Przełomem w najnowszej historii klubu był 14 sierpnia 2025 roku, kiedy to ogłoszono oficjalnie, że nowym większościowym udziałowcem Cracovii został Robert Platek – amerykański miliarder polskiego pochodzenia, współzałożyciel funduszu MSD Capital.

  • Struktura udziałów: Platek objął pakiet większościowy, natomiast Elżbieta Filipiak pozostała w klubie jako akcjonariusz mniejszościowy (ok. 20% akcji).
  • Rola Comarchu: Firma, która przez lata była właścicielem Pasów, nie zniknęła z krajobrazu przy ul. Kałuży – wycofała się z zarządzania, ale pozostała kluczowym sponsorem strategicznym, zapewniając klubowi stabilność technologiczną i finansową.

Zmiany na szczycie: Elżbieta Filipiak prezesem w 2026 roku

Początek 2026 roku przyniósł „trzęsienie ziemi” w gabinetach. 7 stycznia 2026 roku ze stanowiskiem prezesa po dwóch latach pracy pożegnał się Mateusz Dróżdż. Jego miejsce zajęła Elżbieta Filipiak, co odczytano jako sygnał chęci zachowania balansu między nowym inwestorem a tradycją klubu. Do zarządu weszli także ludzie z bliskiego otoczenia Roberta Platka: Murat Colak oraz David Amdurer, co zwiastuje jeszcze silniejszą integrację z grupami PFG (Platek Family Group).

Finanse Pasów: Twarde dane i bilans otwarcia nowej ery

Cracovia w raporcie za sezon 2024/2025 wykazała znaczną poprawę dynamiki przychodów, choć wciąż zmaga się z kosztami transformacji i utrzymania szerokiej infrastruktury.

Raport finansowy 2024/2025 (Kluczowe liczby):

KategoriaKwota (mln PLN)Miejsce w Ekstraklasie
Przychody ogółem64,306. miejsce (awans z 10.)
Koszty operacyjne73,008. miejsce
Bilans netto (Strata)-8,7014. miejsce
Przychody z transferów14,934. miejsce
Zysk z dnia meczowego5,8010. miejsce

Jakie wnioski można wyciągnąć z danych:

  1. Skok przychodowy: Cracovia po raz pierwszy od lat realnie zbliżyła się do finansowej czołówki ligi, przeskakując w rankingu przychodów o cztery pozycje.
  2. Eksport zawodników: Budżet Pasów w coraz większym stopniu opiera się na transferach wychodzących. Bilans transferowy wynoszący +8,96 mln zł (5. wynik w lidze) pokazuje, że inwestycja w Akademię w Rącznej zaczyna się zwracać.
  3. Koszty infrastruktury: Utrzymanie najnowocześniejszego w Polsce centrum treningowego oraz stadionu generuje koszty (73 mln zł), które nowy właściciel planuje zoptymalizować poprzez model „multiclub ownership” (współpraca z włoską Spezią i portugalską Casa Pia).

Kierunek: Rączna i Scouting 2.0

Długoterminowy projekt rozwoju Cracovii opiera się na dwóch filarach:

  • Cracovia Training Center (Rączna): To tutaj bije serce klubu. Inwestycja warta ponad 40 mln zł ma być „fabryką piłkarzy”, która docelowo ma finansować bieżącą działalność pierwszej drużyny.
  • Analityczny scouting: Pod rządami Platka klub stawia na systemy MRKT Poland – zaawansowane narzędzia do wyszukiwania niedocenianych talentów na rynkach zagranicznych, co ma ograniczyć ryzyko transferowych niewypałów i poprawić płynność finansową.

„Naszym celem nie jest palenie pieniędzy w piecu, ale budowa samowystarczalnego organizmu, który regularnie gra w europejskich pucharach” – to przesłanie, które płynie z gabinetów przy Kałuży w 2026 roku.

Współczesna Cracovia to rzadki w polskiej skali przypadek klubu, który łączy sentymentalną historię z bezlitosną, nowoczesną korporacyjną logiką. Dla kibica oznacza to mniej emocjonalnych decyzji prezesa, a więcej chłodnej kalkulacji, która ma doprowadzić Pasy do upragnionego, szóstego mistrzostwa Polski.

Źródła

  1. Oficjalne archiwum i materiały historyczne KS Cracovia (cracovia.pl) – kalendarium, chronologia nazw oraz oficjalna dokumentacja klubowa.
  2. WikiPasy.pl (Encyklopedia Pasów) – szczegółowe opracowania historyczne, biogramy (m.in. Józefa Kałuży i Leona Sperlinga), historia stadionu oraz opisy rytuałów (Trening Noworoczny, Opravcy).
  3. Andrzej Gowarzewski, „Kolekcja klubów: Cracovia” – kluczowa monografia historyczna dotycząca dziejów klubu.
  4. Encyklopedia Piłkarska Fuji, t. 13: „Cracovia – 90 lat biało-czerwonych” – statystyki, składy, tabele i zestawienia wyników historycznych.
  5. Muzeum Krakowa – materiały dotyczące historii sportu w Krakowie i roli klubu w życiu społecznym miasta.
  6. Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie – materiały dotyczące reprezentacji Polski lat 20. i udziału w niej piłkarzy Pasów.
  7. Nowa Reforma”, nr 132 z 13 czerwca 1906 r. – ogłoszenie o powstaniu Akademickiego Klubu Footballistów (dokument założycielski).
  8. Archiwalne relacje prasowe (1908–1957) – roczniki czasopism: „Przegląd Sportowy”, „Tygodnik Sport”, „Raz, Dwa, Trzy”, „Dziennik Polski” oraz „Gazeta Krakowska”.
  9. Materiały dokumentalne i wywiady – wywiady z Maciejem Maleńczukiem (hymn klubu) oraz relacje z audiencji delegacji Cracovii u Jana Pawła II (2005).

Autor: Wioletta Siudek