[PIŁKA NOŻNA] Pogoń Grodzisk Mazowiecki – Wisła Kraków 1:1 – remis, który nie zadowoli ani jednej ze stron w walce o punkty w Betclic 1. lidze

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Pogoń Grodzisk Mazowiecki – Wisła Kraków 1:1 – remis, który nie zadowoli ani jednej ze stron w walce o punkty w Betclic 1. lidze

Pogoń Grodzisk Mazowiecki – Wisła Kraków 1:1. W niedzielne popołudnie na Stadionie Znicza w Grodzisku Mazowieckim padł wynik, który zostawił i gospodarzy, i gości z mieszanymi uczuciami. Jako goście z Krakowa obserwowaliśmy mecz, w którym obie drużyny miały swoje chwile, ale żadna nie zdołała zgarnąć pełnej puli.

Mecz od początku miał twardy, taktyczny przebieg – dużo walki w środku pola, niewiele miejsca na kreację. W pierwszej połowie to Wisła Kreowała najlepsze okazje, a kibice z Krakowa narzekali, że to było po prostu „meczycho” – najgroźniejsze sytuacje marnował Angel Rodado. Bramkarz Wisły, Patryk Letkiewicz, miał też swoje momenty – zatrzymał groźny strzał, ale po przerwie padł gol, który zmienił obraz gry.

W 54. minucie Jakub Niewiadomski wykorzystał rzut wolny i zdobył prowadzenie dla Pogoni. To trafienie nastąpiło po niefortunnym przelocie piłki obok bramkarza Letkiewicza i chwili zamieszania, która dodatkowo sprowokowała szybką reakcję obrońców. Wisła rzuciła się do odrabiania strat i w końcu w 75. minucie Angel Rodado zamknął akcję na skrzydle i doprowadził do wyrównania po zamieszaniu w polu karnym.

Sędziował J. Przybyl, a kartki obejmowały kilka kluczowych momentów: 27. minuta dla O. Olewińskiego z Pogoni, 34. minuta – żółta dla W. Biedrzyckiego, 57. minuta – żółta dla J. Colley, 71. minuta – żółta dla J. Igbekeme, 85. minuta – żółta dla J. Jędrasika. Zmiany w obu zespołach ożywiły spotkanie – Wisła przeprowadziła większą korektę już w 62. minucie, a w końcówce pojawili się kolejni gracze, którzy szukali rozstrzygnięcia.

Gol z wolnego i momenty nerwowości przy bramce

Rzut wolny Niewiadomskiego to była kluczowa akcja popołudnia – precyzyjne wykonanie i efektowny finał, który dał Pogoni prowadzenie. Sytuacja przy golu podkreśliła, że w futbolu nie zawsze decyduje tylko technika, ale też detale i refleks. Po zdobyciu bramki gospodarze cofnęli się nieco, a Wisła musiała szukać dróg przez zwartą defensywę.

Rodado i finiszu za wszelką cenę

Wyrównanie Rodado w 75. minucie przyszło po akcji skrzydłem i chaosie w polu karnym – napastnik nie zmarnował szansy, którą wcześniej w pierwszej połowie jeszcze przepuszczał. To trafienie pokazało upór Wisły i przypomniało, dlaczego drużyna z Krakowa wciąż jest liderem tabeli. Mimo tego punkt wywieziony z Grodziska smakuje jak połowiczny sukces – Wisła zachowuje prowadzenie w tabeli z 47 punktami, ale straciła okazję powiększyć przewagę. Pogoń pozostaje silna u siebie – gospodarze utrzymali passę 11 meczów bez porażki na własnym terenie w Pruszkowie i z 35 punktami wciąż patrzą w górę tabeli.

Nie brakowało w meczu momentów indywidualnych – interwencje na linii bramkowej, pojedyncze udane wybicia i obrony, które ratowały zespoły w kluczowych fragmentach. Kibice z Krakowa opuszczali stadion z mieszanką ulgi i niedosytu – oglądaliśmy widowisko bez wielkich fajerwerków, ale i bez łatwych błędów.

Na liście kolejnych ligowych wyzwań Wisła wraca do Krakowa i już w piątek zagra z Wieczystą Kraków (20 lutego), a Pogoń przygotowuje się do wyjazdu do Znicza Pruszków (21 lutego) i kolejnych domowych wyzwań. Ten punkt może okazać się ważny, ale obie ekipy wiedzą, że przed nimi jeszcze sporo do ugrania.

Pogoń Grodzisk MazowieckiStatystykaWisła Kraków
1Gole1

Autor: redakcja sportowa faktykrakowa.pl