Polska zaskoczyła w Spodku 105-95 ze Słowenią. Ponitka bohater, Loyd 32 pkt

Polska sensacyjnie rozpoczęła EuroBasket w Katowicach, wygrywając ze zdecydowanym faworytem 105:95 — w Spodku wybuchła czerwona fala, a kapitan Mateusz Ponitka został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu.
- Zobacz, jak Spodek wyniósł polskich koszykarzy ponad faworytów
- Sprawdź rekordy, składy i co przed Polakami w kolejnych dniach
Zobacz, jak Spodek wyniósł polskich koszykarzy ponad faworytów
W czwartek wieczorem hala Spodek w Katowicach była świadkiem niespodzianki — podopieczni selekcjonera Igora Milicicia pokonali Słowenię 105:95. Mecz przyciągnął tłum kibiców i długo będzie wspominany jako przykład zespołowej gry „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.
Wspomnienie sprzed trzech lat wróciło do głów: we wrześniu 2022 roku Polacy sensacyjnie wyeliminowali Słowenię w ćwierćfinale EuroBasketu w Berlinie (90:87) i awansowali do półfinału — pierwszy raz od 1971 roku w najlepszej czwórce. Dlatego przed turniejem Słowenia zapowiadała rewanż, zwłaszcza że w rankingu FIBA figuruje jako 11. zespół.
Przed startem imprezy rodzime sparingi nie dały zbyt wielu powodów do optymizmu — Polacy przegrali pięć z ośmiu gier kontrolnych. Mimo to w Spodku gospodarze narzucili własne warunki, a trener Milicić skorzystał z szerokiej rotacji — na parkiecie wystąpiło aż 11 zawodników.
Najważniejszymi postaciami pojedynku byli kapitan Mateusz Ponitka, który zdobył 23 punkty i brał na siebie ciężar odpowiedzialności w kluczowych momentach, oraz Jordan Loyd, debiutujący w reprezentacji Polski rozgrywający z polskim paszportem, który rzucił 32 punkty i fenomenalnie trafił zza łuku (7 na 8 prób).
Sprawdź rekordy, składy i co przed Polakami w kolejnych dniach
Warto przyjrzeć się liczbom: Polska trafiła 14 rzutów za trzy punkty — po raz pierwszy od 30 lat — i przekroczyła barierę 100 punktów, co w 90-letniej historii mistrzostw Europy zdarzyło się tylko dwukrotnie wcześniej. Historyczne były też indywidualne osiągnięcia debiutantów: siedem celnych trójek Loyda to najlepszy wynik w debiucie na EuroBaskecie od 1995 roku.
W meczu błyszczał także Luka Doncić — 34 punkty, dziewięć asyst i pięć przechwytów — lecz jego występ nie wystarczył, by Słowenia wróciła na prowadzenie.
- Nie wiedziałem o tym. To chyba trochę szalone, wielu wielkich graczy przewinęło się przez mistrzostwa Europy i zapisało się w nim na zawsze
- Zawsze, gdy jako zawodnik wchodzisz w odpowiedni rytm, czujesz się z tym dobrze i wiesz, że to wszystko jest niesamowite. Powiedziałbym, że to był jeden z moich najlepszych meczów. Ale tylko dlatego, że wygraliśmy. To nic by nie znaczyło, gdybyśmy nie wygrali
- To było niesamowite być z Donciciem na parkiecie. To jeden z najlepszych koszykarzy na świecie. Jako zawodnik po drugiej stronie boiska, wykorzystujesz to jako energię. Wszyscy się na nim skupiają, a my jako zespół wykorzystaliśmy to jako motywację
- Kibice dodali nam energii, to było niesamowite. To była prawdopodobnie jedna z najlepszych atmosfer, w jakich grałem
Protokoły meczu odnotowały kolejność kwart i końcowy wynik: 29:25, 18:21, 33:23, 25:26. Składy i zdobycz punktowa Polski wyglądały następująco: Przemysław Żołnierewicz 6, Michał Michalak 0, Dominik Olejniczak 2, Kamil Łączyński 4, Tomasz Gielo 4, Aleksander Dziewa 0, Mateusz Ponitka 23, Jordan Loyd 32, Michał Sokołowski 8, Aleksander Balcerowski 11, Andrzej Pluta 15.
W innych meczach rozgrywanych w Polsce Izrael wygrał z Islandią 83:71, a Francja pokonała Belgię 92:64. Harmonogram dla polskich fanów na najbliższe dni: w sobotę Polska zagra z Izraelem, a w niedzielę z Islandią — oba spotkania rozpoczynają się o godz. 20.30.
Mecze EuroBasketu odbywają się w kilku miastach: oprócz Katowic także w Tampere (Finlandia), Limassol (Cypr) i Rydze (Łotwa). Do fazy finałowej zaplanowanej w Rydze (6–14.09) awansują po cztery najlepsze zespoły z każdej z czterech grup (24 drużyny łącznie).
W kontekście lokalnym: sukces w Spodku to nie tylko sportowy triumf, ale wydarzenie, które ożywiło katowicką halę i wpisało się w kalendarz wydarzeń miasta na nadchodzące dni — kibice mogą spodziewać się kolejnych emocji, gdy na arenie w Katowicach padnie kolejny gwizdek.
Na podst. Urząd Marszałkowski Kraków
Autor: krystian