[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 4 (Grupa IV): Wisła Kraków II – Wisłoka Dębica 3:1 w 14. kolejce

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 4 (Grupa IV): Wisła Kraków II – Wisłoka Dębica 3:1 w 14. kolejce

Siedem punktów dzieli teraz ósmą Wisłę Kraków II od trzeciej Wisłoki Dębica. W sobotnim meczu 14. kolejki krakowianie wygrali u siebie 3:1 i zatrzymali rywala, który nie przegrał żadnego z siedmiu poprzednich spotkań. Rezerwy Wisły mają 19 punktów, dębiczanie 26. Dla gospodarzy to zwycięstwo nad zespołem z czołówki, a dla Wisłoki przypomnienie, że nawet dobra seria nie chroni przed kosztownymi błędami.

Jeszcze niedawno nastroje wokół Wisły II wyglądały inaczej. Po siedmiu kolejnych porażkach zespół zdobył siedem punktów w trzech meczach, choć 17 października przegrał w Kolbuszowej Dolnej z Sokołem 0:1. Sobotnie spotkanie dawało więc okazję do odpowiedzi, i to przeciw wymagającemu przeciwnikowi. Wisłoka miała już na koncie więcej niż 25 punktów, o których Bogacz mówił na początku października jako o celu na okres przed końcem rundy. Przyjazd do Krakowa nie zakończył się jednak powiększeniem dorobku.

Trzy minuty, które ustawiły mecz

Pierwszy ważny zwrot nastąpił w 22. minucie. Wisłoka straciła piłkę przy wyprowadzaniu akcji, a Patryk Małecki wykorzystał błąd i dał gospodarzom prowadzenie. Ledwie trzy minuty później trafił P. Starzyński. Zrobiło się 2:0, choć wcześniej nic w samym wyniku nie zapowiadało tak szybkiego rozstrzygnięcia pierwszej części.

Dwa gole zdobyte niemal jeden po drugim zmieniły zadanie gości. Wisłoka musiała odrabiać straty, ale jeszcze przed zejściem do szatni mogła zmniejszyć dystans. Dwukrotnie przeszkodził jej w tym Jakub Stępak. Interwencje bramkarza miały dla krakowian znaczenie nie mniejsze niż skuteczność pod bramką rywali: pozwoliły utrzymać 2:0 do przerwy i nie dały dębiczanom kontaktowego trafienia w chwili, gdy szukali odpowiedzi.

Wynik był też odwróceniem obrazu niedawnych bezpośrednich spotkań. Wisłoka wygrała dwa poprzednie mecze z rezerwami Wisły, w tym kwietniowe starcie u siebie 1:0. W czterech ostatnich pojedynkach przed sobotą dębiczanie mieli trzy zwycięstwa, a krakowianie jedno. Tym razem to gospodarze wykorzystywali potknięcia przeciwnika i schodzili na przerwę z wyraźną zaliczką.

Najświeższe wiadomości z Krakowa czekają na stronie głównej faktykrakowa.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.

Kasza przywrócił nadzieję, Conte odpowiedział

Przez długi czas po rozpoczęciu drugiej połowy rezultat się nie zmieniał. Dopiero w 83. minucie Wisłoka znalazła sposób na zdobycie bramki. Po rzucie rożnym zrobiło się zamieszanie, z którego skorzystał Kacper Kasza. Przy stanie 2:1 goście znów mogli myśleć o uratowaniu punktu. Dla kibiców Wisły oznaczało to nerwowe ostatnie minuty – dwubramkowa przewaga stopniała tuż przed końcem spotkania.

Odpowiedź gospodarzy przyszła w doliczonym czasie. Szymon Feret stracił piłkę, Oumar Conte wyszedł sam na sam i ustalił wynik na 3:1. Wisłoka, która po golu Kaszy odzyskała nadzieję, jeszcze raz zapłaciła za stratę w rozegraniu. Właśnie takie sytuacje zaważyły na sobotnim meczu: Wisła II potrafiła skorzystać z błędów rywala, a gdy sama potrzebowała wsparcia w obronie, dostała je od Stępaka.

Trener rezerw Karol Nędza oceniał ten występ jako jeden z lepszych meczów swojej drużyny w sezonie. W Krakowie może cieszyć nie tylko wynik, lecz także to, przeciw komu został osiągnięty. Wisła II ograła trzeci zespół tabeli i zakończyła jego siedmiomeczową serię bez porażki. Kolejne zadanie czeka krakowian 30 października w wyjazdowym spotkaniu z KS Wieczystą Kraków II. Wisłoka dzień później zagra u siebie z KSZO 1929.

Wisła Kraków IIStatystykaWisłoka Dębica
3Gole1
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły