Uwaga! woda niezdatna do spożycia (komunikat RSO)

Młodzi krakowianie wskazali swoich faworytów. Będzie druga tura

Obraz do artykułu: Młodzi krakowianie wskazali swoich faworytów. Będzie druga tura

FOT. Tom Rollauer, Jan Krawczyk

W krakowskich szkolnych korytarzach pojawiły się urny, karty do głosowania i komisje wyborcze. W prawyborach zorganizowanych w ramach kampanii „Weźże Zagłosuj!” uczniowie sprawdzili, jak wygląda głosowanie w praktyce. Wynik przyniósł wyraźne zwycięstwo jednego kandydata, ale także sygnał o dystansie części młodych osób do lokalnej polityki.

Kraków z dwoma nazwiskami w drugiej turze

W uczniowskich prawyborach uczestniczyło 3175 uczniów z 13 krakowskich szkół ponadpodstawowych. Najwięcej głosów otrzymał Łukasz Gibała, a drugie miejsce zajęła Aleksandra Owca. To właśnie te dwa nazwiska znalazłyby się w drugiej turze, gdyby o wyborze prezydenta miasta decydowali uczestnicy szkolnej symulacji.

FOT. fot. Tom Rollauer

Wyniki przedstawiają się następująco:

  • Łukasz Gibała – 27,51 proc., 862 głosy,
  • Aleksandra Owca – 20,04 proc., 628 głosów,
  • Michał Klimek – 10,56 proc.,
  • Michał Drewnicki – 9,67 proc.,
  • Jan Hoffman – 8,08 proc.,
  • Monika Piątkowska – 7,50 proc.,
  • Daria Gosek-Popiołek – 7,37 proc.,
  • Sławomir Pietrzyk – 2,04 proc.,
  • głosy nieważne – 8,46 proc..

Organizatorzy podkreślają, że prawybory nie były sondażem przeprowadzonym w całej populacji, lecz szkolnym ćwiczeniem obywatelskim. Ich znaczenie polegało przede wszystkim na pokazaniu procedury: od pracy komisji po wrzucenie karty do urny.

„Weźże Zagłosuj!” zamieniło szkoły w lokale wyborcze

Za kampanię odpowiadały Akcja Uczniowska i Młodzieżowa Rada Krakowa. W zaangażowanych szkołach uczniowie mogli zobaczyć, jak w praktyce przebiega głosowanie, a przy okazji sprawdzić własne preferencje polityczne.

FOT. fot. Tom Rollauer

Paweł Mrozek, założyciel Akcji Uczniowskiej i koordynator kampanii, zwracał uwagę na poczucie pomijania młodego pokolenia.

„Młodzi ludzie czują się w tym mieście całkowicie niewidzialni, a sztaby wyborcze udają, że problemu nie ma”.

Zdaniem organizatorów szczególnie wymowna jest liczba głosów nieważnych. 8,46 proc. to wynik wyższy niż poparcie uzyskane przez kilku kandydatów. Może oznaczać zarówno błędy przy wypełnianiu kart, jak i brak przekonania do przedstawionych propozycji — sam rezultat nie pozwala jednak rozstrzygnąć, która z tych przyczyn była ważniejsza.

Kampania miała charakter profrekwencyjny i edukacyjny. Organizatorzy deklarują, że nie popierają żadnego komitetu, lecz chcą przekazywać młodym ludziom informacje o tym, gdzie, jak i po co głosować. Prawybory pokazują też praktyczny problem: sama obecność młodych przy urnach nie wystarczy, jeśli kandydaci nie przedstawiają im czytelnych propozycji dotyczących edukacji i polityki młodzieżowej.

na podstawie: glospokolenia.pl.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Tom Rollauer, Jan Krawczyk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji