Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Matura to nie jedyny wybór. Uczniowie potrzebują doradztwa wcześniej

Matura to nie jedyny wybór. Uczniowie potrzebują doradztwa wcześniej

Jedni uczniowie wahają się między studiami, inni rozważają kursy i różne zawody, a część nie ma jeszcze żadnego planu. W małopolskim badaniu młodzież mówiła wprost o lęku przed decyzją, która może zaważyć na całej przyszłości. Za tym niepokojem stoją nie tylko obawy o wyniki matury, lecz także brak wiedzy o własnych predyspozycjach i realiach rynku pracy.

  • Decyzja odkładana do matury zwiększa stres
  • Szkolne doradztwo obejmuje znacznie więcej niż wybór zawodu
  • Uczeń potrzebuje zespołu, nie tylko jednej konsultacji
  • Trzy zmiany, które mogą poprawić pomoc w szkołach

Decyzja odkładana do matury zwiększa stres

Wnioski zawarte w raporcie Analiza funkcjonowania doradztwa zawodowego w szkołach, przygotowanym przez Małopolskie Obserwatorium Rozwoju Regionalnego, pokazują, że wielu uczniów ostatnich klas szkół średnich nie czuje się gotowych do wyboru dalszej drogi. Nie wiedzą, w czym mogliby się sprawdzić, jak naprawdę wygląda praca w interesującym ich zawodzie ani czy wybrany kierunek będzie potrzebny za kilka lat.

Niepewność wzmacniają zmiany na rynku pracy oraz szybkie upowszechnianie sztucznej inteligencji. Młodzież obawia się zarówno nietrafionej decyzji, jak i tego, że nie uda się zrealizować wcześniej wyznaczonych planów. Część uczniów martwi się także kosztami związanymi z dalszą nauką.

Podobny obraz wyłania się z badania PISA 2022. Tylko 51 proc. polskich 15-latków uważa, że szkoła nauczyła ich rzeczy przydatnych w pracy. Średnia dla badanych krajów wynosiła 70 proc. Ponad połowa polskich uczniów obawiała się również, czy będzie mogła finansowo zrealizować swoje plany po zakończeniu szkoły.

Doradcy zawodowi wskazują na dwa częste sposoby reagowania na tę niepewność. Pierwszy polega na czekaniu z decyzją do ogłoszenia wyników matury. Wtedy wybór dalszej ścieżki odbywa się pod presją czasu. Drugi to skupienie się na jednym scenariuszu bez przygotowania alternatywy na wypadek nieudanej rekrutacji. W obu przypadkach rośnie ryzyko rozczarowania i poczucia zagubienia.

Dlatego wsparcie powinno pojawiać się wcześniej i wracać na kolejnych etapach nauki, a nie koncentrować się niemal wyłącznie w ostatnich klasach. Uczeń, który ma możliwość spokojnego sprawdzenia kilku kierunków, łatwiej oceni, czy jego plan jest realny i co może zrobić, jeśli pierwszy wybór nie wypali.

Szkolne doradztwo obejmuje znacznie więcej niż wybór zawodu

Badanie pokazuje, że doradztwo zawodowe jest często rozumiane zbyt wąsko. Nie powinno ograniczać się do wskazania konkretnego zawodu lub kierunku studiów. Z takiej pomocy mogą korzystać także uczniowie, którzy już wiedzą, co chcą robić, oraz młodzież szkół branżowych.

Zakres wsparcia może obejmować:

  • rozpoznanie mocnych stron, ograniczeń, stylu pracy i nauki oraz życiowych priorytetów;
  • poznawanie zawodów z perspektywy codziennych obowiązków;
  • pomoc przy rekrutacji do szkół, na studia i kursy;
  • analizę zmian na rynku pracy oraz kompetencji potrzebnych w przyszłości;
  • wzmacnianie motywacji i przełamywanie barier psychologicznych;
  • przedstawianie różnych możliwości rozwoju;
  • przekazywanie wiedzy o prawach pracowniczych.

Są to potrzeby zgłaszane przez samych uczniów, choć nie zawsze wiedzą oni, że właśnie doradztwo zawodowe może na nie odpowiadać. Europejskie rekomendacje również opisują je jako wsparcie towarzyszące człowiekowi przez całe życie. W czasach technologicznych zmian kariera coraz rzadziej przebiega według jednego, niezmiennego planu. Potrzebna jest raczej gotowość do ponownego określania swoich celów.

Z tego powodu doradztwo powinno być dostępne dla wszystkich uczniów, niezależnie od typu szkoły i stopnia sprecyzowania planów. Do tego potrzebne są jednak czas, odpowiednie narzędzia i stałe miejsce w szkolnym planie.

Uczeń potrzebuje zespołu, nie tylko jednej konsultacji

Za wsparcie młodzieży powinni odpowiadać wspólnie doradcy zawodowi, wychowawcy, nauczyciele przedmiotów, specjaliści, dyrekcja i rodzice. Taki model pozwala połączyć informacje o rynku pracy z pomocą w podejmowaniu decyzji, wsparciem psychologicznym i znajomością indywidualnej sytuacji ucznia.

W małopolskich szkołach współpraca między tymi osobami bywa jednak ograniczona. Na zwykłych lekcjach rzadko pojawiają się informacje o tym, z jakimi studiami lub zawodami można połączyć wiedzę z danego przedmiotu. Część uczniów ma poczucie, że nauczyciele skupiają się przede wszystkim na przygotowaniu do matury, a mniej interesują się ich dalszymi planami.

Dużą rolę odgrywają wychowawcy. To do nich uczniowie często zwracają się po poradę, a ich inicjatywa może umożliwić udział w targach pracy czy wizytę w zakładzie pracy. Pomoc oferują również psycholodzy szkolni, zwłaszcza podczas indywidualnych konsultacji. Problemem pozostaje jednak duża liczba ich obowiązków, brak wolnych terminów oraz obawa części młodzieży przed stygmatyzacją.

Doradca zawodowy nie zawsze jest pierwszą osobą, do której uczeń kieruje pytania o przyszłość. Wpływa na to niewielka liczba godzin, praca w kilku placówkach, brak regularnych konsultacji indywidualnych oraz przekonanie, że doradca nie zna uczniów wystarczająco dobrze. Znaczenie ma także forma zajęć, które nie zawsze odpowiadają oczekiwaniom młodzieży.

Trzy zmiany, które mogą poprawić pomoc w szkołach

Z rozmów z doradcami wyłoniły się trzy najczęściej powtarzane potrzeby:

  1. zwiększenie liczby godzin pracy doradcy;
  2. wprowadzenie indywidualnego poradnictwa jako stałego standardu;
  3. podniesienie rangi doradztwa i wzmocnienie pozycji doradcy w szkole.

Większa liczba godzin pozwoliłaby poświęcić więcej czasu na poznawanie zawodów, analizę sytuacji konkretnego ucznia i omawianie testów kompetencji. Przy krótkich zajęciach pytania często pozostają bez odpowiedzi, a część tematów jest omawiana pobieżnie. Doradcy zdarza się także przeznaczać na pomoc uczniom własny czas wolny.

Indywidualne spotkania są potrzebne, ponieważ sytuacja każdego ucznia wygląda inaczej. Rozmowa o lękach, predyspozycjach czy planach nie zawsze jest możliwa podczas lekcji całej klasy. Takie wsparcie ma szczególne znaczenie dla osób z różnymi potrzebami edukacyjnymi, nieśmiałych i tych, które nie są pewne swoich możliwości.

Ostatnia kwestia dotyczy miejsca doradztwa w szkolnej hierarchii. Zajęcia bywają przesuwane na koniec dnia albo organizowane w czasie zastępstw. Brak oceny sprawia, że część uczniów i rodziców traktuje je jako mniej ważne niż przedmioty egzaminacyjne. Doradcy wskazują też, że dyrekcje nie zawsze zgadzają się na wizyty w zakładach pracy, jeśli oznaczałoby to opuszczenie lekcji matematyki lub języka polskiego.

Raport Małopolskiego Obserwatorium Rozwoju Regionalnego pokazuje więc, że skuteczne doradztwo wymaga nie tylko zatrudnienia doradcy. Potrzebny jest spójny system, w którym uczeń ma czas na rozmowę, dostęp do informacji i możliwość przygotowania więcej niż jednego scenariusza dalszej nauki lub pracy.

na podstawie: Małopolski Urząd Marszałkowski.