Krakowscy policjanci rozbili dwie powiązane grupy. W tle seniorzy i nielegalny hazard

Krakowscy policjanci rozbili dwie powiązane grupy. W tle seniorzy i nielegalny hazard

Najpierw śledczy trafili na zaplecze oszustw „na wnuczka”, a potem na punkty z nielegalnymi automatami. W Krakowie i na Śląsku w jednym śledztwie połączyły się dwa wątki, które – według policji – prowadziły do tej samej przestępczej siatki. Zatrzymano dziewięć osób, a część z nich usłyszała już zarzuty. W sprawie pojawiły się także zabezpieczone automaty, gotówka i pytanie, jak szeroko mogła działać ta grupa.

  • Logistyka oszustw „na wnuczka” prowadziła przez dwóch braci
  • W nielegalnych punktach gier policja znalazła automaty i gotówkę
  • Śledczy sprawdzają, czy ta sama siatka działała szerzej niż w Małopolsce

Logistyka oszustw „na wnuczka” prowadziła przez dwóch braci

Funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, działając pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków – Śródmieście Wschód, zatrzymali 30 czerwca na terenie województwa śląskiego dwóch braci. Według ustaleń śledczych 26-latek i jego młodszy o trzy lata brat mieli co najmniej od początku roku uczestniczyć w grupie zajmującej się oszustwami metodą „na wnuczka” w Małopolsce i na Śląsku.

Policja opisuje ich rolę jako zaplecze całego procederu. Mężczyźni mieli organizować nabór osób wykonujących bezpośrednie odbiory pieniędzy, przygotowywać telefony, przekazywać środki potrzebne do działania i rozliczać uczestników po kolejnych odbiorach. Na początku lipca obaj trafili do prokuratury, gdzie postawiono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz oszustw na szkodę seniorów z Krakowa i Śląska. Sąd zastosował wobec nich tymczasowy areszt na trzy miesiące.

W nielegalnych punktach gier policja znalazła automaty i gotówkę

To nie był koniec działań w tej samej sprawie. W kolejnych dniach policjanci z Krakowa, wspólnie z funkcjonariuszami Pierwszego Działu Dochodzeniowo-Śledczego i Pierwszego Działu Realizacji Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Krakowie, przeprowadzili następną realizację na Śląsku. Tym razem chodziło o miejsca, w których prowadzono nielegalne gry hazardowe, a ustalenia śledczych wskazują, że ich funkcjonowanie było powiązane z grupą od oszustw „na wnuczka”.

W dwóch punktach zabezpieczono łącznie 11 automatów do nielegalnych gier hazardowych o wartości około 40 tys. zł oraz ponad 12 tys. zł pochodzących z nielegalnych gier. Małopolski Urząd Celno-Skarbowy przeprowadził też eksperyment procesowy z wykorzystaniem zabezpieczonych urządzeń, aby odtworzyć sposób ich działania i utrwalić przebieg czynności dla potrzeb śledztwa. Zatrzymano dwie kobiety w wieku 56 i 43 lat, które prowadziły te miejsca, a także trzech mężczyzn w wieku 21, 41 i 52 lat uczestniczących w grach. Usłyszeli zarzuty związane z urządzaniem, prowadzeniem i udziałem w grach hazardowych niezgodnie z ustawą o grach hazardowych, co kwalifikuje się z art. 107 i 109 Kodeksu karnego skarbowego.

Śledczy sprawdzają, czy ta sama siatka działała szerzej niż w Małopolsce

Sprawa ma dalszy ciąg. W śledztwie pozostają jeszcze dwaj inni mężczyźni, wobec których zastosowano tymczasowy areszt – według ustaleń pełnili oni rolę tzw. „odbieraków”. Łącznie w tej sprawie zatrzymano dziewięć osób, a policja i prokuratura analizują także inne oszustwa o podobnym sposobie działania.

To ważny trop nie tylko dla samych śledczych. Jeśli potwierdzi się szerszy zasięg tej działalności, postępowanie może objąć kolejne czyny z innych części kraju, gdzie mechanizm oszustwa wyglądał podobnie. Policja bada więc nie tylko pojedyncze zatrzymania, ale cały układ zależności – od osób organizujących proceder po tych, które odbierały pieniądze i obsługiwały nielegalny hazard.

na podstawie: Małopolski Urząd Celno-Skarbowy w Krakowie.