Marek Hołda wraca z obrazami, które pachną Miechowszczyzną i pamięcią

Marek Hołda wraca z obrazami, które pachną Miechowszczyzną i pamięcią

W Krakowie i Miechowie szykuje się spotkanie z malarstwem, które nie idzie na skróty - jest w nim symbol, opowieść i odrobina baśniowego niepokoju 🎨 Wystawa „Marek Hołda. Malarstwo” pokazuje prace artysty mocno zakorzenione w dzieciństwie na Miechowszczyźnie, ale też w świecie koni, jeździectwa i lokalnych historii.

  • Marek Hołda buduje obrazy z pamięci, symboli i małopolskich wątków
  • Wystawa „Marek Hołda. Malarstwo” prowadzi prosto na II piętro
  • Krótki termin, mocny powód, by zajrzeć do środka

Marek Hołda buduje obrazy z pamięci, symboli i małopolskich wątków

Marek Hołda, urodzony w 1956 roku, to nie tylko malarz, ale też ilustrator i dziennikarz. W 2026 roku obchodzi 45-lecie pracy twórczej, a jego dorobek już dawno wyszedł poza ramy jednego środowiska - ma na koncie ponad 30 wystaw indywidualnych, a jeden z jego cykli poświęconych powstaniu styczniowemu stał się stałą ekspozycją w Muzeum Ziemi Miechowskiej.

W jego obrazach wyraźnie czuć zamiłowanie do narracji. To malarstwo rodzajowe, ale podane w wersji z wyobraźnią: z jednej strony zakotwiczone w konkretach, z drugiej otwarte na symbole i skojarzenia. Hołda jest też związany z Galerią BWA „U Jaksy”, więc jego nazwisko od dawna krąży w lokalnym obiegu sztuki.

Wystawa „Marek Hołda. Malarstwo” prowadzi prosto na II piętro

Ekspozycję przygotowują Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Krakowie oraz Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna im. Marii Fihel w Miechowie. Prace można oglądać na II piętrze, w prawym skrzydle.

Wystawa będzie dostępna w terminie 7.05.2026 - 24.07.2026. To dobra okazja, by zajrzeć do środka i zobaczyć, jak artysta łączy osobistą pamięć z szerzej rozumianą opowieścią o miejscu, w którym wyrósł. 🐎

Krótki termin, mocny powód, by zajrzeć do środka

To jedna z tych ekspozycji, które nie wymagają długiego wstępu - wystarczy wejść i dać się poprowadzić obrazom. Właśnie w tym tkwi siła prac Hołdy: są rozpoznawalne, ale nieoczywiste, bliskie lokalności, a jednak uniwersalne. Dzięki temu wystawa może zainteresować nie tylko osoby śledzące sztukę na co dzień, ale też tych, którzy po prostu lubią, gdy obraz opowiada więcej niż pierwszy rzut oka.

na podstawie: Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Krakowie.