Bodzów zyska podziemną przepompownię. Ma chronić domy po ulewach

Bodzów zyska podziemną przepompownię. Ma chronić domy po ulewach

FOT. Urząd Miasta Krakowa

W Bodzowie powstaje inwestycja, której na co dzień nie będzie widać, ale jej znaczenie ujawnia się przy pierwszej większej ulewie. Zarząd Infrastruktury Wodnej w Krakowie kupił już grunty i dopina projekt przepompowni, która ma przejąć nadmiar wody, zanim zacznie zbierać się na terenach zabudowanych. To właśnie takie techniczne zabezpieczenia najczęściej decydują o tym, czy po deszczu okolica pozostaje spokojna, czy walczy z podtopieniami.

  • W Bodzowie powstaje zabezpieczenie schowane pod ziemią
  • Cztery pompy mają przejąć wodę, a piąta czekać na awarię

W Bodzowie powstaje zabezpieczenie schowane pod ziemią

Zarząd Infrastruktury Wodnej w Krakowie prowadzi zaawansowane prace projektowe związane z przepompownią w Bodzowie, w dzielnicy VIII Dębniki. To odpowiedź na kłopot dobrze znany w miejscach położonych niżej i blisko rzeki – po intensywnych opadach oraz przy wysokim stanie Wisły woda potrafi zbierać się szybciej, niż zdąży odpłynąć.

Nowy obiekt ma działać automatycznie i ograniczyć ryzyko podtopień w sąsiedztwie zabudowy. Ważne jest też to, że konstrukcja nie będzie dominować nad otoczeniem – większość instalacji zostanie ukryta pod ziemią. Dzięki temu zabezpieczenie ma być skuteczne, a jednocześnie możliwie dyskretne.

Cztery pompy mają przejąć wodę, a piąta czekać na awarię

Serce całego układu mają stanowić cztery pompy o łącznym przepływie 1,8 m sześc. na sekundę. Do tego dochodzi jeszcze jedna pompa rezerwowa, przygotowana na wypadek awarii. W takich inwestycjach zapas nie jest dodatkiem, lecz koniecznością – przy silnych opadach każda minuta ma znaczenie.

Najważniejsze parametry nowej instalacji są proste:
– 4 pompy pracujące w układzie zasadniczym,
– łączny przepływ 1,8 m sześc. na sekundę,
– 1 pompa rezerwowa na wypadek awarii,
– przejście pod wałem wykonane bez jego naruszania.

Przejście pod wałem zostanie wykonane metodą mikrotunelowania, czyli bez rozkopywania newralgicznego odcinka i bez ingerencji w sam wał. To istotne nie tylko z punktu widzenia bezpieczeństwa technicznego, ale też dla zachowania ciągłości ochrony przeciwpowodziowej. W efekcie Bodzów ma zyskać rozwiązanie, które pracuje w tle, a jego skutki będzie się odczuwać przede wszystkim wtedy, gdy pogoda znów spróbuje sprawdzić granice wytrzymałości tej części Krakowa.

na podstawie: Urząd Miasta w Krakowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Krakowa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.