Emaus wraca na Salwator i znów wypełni ulice zapachem świąt

Emaus wraca na Salwator i znów wypełni ulice zapachem świąt

Po dwuletniej przerwie Salwator znów ma dostać swój wielkanocny gwar, czyli to, z czego Emaus od lat był rozpoznawalny. Przy klasztorze Norbertanek pojawią się kramy, regionalne smakołyki i świąteczne drobiazgi, które dla wielu krakowian są częścią poniedziałkowego rytuału. W tym roku odpust nie ograniczy się jednak do handlu – obok straganów ma wrócić także opowieść o dawnych zwyczajach Krakowa.

  • Salwator odzyskał odpust, którego brakowało przez dwa lata
  • Tradycje wielkanocne wyjdą na ulicę razem z Pucherokami i rzemiosłem
  • Spacer, warsztaty i muzyka bez biletu

Salwator odzyskał odpust, którego brakowało przez dwa lata

W Poniedziałek Wielkanocny 6 kwietnia Emaus znów rozłoży się przy Klasztorze Norbertanek na Salwatorze. Przez ostatnie dwa lata odpust nie odbywał się w tym miejscu z powodu remontów, więc jego powrót dla wielu osób będzie czymś więcej niż tylko kolejnym wydarzeniem w kalendarzu. To powrót jednego z najbardziej rozpoznawalnych krakowskich zwyczajów, który co roku przyciąga tych, którzy szukają nie tyle zakupów, ile atmosfery starego miasta i świątecznego tłumu.

Kramy staną wzdłuż ulic Kościuszki, Senatorskiej i Kasztelańskiej. Między godz. 9.00 a 17.00 będzie można znaleźć regionalne produkty i spróbować świątecznych przysmaków, a wśród nich nie zabraknie piernikowych serc i baloników, bez których ten odpust trudno sobie wyobrazić. Właśnie takie detale budują jego charakter – prosty, głośny, trochę odpustowy, a jednocześnie mocno osadzony w krakowskiej tradycji.

Tradycje wielkanocne wyjdą na ulicę razem z Pucherokami i rzemiosłem

Tegorocznej edycji towarzyszy program pod hasłem „Tradycje wielkanocne po krakosku”. Organizatorzy stawiają nie tylko na pokaz, ale też na żywe przypomnienie dawnych obrzędów i rękodzieła, które w miejskim pejzażu pojawiają się coraz rzadziej. Zainteresowani będą mogli pójść na spacer z przewodniczką śladami pradziadków pod Kopiec Kościuszki, podejrzeć pracę rzemieślnika wyrabiającego drewniane zabawki oraz przygotować czapkę Pucheroka.

To ważny element Emausu, bo właśnie tu tradycja nie zamyka się w gablocie. Odpust pozwala zobaczyć, jak dawny zwyczaj wciąż żyje w miejskiej przestrzeni i wciąż potrafi przyciągać nie tylko starszych krakowian, ale też młodszych uczestników, którzy dopiero uczą się tych lokalnych odniesień. W dodatku podczas wydarzenia będzie można usłyszeć frywolne oracje Pucheroków, dawnych uczniów Szkoły Nowodworskiego, którzy w Niedzielę Palmową chodzili po bibickich domach i prosili o świąteczne smakołyki.

Spacer, warsztaty i muzyka bez biletu

Program rozpisano tak, by każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Najbardziej ruchliwa część wydarzenia połączy się z warsztatami i występami zespołów ludowych, a to właśnie one zwykle nadają Emausowi tempo i dźwięk. Na część atrakcji obowiązuje wstęp wolny, więc udział w warsztatach i koncertach nie wymaga żadnych opłat.

  • 10.00–16.00 – pokazy rzeźbienia w drewnie, prowadzenie: Jerzy Ćwierzyk
  • 10.00–12.00 oraz 12.30–14.00 – spacer „W Emaus na Kopiec Kościuszki” z przewodniczką, prowadzenie: Magdalena Litwa
  • 12.00–16.00 – warsztaty „Tradycyjne czapki Pucheroków”, prowadzenie: Magdalena Kołeczek-Znój
  • 14.00 – występ Zespołu Pieśni i Tańca „Krakowiacy”
  • 15.00 – występ Zespołu Pieśni i Tańca „Czerwone Korale”

„Tradycje wielkanocne po krakosku” realizowane są w ramach programu Kulturalny Kraków, ze środków finansowanych z budżetu Miasta Krakowa. Dzięki temu odpust nie kończy się na stoiskach i świątecznych zakupach – staje się także przypomnieniem, że krakowska tradycja wciąż ma swoje miejsce na ulicach, nie tylko w muzealnych opowieściach.

na podstawie: UM Kraków.